Piąty ogląd mądrości wg Stanisława ze Skarbimierza – od strony jej niebezpiecznego pozoru

Data

Polecamy

Ósmy ogląd mądrości według Stanisława ze Skarbimierza – od strony powinności i poszanowania dobra wspólnego

Poniżej prezentujemy ósmy ogląd mądrości - o dobru wspólnym - Stanisława ze Skarbimierza, uczonego i doradcy królewskiego z XIV/XV wieku. Twórcy polskiej szkoły dyplomacji, prekursora prawa międzynarodowego oraz zasady tolerancji.

Instytucja rodziny i jej wrogowie. II RP, PRL, III RP (3)

Służby ZSRR od początku istnienia infiltrowały organizacje nauczycieli, pisarzy i publicystów. To mobilizacja narodu polskiego w obronie tradycyjnych wartości była przyczyną ich klęski w 1920. Postanowiły je podmienić na swoje.

Instytucja rodziny i jej wrogowie. Rewolucja francuska, Marks, Engels, Kołłontaj (2)

Pierwsze feministki (sufrażystki) były przeciwniczkami aborcji. Chciały tylko równych praw obywatelskich. Hasło legalizacji aborcji ściśle wiąże się z komunizmem i jego celem - zniszczeniem starego porządku opartego na rodzinie.
Przedstawia się przełożenie antyczno-chrześcijańskiej koncepcji mądrości na praktykę polityczną i na formację duchową, rozwijane przez Stanisława ze Skarbimierza – uczonego i królewskiego doradcę z przełomu XIV i XV.

Dużą część Mowy o trojakiej mądrości diabelskiej i prawdziwej (Sermo de triplici sapientia diabolica et vera) Stanisław ze Skarbimierza poświęcił tej pierwszej – rzekomej mądrości, która odbiera prawdziwe znamię człowieczeństwa. Jest ona – jak u św. Tomasza z Akwinu – trojaka:

  • ziemska, objawiająca się upodobaniem i dążeniem do posiadania „rzeczy ziemskich”,
  • zwierzęca, objawiająca się upodobaniem i doznawanianiem odczuć przyjemnych („rozkoszy”),
  • diabelska, objawiająca się upodobaniem i dążeniem do sprawowania władzy i uzyskiwania przywilejów („zaszczytów”).

Rozwijanie owej trojakiej rzekomej mądrości demoralizuje (kieruje „do dołu”, podczas gdy człowiek ma się doskonalić (kierować się „do tego, co w górze”). Jest ona zatem głupotą, wyłącznie pospolicie zwaną mądrością. Na poparcie tego Skarbimierczyk sięgnął do Księgi Mądrości Starego Testamentu [5, 4-5] i przytoczył z niej następujące słowa: „To ten, co nas – głupich – niegdyś był pośmiewiskiem i przedmiotem szyderstwa: jego życie mieliśmy za szaleństwo, śmierć jego za hańbę. Jakże więc policzono go między synów Bożych i ze świętymi ma udział”.

Prawdziwa zaś mądrość – jak ją określał Stanisław ze Skarbimierza – „jest czysta, skromna, uległa, przychylna dobrym, pełna miłosierdzia i przynosząca dobre owoce, w ocenie pozbawiona obłudy”. I tylko zadufani w głupocie sądzą, że ci pokorni, prostoduszni ludzie, ustępujący pola w zdobywaniu rzeczy ziemskich są niżsi i że powinni służyć tym silniejszym i zdobywczym. A to właśnie prostaczkowie wiodą życie godziwe, zasługujące na wieczną nagrodę, podczas gdy kultywujący mądrość zwierzęcą tylko łudzą się osiągnięciem szczęścia, bo – jak pisał Anicius M.S. Boecjusz w dziele O pocieszeniu, jakie daje filozofia – wtedy należałoby przyjąć, „że i bydło może być uważane za szczęśliwe”.

Nie pierwszy raz w swoich mowach Stanisław ze Skarbimierza wyraził troskę o kondycję stanu duchownego – dostojników i kapłanów, którzy nade wszystko powinni unikać zniżania się do mądrości zwierzęcej. I przestrzegał przed taką oto przewrotnością: w młodości, gdy zdrowie dopisuje, można folgować owym zwierzęcym instynktom – w rozpuście, obżarstwie, bogactwie, pysze, intrygach, brutalności rządzenia, aby na starość pokajać się, bo przecież Bóg „jest nieskończoną przestrzenią miłosierdzia”. Wynikałoby bowiem z tego, że „to dobro Boga prowadzi (…) do czynienia zła”.

Powoływanie się na jednego ze złoczyńców (dobrego łotra), któremu na krzyżu Chrystus przebaczył, jest nadużyciem, gdyż „ze stu tysięcy ludzi, których całe życie było naznaczone grzechem, na przebaczenie może zasłużyć jeden jedyny człowiek, który przedtem nie widział Boga i Go nie znał, nie chciał słuchać o Bogu i go nie pojmował, że grzeszy ani na czym polega pokuta”. A więc na zbawienie ma szanse nawrócony niewierny lub ateista, a nie cyniczny chrześcijanin, „który nie bał się grzeszyć, ale grzesząc spędził całe życie na marnościach tego świata”. Cyniczny chrześcijanin, zwłaszcza duchowny, wykazuje „złą intencję duszy”, przez co grzeszy przeciwko Duchowi Świętemu i czyni go to niezdolnym do pokuty.

Osoby świeckie także powinny w sposób umiarkowany i uczciwy gromadzić bogactwo, gdy czynią to dla zabezpieczenia potomnych. Głupcami nazwał Skarbimierczyk tych, którzy w tym celu posuwają się do niegodziwego zdobywania dóbr (przez lichwę, oszustwo lub kradzież). Przestrzegał, że tak zdobyty spadek jest w istocie dla potomnych ciężarem, gdyż spadkodawca w ten sposób „ustanawia swoich synów naśladowcami własnego potępienia”.

Samo posiadanie dóbr nie jest zgubne, o ile nie staje się celem ludzkiego życia lub nie jest swoistą ochroną dla „przyjemności i pustych uciech”.

Teresa Grabińska
Teresa Grabińska
Dr hab., prof. akademicki. Autorka ponad 350prac naukowych, publikowanych w Polsce i za granicą, poświęconych fizyce, filozofii i sekuritologii. Wśród publikacji znajduje się 12 monografii autorskich i 27 monografii zbiorowych pod jej naukową redakcją albo współredakcją.

Ostatnie wpisy autora