back to top
More

    Wszyscy przeciwko Marine Le Pen

    Strona głównaPolitykaWszyscy przeciwko Marine Le Pen

    Polecamy w dziale

    Walczmy jak Donald Trump 

    Ameryka Donalda Trumpa, Ameryka wielka i silna wolnością swoich obywateli jest gwarantem naszej wolności i niepodległości. Jeżeli w Stanach ostatecznie zwyciężą globaliści, nasz los będzie marny.

    Zyski firm w 1 kwartale spadły o 40%

    Zyski firm zatrudniających od 50 osób spadły o 40% r/r w 1 kw. b.r. Wynika to nie tylko z rosnących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej (płace, energia), lecz też ze spadku przychodów.

    Keir Starmer – nowy premier Wielkiej Brytanii

    Wybory do Izby Gmin wygrała Partia Pracy (laburzyści), która zdobyła niemal 34% głosów i 412 mandatów (na 650). Do zwycięstwa poprowadził ją Keir Starmer, porównywany do Tony'ego Blaira "umiarkowany nudziarz".

    Po I turze wyborów we Francji

    Zwycięstwo Zjednoczenia Narodowego w I turze (33%) nie oznacza jeszcze zdobycia przez Marine Le Pen bezwzględnej większości w parlamencie. O tym zadecyduje II tura, która odbędzie się w tę niedzielę.
    Chociaż za zwycięzcę uznaje się skrajnie lewicowego Melenchona, to jego Francja Nieujarzmiona jedynie utrzymała stan posiadania, a on sam nie zostanie premierem. Zwycięzcą jest ... Emanuel Macron

    Dużym zaskoczeniem dla wielu komentatorów były wyniki drugiej tury wyborów parlamentarnych we Francji. Faworyt w wyścigu o władzę, Zgromadzenie Narodowe, uzyskało 3. miejsce i 143 mandaty (większość bezwzględna to 289). Zwyciężyła szeroka koalicja partii lewicowych (od zielonych do trockistów), Nowy Front Ludowy, która zdobyła 182 mandaty.

    Ugrupowanie prezydenta straciło 1/3 swoich posłów, ale uzyskało znacznie lepszy wynik niż prognozy i wyprzedziło partię Marine Le Pen, zdobywając ostatecznie 168 miejsc w parlamencie. Frekwencja była najwyższa w całej XXI-wiecznej historii Francji i wyniosła około 66,6%.

    Wynik wyborów jest efektem porozumienia partii centrowych i lewicowych, które wycofały swoich kandydatów tam, gdzie mieli oni rywalizować z kandydatami Zgromadzenia Narodowego, przekazując swoje głosy tym, którzy mieli większe szanse.

    Le Pen i Bardelli nie udało się przy tym uzyskać głosów centroprawicy, której wyborcy równie chętnie głosowali na lewicę i liberałów, jak na ich partię. Pomimo lat tytanicznej pracy Marine Le Pen na rzecz ocieplenia wizerunku swojej partii, dla przeciętnego wyborcy Zgromadzenie Narodowe (dawny Front Narodowy) to wciąż skrajna prawica, którą we Francji straszy się dzieci.

    Choć ZN zwiększyło ilość swoich przedstawicieli w parlamencie o ponad 60%, to zważywszy na przedwyborcze sondaże jest największym przegranym tych wyborów. Za zwycięzcę uważa się za to lidera Nowego Frontu Ludowego, Jean-Luc Melenchona, choć jego partia macierzysta Francja Nieujarzmiona jedynie utrzymała stan posiadania. To centrolewicowi socjaliści (a jednocześnie koalicjanci FN) poprawili swój wynik dwukrotnie, a Prezydent Macron wyraźnie dał do zrozumienia, że nie mianuje Melanchona premierem.

    Ten kontrowersyjny radykał, który na osi ideologicznej znajduje się na lewo od komunistów, to polityczny weteran. Zaczynał jako trockista i komunista, następnie przez lata był przedstawicielem najbardziej lewicowego skrzydła partii socjalistycznej, którą w końcu opuścił, aby założyć własną partię – Francję Nieujarzmioną (lub Francję Niepokorną).

    Sprzeciwia się udziałowi Francji w NATO i UE, przedstawiając w tych kwestiach stanowisko znacznie bardziej radykalne od Le Pen. Jest przeciwny wspieraniu Ukrainy i usprawiedliwia działania Rosji i Putina twierdząc, że ma prawo obawiać się NATO. Jako jedyny z liczących się we Francji polityków sprzeciwiał się również rozmieszczeniu patriotów w Polsce i wzmacnianiu wschodniej flanki NATO. Jest przy tym skrajnie antyamerykański i antykapitalistyczny, wychwalając takich przywódców jak Fidel Castro i Hugo Chavez. Popiera, a nawet domaga się znacznego rozbudowania państwa socjalnego, zapowiada wprowadzenie cen maksymalnych, zwiększenie płacy minimalnej oraz zasiłków.

    Jest też Melenchon zwolennikiem masowej migracji i multikulturalizmu, a nawet twierdzi, że to rdzenni Francuzi powinni się dostosować do imigrantów, a nie odwrotnie. Jest także zwolennikiem Hamasu i przeciwnikiem państwa Izrael, przez co bywa oskarżany o antysemityzm. Z tego powodu Francja Nieujarzmiona cieszy się największym poparciem wśród francuskich muzułmanów i mieszkańców „kolorowych” przedmieść, którzy w 70% głosują właśnie na partię Melenchona. To nie on jednak zostanie premierem.

    To kto nim zostanie zależy od Macrona, a Prezydent zręcznie rozgrywa swoje karty, przedstawiając się jako katechon demokracji liberalnej, chroniący Francję przed skrajnościami. Słaby i podzielony na trzy niechętne wobec siebie bloki parlament, to silny prezydent, który będzie wykorzystywał podziały na swoją korzyść, starając się wykorzystywać zarówno centroprawicę, jak i centrolewicę. 

    Emmanuel Macron, który miał być największym przegranym tych wyborów, okazał się ich zwycięzcą. Gambit, który podjął ogłaszając przyśpieszone wybory opłacił się, choć słono go kosztował.

    Patryk Patey

    Skrócony link:
    https://abcniepodleglosc.pl/iyqs

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja