Dziesiąty ogląd mądrości według Stanisława ze Skarbimierza – od strony zadań uniwersyteckich elit

Data

Polecamy

Refleksje na koniec roku

W dziejach Polski trudne czasy były właściwie zawsze, dlatego rok 2022 (podobnie jak 2020 i 2021) nie stanowi wyraźnego odstępstwa od normy. Nasi przodkowie w trudnych czasach jakoś sobie radzili, więc i my musimy sobie poradzić.

Dziady

Lewactwo porzuciło „klasę robotniczą”, która nie dorosła do szczytnych ideałów komunizmu i znalazło sobie inną, doświadczalną klasę „ciemiężonych” zboczeńców. Wzorem Hindusów okaleczających dzieci, też zaczęło od psychicznego okaleczania dzieci, wprowadzając im lekcje „seksu”.

Alkoholizm europejski to wyraz dekadencji i droga do mnożenia złych decyzji polityków (nawiązanie do kłamstwa ekologicznego CO2), (cz. III)

W obliczu pogłębiającego się alkoholizmu europejskiego politycy i instytucje Unii Europejskiej przez ćwierć wieku, niczym inkwizycja, zajmowali się tematami zastępczymi, takimi, jak forsowanie fałszywej poprawności politycznej, moralnej i naukowej.
Przedstawia się przełożenie antyczno-chrześcijańskiej koncepcji mądrości na praktykę polityczną i społeczną oraz na formację duchową, w rozwinięciu Stanisława ze Skarbimierza – uczonego i królewskiego doradcę z przełomu XIV i XV w. Jest on twórcą polskiej szkoły dyplomacji.

Pierwszym polskim uniwersytetem było Studium Generale, nazwane później Akademią Krakowską. Zostało erygowane w 1364 roku przez Kazimierza III Wielkiego (1310-1370) po otrzymaniu zgody papieża Urbana V (1310-1370) i arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława z Bogorii i Skotnik (Jarosława Bogoria Skotnickiego, 1276-1376). Składało się wtedy z katedr: prawa rzymskiego, prawa kanonicznego, medycyny i sztuk wyzwolonych. W pierwotnej postaci uczelnia krakowska działała tylko kilka lat, gdyż podupadła po śmierci założyciela. Wkrótce jednak staraniem królów – Jadwigi Andegaweńskiej (ok. 1373-1399) i Władysława II Jagiełły (ok. 1352-1434) została doposażona z darów królewskich i reaktywowana w 1400 r. Niemałą rolę odegrał w tych staraniach Stanisław ze Skarbimierza (ok. 1360 -1431), który był doradcą obu królów. Został pierwszym rektorem odnowionej wszechnicy i na jej inauguracji (26 lipca) wygłosił mowę Pochwała Uniwersytetu na nowo ufundowanego (Recomendatio Universitatis de novo fundate).

Przemówienie Skarbimierczyk zaczął od pochwały boskiej kreatywności w dobrach stworzonych i od podziękowania Bogu za niezwykle cenny dar ozdoby duchowej w postaci Akademii Krakowskiej. Podkreślił, że łaska dostąpienia do nauki jest w Polsce nie mniej znacząca niż piecza nad kondycją materialną państwa. W murach uczelni bowiem toczą się boje równie ważne jak między państwami, tj. o przetrwanie dziedzictwa kulturowego oraz o formowanie postawy intelektualnej i duchowej obywateli. Do walki stają uczeni w obronie tradycji Kościoła. Są wśród nich doktorowie prawa kanonicznego, którzy służą teologii tym, „że każdemu badającemu wiarę mogą zdać sprawę i objaśnić go”. To zaś pomaga odnaleźć „drogi drzewa życia”, które przez doczesność prowadzą do zbawienia.

Prawo ma sześć nośnych składowych (skrzydeł).

  • Prawo natury poprzez poznawanie objawialnego (revelabile) otwiera na poznanie Objawienia (revelatum).
  • Prawo Mojżeszowe dyktuje, jak w sposób zgodny z wolą bożą, wyrażoną w Dekalogu, „poznać chwałę Boga”.
  • Prawo proroków dopuszcza do poznanie boskich tajemnic.
  • Prawo ewangeliczne daje niejako bezpośredni wgląd w prawdę.
  • Prawo apostolskie pozwala czerpać z doskonałości świętych.
  • Prawo moralne dostarcza sposobu wdrażania zasad etyki (opartej na arystotelesowskich i tomaszowych cnotach), która przekłada się na monastykę, ekonomikę i politykę.

Stanisław ze Skarbimierza podkreślił następnie zalety moralne i intelektualne nowego kanclerza krakowskiego biskupa Piotra Wysza Radolińskiego (ok. 1354-1414) jako osoby szczególnie obdarowanej mądrością i wiedzą „prawa boskiego i ludzkiego”, a także talentem jej przekazywania studentom w celu budowania wspólnoty uniwersyteckiej, aby „w bycie wielości studentów jedno było serce i jedna dusza”.

Nauka jest – jak ją określał Skarbimierczyk – cudownym darem ze względu na głębię, uniwersalność i dobrodziejstwa płynące ze stosowania jej osiągnięć. Jej głębia polega na systematyzowaniu i syntetyzowaniu prawd zawartych w Piśmie Świętym, aby dostarczać człowiekowi rozeznania w trudnych kwestiach „wiary, nadziei i miłości”, a także praktycznych wskazówek, jak pomagać w doskonaleniu się, przyjmując sakramenty.

Uniwersalność nauki przejawia się w tym, że sobie właściwymi metodami uczony dochodzi do prawd powszechnych, bo odnajdowanych w innych dziedzinach ludzkich dociekań i wiedzy praktycznej, jak: „zdania filozofów, słowa świętych Pańskich, słowa poetów, wywody prawników, główne myśli tych, co uprawiają sztuki wyzwolone”.

Konsekwencje, jakie niesie z sobą nauka, są natomiast widoczne w oświecaniu uczniów i studentów. Przyswajanie sztuk wyzwolonych: „gramatyki, etymologii, składni i prozodii” oraz ćwiczenie się w retoryce pozwalają nabyć umiejętności przekazywania innym wiedzy. Znajomość zaś monastyki, ekonomiki i polityki przekłada się na pomyślne rozwijanie wspólnoty (także państwowej) i służenie innym przykładem postępowania. Bezpośrednie praktyczne pożytki płyną ze studiowania geometrii, arytmetyki, astronomii, muzyki oraz medycyny.

Magistrowie prawa dbać mają „o organizm całej społeczności”, podczas gdy medycy mają się zajmować kondycją cielesną poszczególnych jej członków. Magistrowie nauk wyzwolonych wzbogacają tkankę społeczną w doskonaleniu zarządzania nią ze względu na kształtowanie umiejętności rozpoznawania prawdy o rzeczywistości doczesnej, jak i tej nadprzyrodzonej, na doskonalenie moralne także tych, którzy sprawują rządy.

Stanisław ze Skarbimierza podkreślił w kwiecistych słowach również inne, obok rozwijania sześciu skrzydeł prawa, chwalebne obszary dociekań odnowionej Akademii. Wprost nawiązał do spuścizny Arystotelesa (384-322 przed Chr.): do I księgi Etyki nikomachejskiej, w której Stagiryta przedstawił koncepcję szczęścia i celu ludzkiego życia, zawierających się w dążeniu do Boga; do I księgi Polityki, w której dał podstawy rozważań o państwie jako o naturalnym środowisku egzystencji człowieka-obywatela; do I księgi Meteorologiki, w której dociekał porządku zmian meteorologicznych w powiązaniu ze zmianami najbliższego otoczenia kosmicznego Ziemi.

Wspomniał również Skarbimierczyk traktat O niebie Arystotelesa, w którym jest wyłożona geocentryczna kosmologia autora. Akademia Krakowska, jak przystało na średniowieczny europejski uniwersytet, opierała nauki wyzwolone na spuściźnie Stagiryty. To, że prowadzone w niej badania wychodziły wszak naprzeciw wyzwaniom współczesności, najlepiej dowodzi dzieło jej najświetniejszego studenta – Mikołaja Kopernika (1473-1543). Mimo że studiował na innych słynnych włoskich uniwersytetach, to – jak wspominał – atmosferze naukowej uczelni krakowskiej zawdzięczał co najmniej zachętę do rewizji arystotelesowskiego modelu wszechświata.

Stanisław ze Skarbimierza nazwał uniwersytet „tronem Bożym”, z niego bowiem za sprawą uczonych mędrców głos Boga wydobywa się na świat. Na tak religijnie artykułowaną funkcję uniwersytetu współczesne zlaicyzowane elity reagują z pogardą lub przynajmniej wzruszeniem ramion. Czy jednak współczesne uniwersytety nie odbiegły zbyt daleko od poszukiwania prawdy o człowieku i świecie, czy czynność negatywna (acz niewątpliwie w określonym zakresie pożyteczna), jaką jest walka z takim lub innym dogmatem wystarczy po prostu do zastąpienia czynności pozytywnej dążenia do wolnego poznawania prawdy?

Zaraz po hekatombie II wojnie światowej, po niemającym w historii oświeconej Europy równego sobie ludobójstwa i bestialstwa, Karl Jaspers (1883-1969) wydał książkę pt. Idea uniwersytetu. Skierował w niej wołanie do intelektualistów, aby zadbali o powrót uniwersytetów do ich tradycyjnej funkcji, którą doskonale przekazał np. Skarbimierczyk, a którą Florian Znaniecki (1882-1958) określiłby jako kształcenie i formowanie arystokracji umysłowej (arystokracji ducha).

Podobnie jak wcześniej Znaniecki, Jaspers ubolewał nad upadkiem systemu kształcenia uniwersyteckiego w wyniku jego upowszechnienia. Samo jednak upowszechnienie nauczania nie musiałoby ograniczać oddziaływania prawdziwych uniwersyteckich elit na życie publiczne. Warunkiem jednak byłoby zachowanie niezależności owych elit od zewnętrznych nacisków komercyjnych, ideologicznych i politycznych. Jaspers pisał, że „wszędzie na świecie konformistycznie podporządkowywano się państwowym realiom i usprawiedliwiano je. Powiedzenie «temu pieśń składam, czyj chleb jadam» uzyskało straszliwą realność. Ponadpaństwowa i ponadnarodowa instancja zaprzepaściła swą odpowiedzialność”.

A więc, jak w niemodnym stylu pisał ongiś Skarbimierczyk, misją akademii jest przekazywanie wzorów postaw indywidualnych, społecznych i obywatelskich. Aby ją wszak wypełniać, takie wzory trzeba najpierw mieć, a nie jest to możliwe bez przyjęcia określonych założeń natury filozoficznej. Nie są bardziej niebezpieczne jako punkt wyjścia niż ich programowy brak. Ich świadomość wraz z krytyczną oceną skutków ich przyjęcia nie grozi dogmatyzmem, podobnie jak kosmologia arystotelesowska, krytycznie uprawiana na uniwersytecie krakowskim, nie przeszkodziła Kopernikowi ją zmienić. Uczynił to w sposób innowacyjny pod względem zastosowanej metody.

Kopernik wyraźnie podkreślił modelowość własnego rozwiązania ruchów w Układzie Słonecznym, dedykując je matematykom. Toteż Kościół Rzymski, broniący realistycznej wykładni teorii kosmologicznej, umieszczając co prawda dzieło Kopernika na indeksie, zakazał głoszenie zawartych w nim tez nie bezwzględnie, lecz o ile nie zostaną poprawione te (wcale nie tak liczne) fragmenty, które sugerują realistyczną interpretację, naruszającą przyjętą naówczas wykładnię prawa naturalnego. Zdecydowanie natomiast, stosując niewybredne epitety, potępił teorię kopernikańską Marcin Luter (1483-1456) i inni myśliciele w kręgu protestanckim.

Mimo upływu prawie 600. lat od mowy Skarbimierczyka, poglądy Jaspersa na zadania i misję uniwersytetu generalnie się nie różnią. Po pierwsze: dalej uniwersytet ma w sposób integralny badać, nauczać i formować (nie tylko intelektualnie, ale moralnie). Po drugie: wykonywanie zadań uniwersytetu w zależności od przedmiotu wiedzy odznacza się dwojaką metodą, ale spójną w postawie etycznej uczonego i nauczającego. Nauki przyrodnicze wymagają przede wszystkim umiejętności racjonalno-empirycznych do badania esencji bytu, podczas gdy nauki humanistyczne sięgają rozumem i kreatywną wolą badaczy wartości i celu egzystencji bytu. O ile te pierwsze cechuje, do pewnego przynajmniej stopnia, własna logika, to te drugie łatwiej mogą być poddawane manipulacji z zewnątrz (łącznie z ocenzurowaniem i dyskryminacją ich przedstawicieli) ze względu na takie lub inne ideologiczne wymagania władzy. Zarówno dla Jaspersa, jak dla i Skarbimierczyka ten drugi rodzaj wiedzy jest nie do zastąpienia przez ten pierwszy.

Zgodnie z oboma myślicielami uniwersytet ma wszechstronnie kształtować człowieczeństwo oraz uczyć budowania zgodnej, mimo różnicy poglądów, wspólnoty. Jakże ten uniwersytecki cel kłóci się z celem wielu znanych współczesnych uniwersytetów! Propaguje się w nich m.in. ideologię transhumanizmu (zwaną tam filozofią), w której człowieczeństwo ma zostać podporządkowane celom technologicznym i ekonomicznym oraz unifikującej techniczno-informacyjnej sztampie.

Literatura

Arystoteles, Etyka nikomachejska, tłum D. Gromska, Warszawa 2007.

Meteorologika. O świecie, tłum. A. Paciorek, Warszawa 1982.

O niebie, tłum. P. Siwek, Warszawa 1980.

Polityka, [w:] tenże, Dzieła zebrane, tom 6, tłum. L. Piotrowicz, Warszawa 2001.

Étienne Gilson, Tomizm. Wprowadzenie do filozofii św. Tomasza z Akwinu, tłum. J. Rybałt, Warszawa 1998.

Owen Gingerich, The Galileo Affair, „Scientific American”, 1982, 247(August), 133-140.

Teresa Grabińska, Bezpieczeństwo osoby i wspólnoty. Ochrona bytu osobowego w obliczu ideologii i praktyki transhumanizmu, Wrocław 2018.

Karl Jaspers, Idea uniwersytetu, tłum. W. Kunicki, Warszawa 2017.

Mikołaj Kopernik, O obrotach ciał niebieskich, tłum. J. Baranowski, Warszawa 2009.

Stanisław ze Skarbimierza, Mowy wybrane o mądrości (Sermones selecti de sapientia), tłum. B. Chmielowska, L. Ehrlich i in., Kraków 2000.

Florian Znaniecki, Upadek cywilizacji zachodniej, Warszawa 2013.

 

Teresa Grabińska
Teresa Grabińska
Dr hab., prof. akademicki. Autorka ponad 350prac naukowych, publikowanych w Polsce i za granicą, poświęconych fizyce, filozofii i sekuritologii. Wśród publikacji znajduje się 12 monografii autorskich i 27 monografii zbiorowych pod jej naukową redakcją albo współredakcją.

Ostatnie wpisy autora