Kryzys w stosunkach polsko-białoruskich. Rys historyczny. Część II

Data

Polecamy

Komisja Energetyczna 1989 – 2022 potrzebna od zaraz!

Powołanie Komisji Energetycznej w wersji 2008-2022 ma taki sam sens, jak badanie ciąży od 5. miesiąca. Powinniśmy prześledzić cały proces niszczenia polskiej niezależności energetycznej po 1989. I poznać osoby za to odpowiedzialne

Po wybuchu w Przewodowie – fakty, mity i rzeczywistość

Jeżeli chcemy skutecznie pokonać Rosję, to musimy uzbroić się w cierpliwość. Zbudować szeroką koalicję światową w reakcji na niedopuszczalne zbrodnie rosyjskie.

Marsz Niepodległości A.D. 2022

https://www.youtube.com/watch?v=dlzCOTEumuM
Po ostatecznym upadku Rzeczpospolitej białoruski język, kultura, a także kościół unicki podlegały ciągłym represjom, mającym ostatecznie zrusyfikować rusińskich mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego

Rządy A. Łukaszenki przed dojściem do władzy Putina,

Naród białoruski tworzył się w ciągłym oddziaływaniu prawosławia i cywilizacji łacińskiej. Język białoruski był długi czas językiem oficjalnym Rzeczypospolitej, a swoje znaczenie stracił po straszliwej hekatombie, jaką był najazd w 1654 r wojsk cara Aleksy I Michajłowicza i długotrwała okupacja dzisiejszych ziem białoruskich. Wtedy to wymordowano, zesłano do Rosji elity rusińskie czyli białoruskie.

Po ostatecznym upadku Rzeczpospolitej białoruski język, kultura, a także kościół unicki podlegały ciągłym represjom, mającym ostatecznie zrusyfikować rusińskich mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Po pierwszej wojnie światowej nieliczne, ale aktywne elity niepodległościowe podjęły wysiłek utworzenia niezależnego państwa białoruskiego. Część aktywistów widziała sens współpracy z odradzającą się Polską. Zaowocowało to wsparciem Rzeczpospolitej dla aspiracji niepodległościowych Białorusinów. Niestety, przegrana w wyprawie kijowskiej i pokój ryski pogrzebały nadzieje niebolszewickich białoruskich polityków. Próba zbrojnego oporu, prowadzona przez żołnierzy białoruskich pod dowództwem gen. Stanisława Bałachowicza i ogłoszenie w Mozyrzu w 1920 r. powstania Białoruskiej Republiki Ludowej, skończyły się porażką. Niemniej bolszewicy, chcąc przejąć sympatię części społeczeństwa białoruskiego i przekierowania jej wrogości na państwo polskie, zgodzili się w celach propagandowych na utworzenie tzw. Białoruskiej Republiki Rad.

W czasach ZSRR, poza krótkim okresie tzw, korenizacji, proces rusyfikacji był prowadzony mniej lub bardziej intensywnie praktycznie do czasów ery Gorbaczowa. Wtedy to nastąpiła próba odrodzenia narodowego na Białorusi. Krótkie rządy demokratów skończyły się spektakularną klęską.

Rozpad ZSRR stał się szansą dla odrodzenia narodowego. Powstał dość szeroki ruch opowiadający się za białorutenizacją tej najbardziej zsowietyzowanej byłej republiki radzieckiej.  Inicjatywę szybko odzyskały dawne elity komunistyczne. Musiały się one jednak liczyć cały czas z dość dużą dynamiką białoruskiego odrodzenia. Pierwszy przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi, jak i ówczesny premier Wiaczesław Kiebicz, reprezentowali narodowy białoruski komunizm. Sentyment do po ZSRR nie przeszkadzał im w częściowej realizacji postulatów obozu niepodległościowego, patriotycznego. Wobec słabości i demoralizacji struktur siłowych ustrój Białorusi lat 1991-1994 cechował duży margines wolności politycznej.

Niestety, brak reform rynkowych i niechęć do integracji z gospodarką krajów zachodu utrwalały uzależnienie tak od rosyjskiego rynku zbytu, jak i rosyjskich surowców. Elity polityczne Federacji Rosyjskiej nigdy realnie nie pogodziły się z rozpadem ZSRR i tym samym rozpoczęły starania o “zebranie ziem utraconych”, czyli w ich mniemaniu tych wszystkich terytoriów, które kiedyś należały do Cesarstwa Rosyjskiego lub ZSRR. W palecie środków znalazły się działania propagandowe, obliczone na wyzyskanie sentymentu po ZSRR wśród dawnych obywateli radzieckich, oferty gospodarcze, nacisk ekonomiczny i polityczny, korupcja, szantaż, militarna projekcja siły, a także inicjowanie niskoskalowych konfliktów militarnych.  Białoruś, jako najbardziej zsowietyzowana i zrusyfikowana republika, była od zarania swej niepodległości przedmiotem zainteresowania Kremla. W początkach lat 90, władzę na Białorusi sprawowali przedstawiciele dawnej nomenklatury, którzy jednak musieli się liczyć z może nieliczną, ale aktywną i zorganizowaną opozycją, skupioną głównie wokół Białoruskiego Frontu Narodowego, której udało się wprowadzić swoich przedstawicieli do parlamentu. Opozycja patriotyczna podnosiła postulaty białorutenizacji i budowy własnego demokratycznego państwa prawa. Frakcja tzw. komunistycznych “jastrzębi” z KP Białorusi, popierając pucz Janajewa w 1991 r. nie mogła liczyć na wsparcie prezydenta Jelcyna, co czasowo osłabiało jej wpływy,

Część aparatu władzy BSSR, skupiona wokół Stanisława Statkiewicza, próbowała tymczasem przejąć elektorat patriotyczny, wprowadzając symbolikę dawnej BRL i starając się marginalizować działaczy patriotycznych, tj. Zenona Poźniaka. Nie spotykało się to z dobrym przyjęciem na Kremlu. Wkrótce i tak słaba grupa zwolenników białoruskiego odrodzenia narodowego wśród białoruskich postkomunistów uległa dekompozycji. Część wpływowych polityków, na przykład Wiaczesław Kubicz, myślało o silniejszym związku z Rosją i w związku z tym zwracali się ku zrusyfikowanej i zsowietyzowanej części białoruskiego społeczeństwa, niechętnej jakimkolwiek zmianom w obszarze polityki językowej.  Nieufne, wyniesione z czasów ZSRR traktowanie zachodu i nostalgia za komunistycznym porządkiem już w okresie tzw. białoruskiej demokracji ujawniły chęć instytucjonalnej odbudowy relacji z Rosją, co zostało potwierdzone podpisaniem umowy akcesyjnej do Wspólnoty Niepodległych Państw, organizacji zrzeszającej byłe republiki ZSRR, mającej być namiastką ZSRR.

Konflikt kompetencyjny między przewodniczącym Rady Najwyższej a premierem uruchomił dyskusję nad zmianą systemu na prezydencki. Zenon Raźniak, mimo dużego autorytetu, nie zebrał wystarczającego poparcia, aby zrealizować program konsekwentnej białorutenizacji państwa, utrwalenia instytucji demokratycznych i zwrotu Białorusi wzorem państw bałtyckich ku Zachodowi. Zabrakło państwowości po I wojnie światowej, by stworzyć tradycję niepodległościową. Kraje nadbałtyckie zdążyły zbudować odrębny od rosyjskiego czy sowieckiego etos państwowy i narodowy.

Nawet relatywnie duży odsetek mieszkających tam Rosjan nie mógł zaważyć na wektorze polityki zagranicznej, jak i realizowaniu koncepcji państwa i prawa odwołującej się do wartości zachodnich a nie państwa carów czy genseków. W wyborach, w niecałe 3 lata po uzyskaniu niepodległości w 1994 r,, wybory prezydenckie wygrał “obywatel sowiecki”, przeciwnik rozpadu ZSRR, Aleksandr Łukaszenka. W swojej kampanii podnosił kwestie walki z korupcją, przestępczością, a także „równouprawnieniem” języka rosyjskiego, rzekomo dyskryminowanego przez „nacjonalistycznych” demokratów. Przedstawiał też postulat wzmocnienia władzy prezydenckiej i powstrzymanie “złodziejskiej prywatyzacji”.

Rosja, choć postawiła na innego kandydata -premiera Wiaczesława Kubicza – to szybko odkryła potencjał Aleksandra Łukaszenki, który odwołując się do osób czujących nostalgię za ZSRR, do prorosyjskiego elektoratu, stał się zakładnikiem tych sił. Celem młodego prezydenta było przygotowanie Białorusi, białoruskiego społeczeństwa do odtworzenia jakiegoś surogatu ZSRR pod jego przewodnictwem. W 1996 r. zaproponował Moskwie powstanie nowej struktury państwowej pod nazwą ZBiR. Wydawało mu się, że sukces, jaki osiągnął na Białorusi, jest do powtórzenia w FR. Tymczasem, wykorzystując niezreformowane po czasach ZSRR służby białoruskie, brutalnie rozprawił się z opozycją. Morderstwa, zmuszanie osób niewygodnych dla reżimu do emigracji, stały się normą. Odbudowa znanego z czasów ZSRR donosicielstwa, używanie działań agenturalnych, aby dezintegrować, wprowadzać wzajemną nieufność i podsycać konflikty w i tak zatomizowanych środowiskach białoruskiej opozycji, stały się faktem.Próbowano przekierować uwagę środowisk patriotycznych na tzw. zagrożenie ze strony rzekomo imperialnych aspiracji Polski i polonizacją by nie zajmowano się rzeczywistym zagrożeniem rusyfikacją i postępującą marginalizacją języka i kultury białoruskiej.

Mariusz Patey
Mariusz Patey
Absolwent Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Publicysta specjalizujący się problematyce ekonomii Międzymorza, bezpieczeństwa energetycznego. Były doradca wojewody lubuskiego, były członek rad nadzorczych spółek prawa handlowego związanych z transportem, rozwiązaniami IT dla transportu.

Ostatnie wpisy autora