back to top
More

    Energetyka jądrowa

    Strona głównaGospodarkaEnergetyka jądrowa

    Polecamy w dziale

    Czeka nas fala zwolnień w polskiej gospodarce

    O 134 000 (r/r) spadło zatrudnienie w I kwartale b.r. Zwalniały głównie polskie oddziały firm zagranicznych. Teraz do zwolnień przygotowują się polskie firmy, jak PP, PKP i Tauron. Zaczyna się Zielony Ład

    Marże deweloperów nie są jeszcze tak wysokie jak handlarzy bronią!

    Marże nie są tak wysokie jak handlarzy bronią i narkotykami, a branża nie potrzebuje rządowego wsparcia - twierdzi czołowy deweloper J. Szanajca. Dlaczego zatem kolejny rząd tak chce pomagać?

    Rząd Donalda Tuska szybko wdraża zielony ład

    Pomimo protestów, rząd nie zamierza wycofywać się z wdrażania zielonego ładu. Budżet znajduje się w złym stanie. Nie ma pieniędzy na CPK. Nie ma na atom. Znajdą się na zielony ład.

    Energetyczna wojna Niemiec z Polską

    Gdy my będziemy likwidować energetykę, zamykając np. Turów, Niemcy będą ją rozwijać, żeby móc eksportować więcej prądu. Również do Polski, bo z powodu polityki UE musimy ograniczyć jego produkcję.
    Czy niektóre wcześniejsze rządy prowadziły politykę dywersyjną demontażu polskiego przemysłu i energetyki? Czyż nie można było odnieść wrażenia, że działały pod dyktando lobbystów z Rosji?

    ENERGETYKA JĄDROWA 

    Jacek, Michał, Karol Musiał, wybór ilustracji – Jacek Musiał jr.

    Ten rozdział ma na celu zapoznanie czytelnika z tematem energetyki jądrowej , która, jak każdy inny sposób pozyskiwania energii elektrycznej, nie jest wolna od wpływu na środowisko, w szczególności na globalne ocieplenie.

    Polska posiada ogromne złoża węgla i gazu łupkowego, oceniane nawet na 200 lat przy założeniu stałego ich wykorzystania. Niestety, złoża ekonomicznie opłacalne wystarczą Polsce na 20 – 25 lat. Sięgnięcie do głębszych lub trudnodostępnych pokładów może stać się koniecznością w dalekiej przyszłości tylko w razie drastycznej zwyżki światowych cen surowców energetycznych. Rozsądnym więc rozwiązaniem w warunkach polskich wydaje się postawienie na energetykę jądrową. Według planów rządowych („Polityka energetyczna Polski do 2040 r.”) do roku 2033 ma w Polsce zostać uruchomiona pierwsza profesjonalna elektrownia atomowa.

    ENERGETYKA

    Przez energetykę należy rozumieć wytwarzanie i przesyłanie energii do urządzeń końcowych. Dotyczy energii elektrycznej i cieplnej. Najczęściej mamy na myśli energetykę wielkoskalową o mocy mega- i gigawatów. Wytwarzanie energii odbywa się w elektrowniach i ciepłowniach, lub równolegle w elektrociepłowniach, co nazywane jest kogeneracją. 

    ZAMIANA ENERGII JĄDROWEJ NA ELEKTRYCZNĄ

    W 1903 roku nagrodę Nobla z fizyki za odkrycie promieniotwórczości i badania nad nią odebrali Henri Becquerel (1852-1908), Maria Skłodowska Curie i Pierre Curie. Od blisko 100 lat świat oczekuje wynalazku, który z dużą sprawnością potrafiłby z energii reakcji jądrowych wytworzyć energię elektryczną i to najlepiej bezpośrednio, bez udziału elementów ruchomych. Istnieją rozwiązania, w których rozpad izotopu promieniotwórczego typu beta (z uwolnieniem elektronów) został wykorzystany do budowy baterii tzw. betawoltaicznej. W innych konstrukcjach wykorzystuje się ciepło rozpadów do nagrzewania jednego bieguna termopary, podczas, gdy druga znajduje się w środowisku chłodnym, np. na radiatorze, co stosowane było m.in. w satelitach. 45 lat temu wyobrażałem sobie produkcję energii elektrycznej z wykorzystaniem rozpadów gamma, zaś uwalniane promieniowanie miałoby padać z centralnie umieszczonego źródła na otaczające je koncentrycznie (np. jak w kondensatorze elektrolitycznym), odizolowane od siebie warstwy fotoelektryczne wrażliwe na to spektrum promieniowania gamma. Inne moje pomysły z tamtych czasów, dotyczące zamiany energii jądrowej na energię elektryczną bez użycia klasycznej turbiny, były technicznie bardzo trudne do realizacji, może nawet nierealne i nie będę tu ich opisywał. Tak naprawdę, to nie wiemy, jakie mikroelektrownie atomowe wykorzystywane są w najnowszych satelitach Stanów Zjednoczonych , Chin czy Rosji, a jakie jeszcze projekty są ukryte w sejfach tych krajów.

    ELEKTROWNIA JĄDROWA

    Pomimo pewnych różnic semantycznych, nazwy elektrownia jądrowa i elektrownia atomowa używane są zwykle zamiennie. Elektrownia jądrowa, jak i węglowa lub węglowodorowa należą do elektrowni cieplnych. Podstawowy sposób zamiany energii rozpadów promieniotwórczych na energię elektryczną odbywa się pośrednio: najpierw zamiana rozpadów na energię cieplną czynnika pośredniczącego, a ten dopiero nagrzewa w kotle parę wodną kierowaną na turbiny podobne do tych, jakie są w klasycznej elektrowni węglowej czy węglowodorowej. 

    Różnica pomiędzy elektrownią węglową i atomową polega na sposobie pozyskania ciepła potrzebnego do wytworzenia pary wodnej. 

    SPRAWNOŚĆ ENERGETYCZNA

    Sprawność energetyczną definiuje się jako stosunek energii użytecznej (tu- elektrycznej) do energii włożonej. Jest to podstawowy parametr, który powinien być brany pod uwagę w decydowaniu o przyszłości świata z punktu widzenia zachowania zasobów energetycznych dla przyszłych pokoleń oraz globalnego antropogenicznego ocieplenia. W niektórych metodach produkcji energii elektrycznej sprawność jest łatwo wyznaczana (panele fotowoltaiczne), nieco mniej precyzyjnie (np. elektrownie węglowe i węglowodorowe), w innych trudniej (elektrownie wiatrowe, pływowe, atomowe). W przypadku elektrowni atomowych najczęściej mówimy o sprawności bloku energetycznego. Sprawność samych bloków energetycznych, tak w elektrowni, gdzie źródłem ciepła jest paliwo jądrowe, jak w tej, gdzie źródłem ciepła jest węgiel, jest zbliżona i w nowoczesnych instalacjach osiąga 46%. To niezły wynik w porównaniu do elektrowni, jakie czytelnicy mogą pamiętać z końca ubiegłego wieku, które, np. w Polsce ledwie osiągały sprawność 30%. Najczęściej obecnie stawiane bloki elektrowni atomowych mają moc rzędu 1 GW. Dla wyobrażenia sobie skali – moc zainstalowana wszystkich źródeł energii elektrycznej w Polsce wynosi 60 GW. Każdy procent ubytku sprawności przy tak dużej mocy to znaczące straty w skali kraju. 

    EMISYJNOŚĆ ELEKTROWNI JĄDROWYCH

    Ludzie, którzy jeszcze żyją nieprawdziwą teorią globalnego ocieplenia od CO2 (teoria wciąż bezwzględnie obowiązująca na terenie EU), przeliczają każdą działalność na emisje dwutlenku węgla. Sprawności samego bloku energetycznego elektrowni atomowej i węglowej są podobne. Po uwzględnieniu jednak wszystkich etapów prowadzących do wytworzenia jednostki energii elektrycznej od momentu budowy kopalni, wydobycia, wzbogacenia, transportu, obróbki itd., przeliczone na tzw. emisyjność okazuje się, że koszt ekologiczny energii z atomu jest znacznie wyższy, aniżeli z węgla. Stosowne symulacje wykonał zespół profesora dr hab. inż. Wojciecha Stanka z Politechniki Śląskiej i AGH (Stanek W., Szargut J., Kolenda Z., Czarnowska L., Bury T., Thermo-Ecological Evaluation of a Nuclear Power Plant within the Whole Life Cycle , International Journal of Thermodynamics, Vol. 18 (No. 2), pp. 121-131, 2015.; Stanek W., Szargut J., Kolenda Z., Czarnowska L., Exergo-ecological and economic evaluation of a nuclear power plant, Energy 117 (2016) 369-377, Elsevier). 

    ELEKTROWNIA ATOMOWA A OZE

    Nowoczesne, wysokosprawne bloki energetyczne elektrowni węglowych, jak i atomowych pracują na najwyższej sprawności w przypadku pracy stabilnej, zgodnie z zaprojektowaną i przewidywaną mocą. Po wprowadzeniu do systemu energetycznego tzw. OZE, które są źródłem niestabilnym i często nieprzewidywalnym, sprawność wspomnianych bloków spada o 5% lub więcej. Może się okazać, że pozorny zysk z OZE powoduje jeszcze większe zużycie energii przez te bloki energetyczne, aniżeli gdyby tych niestabilnych źródeł wcale nie było. Jeśli ktoś jeszcze przelicza energię na CO2 i uważa, że to CO2 jest przyczyną globalnego ocieplenia, to niech weźmie pod uwagę, jak w prosty sposób wprowadzenie niestabilnego OZE do systemu przekłada się na wzrost tzw. emisji. (Głogowski M., Sprawność bloków nadkrytycznych a ekspansja niestabilnych źródeł energii , „Energia Gigawat”, 2-3/2016)

    CIEPŁO ODPADOWE

    Z pojęciem sprawności energetycznej ściśle wiąże się oddawanie ciepła odpadowego do otoczenia. Część tego ciepła we współczesnych elektrowniach (elektrociepłowniach) wykorzystywana jest do ciepłej wody użytkowej, a zimą jako ciepło użytkowe zasilające miejskie sieci ciepłownicze (kogeneracja). Nie zawsze jest to do zrealizowania z uwagi na fakt, że z przyczyn ekologicznych elektrownie buduje się poza wielkimi aglomeracjami. O ile dostarczanie energii elektrycznej sieciami przesyłowymi nie stanowi problemu, to przesyłanie ciepła użytkowego rurami – już tak. Znaczna ilość ciepła odpadowego musi zatem zostać wprowadzona do środowiska. W przypadku najmniejszych SMR-ów (rzędu 10MW) możliwe ma być bezpośrednie oddawanie ciepła do mokrej gleby przez przewodnictwo cieplne, trzeba wszakże mieć świadomość, że najmniejszy SMR o mocy elektrycznej 10 MWe musi rozsiać do otoczenia aż ponad 30 MW! Nawiasem mówiąc, gdyby SMR zanurzyć do stawu lub niewielkiego jeziora, to temperatura wody mogłaby ulec takiemu wzrostowi, a biocenoza zmianie, że można by tam hodować ryby tropikalne. Większe jednostki muszą korzystać albo z dużego zbiornika wody, np. oddając ciepło wprost do oceanu, albo poprzez chłodnie kominowe (bardzo skuteczna metoda), albo poprzez chłodnie wentylatorowe (metoda mniej wydajna, w zasadzie stosowana tam, gdzie występują niedobory wody, uniemożliwiające wykorzystanie efektywniejszych chłodni kominowych). O wpływie chłodni kominowych na globalne ocieplenie wraz z oszacowaniami można przeczytać w rozdziale o takim tytule. 

    CIEPŁO ODPADOWE A PODATKI

    Każdy rząd marzy o tym, aby pozyskiwać jak największe sumy z podatków, o czym było w dwóch rozdziałach o podatkach na początku książki: „Sprzedam patent na podatek”, cz.Ii Alternatywne podatki ekologiczne, cz.IIoraz w końcowym rozdziale „Jeszcze raz o podatkach”. W odróżnieniu od podatków opartych na kłamstwie ekologicznym globalnego ocieplenia od CO2, uczciwszą alternatywą podatkową mógłby być podatek od energii rozproszonej do środowiska. Wtedy , biorąc tylko pod uwagę porównywalną sprawność bloków energetycznych elektrowni węglowej i atomowej, obydwa rodzaje pozyskiwania energii obciążone byłyby takim samym podatkiem. Przy tak sformułowanym podatku najbardziej pokrzywdzonymi zostaliby prosumenci, którzy własne pieniądze zainwestowali w panele fotowoltaiczne, które wprowadzają do środowiska szczególnie dużo ciepła odpadowego. Robili to całkowicie nieświadomie, ulegając reklamom rzekomego ratowania klimatu. Więcej szczegółów na ten temat czytelnik znajdzie w rozdziale: „Panele fotowoltaiczne, czyli jak ogrzać klimat na koszt Unii Europejskiej”. Żaden podatek nie będzie idealny ani sprawiedliwy. Na ostateczny koszt środowiskowy, tudzież skutek w postaci globalnego ocieplenia dla danego rodzaju energetyki, składa się cały szereg działań do tego prowadzących. Po drodze każda działalność wyrządza szkody środowiskowe, w tym uwalnia energię odpadową. Tu kłania się opisany w pierwszych dwóch wspomnianych rozdziałach o podatkach – podatek Pigou. 

    ELEKTROWNIA TERMOJĄDROWA

    Pomimo licznych zapowiedzi i nadziei od wielu lat nie udaje się takiej skonstruować. Na przeszkodzie stoi problem utrzymania stabilności takiej reakcji. Gdyby kiedyś się to udało, mielibyśmy zapewnioną energię dla ludzkości na tysiące lat. W obecnej technologii reakcja termojądrowa miałaby być źródłem ciepła do nagrzewania pary wodnej napędzającej turbiny, podobnie jak to ma miejsce w elektrowniach atomowych czy węglowych. 

    SMR 

    Skrót SMR oznacza small modular reactor, czyli mały reaktor modułowy. Ta klasa reaktorów obejmuje reaktory o mocy (elektrycznej) od 10 do 300 MWe. Jaki jest cel konstruowania takich małych elektrowni? Po pierwsze, są kraje z rejonami bardzo oddalonymi od sieci energetycznych, zamieszkałymi przez relatywnie niewielką liczbę mieszkańców, odległe wyspy, tereny eksploatacji złóż, do których nie opłaca się prowadzić dalekich linii energetycznych. Pierwowzorem SMR-ów były elektrownie atomowe zasilające kilkadziesiąt atomowych okrętów i lodołamaczy.

    Obecnie ponad 50 różnych firm stara się skonstruować SMR-y. Trwa ich wyścig, a prace są na różnym etapie zaawansowania: od projektów koncepcyjnych poprzez projekty gotowe, etap koncesjonowania, w trakcie budowy lub działające. Nawet kraje mniejsze pod względem liczby ludności od Polski projektują, bądź rozpoczęły własną konstrukcję, np. Czechy czy Dania. Na koniec roku 2022 cywilne elektrownie typu SMR funkcjonowały w sposób ciągły tylko w 2. krajach: mobilna na statku produkcji rosyjskiej „Akademik Łomonosow” o mocy elektrycznej 70MWe i sprawności blisko 25% oraz chińska HTR-PM o mocy 210 MWe i bliżej nieznanej sprawności. Zatem obecnie wszystkie SMR-y należy traktować jako projekty lub prototypy, które się jeszcze na dłuższą metę nie sprawdziły. Do korzystnych cech SMR-ów miałaby należeć prosta konstrukcja umożliwiająca transport i montaż na miejscu z kilku gotowych podjednostek. Można moduły SMR-ów łączyć w baterie, sumując ich moc. W związku z doświadczeniem groźnych awarii elektrowni atomowych, z których najbardziej znane są ta w Czarnobylu i w Fukushimie, współczesne, duże elektrownie atomowe wymagają całego szeregu zabezpieczeń. Ponieważ SMR-y mają moc wielokrotnie mniejszą, a zatem i mniejszą ilość paliwa, to w razie awarii lub aktu terrorystycznego stwarzają zagrożenie dla mniejszej liczby ludzi. Zatem i wymagania, i zabezpieczenia dla SMR-ów są dużo niższe od tych w dużych elektrowniach, co pozwoliło na obniżenie kosztu wyprodukowania takiej elektrowni. Pomimo tego koszt wytworzenia jednostki energii elektrycznej przez SMR-a jest w dalszym ciągu wyższy, aniżeli w profesjonalnych elektrowniach atomowych. Podstawową wadą SMR-ów jest ich sprawność poniżej 30%. Oznacza to, że sprawność elektrowni atomowej o mocy 1GWe, wynosząca 46% jest o 50% wyższa od SMR-a. Jest to wielka przepaść dotycząca wpływu na globalne ocieplenie, czego wyjaśnienie znajdzie czytelnik w rozdziale traktującym o wpływie energii pierwotnej na globalne ocieplenie. W ostatnich dwóch latach 4 ośrodki w Polsce deklarowały chęć zakupu SMR-a. KGHM i Michał Sołowow najprawdopodobniej działali pod wpływem emocji związanych z wrogimi wobec Polski działaniami TSUE*) nakazującymi natychmiastowe zamknięcie elektrowni Turów na Dolnym Śląsku, zasilającej znaczny obszar Polski południowo-zachodniej z kilkoma milionami mieszkańców i strategicznych fabryk. Ci inwestorzy nie zdawali sobie zapewne sprawy z faktu, że zamawiane przez nich konstrukcje są de facto prototypami z niesprawdzonymi w eksploatacji trwałością i bezpieczeństwem. Podobne lęki kierowały też zapewne kierownictwem Orlenu, gdy deklarowało zainteresowanie SMR-ami. Największe wątpliwości wzbudziło zainteresowanie małym reaktorem przez polskiego milionera – magnata medialnego. Nie miał powodu, aby takie źródło energii było mu potrzebne do zapewnienia jakiegoś krytycznego procesu produkcyjnego. Co ciekawe, kontrolowane przez niego media przez lata brały aktywny udział w walce z polskimi nośnikami energii (węglem), a lobbowały za rosyjskim gazem ziemnym. Czyżby nagle ostatnio stał się lobbystą energetyki atomowej … też niepolskiej? 

    W warunkach Polski, z dobrze rozbudowaną siecią energetyczną (choć wymagającą gdzieniegdzie unowocześnienia), instalowanie SMR-ów jest marnotrawstwem krajowych środków. Biorąc pod uwagę, że moc zainstalowana w Polsce wynosi 60 GW, to gdyby zastosować SMR-y o mocy 60 MW, trzeba by ich 1000 sztuk.

    Należy rozróżnić SMR od reaktora MSR; ten ostatni skrót oznacza reaktor, w których chłodziwem pierwotnym jest roztopiona sól. W innej wersji – izotop wchodzi w skład roztopionej soli, która jednocześnie jest chłodziwem. Technologia dedykowana jest do reaktorów, w których wyjściowym materiałem jest pierwiastek tor. Reaktory oparte na torze ograniczałyby możliwość produkcji broni atomowej. MSR może być zastosowany tak do typowych reaktorów elektrowni atomowych, jak i do małych SMR-ów; część firm już opracowuje projekty. Technologia MSR jest bardzo obiecująca pod względem bezpieczeństwa. 

    ZAPOTRZEBOWANIE ENERGETYKI JĄDROWEJ NA WODĘ

    W rozdziale „Chłodnie kominowe” oszacowaliśmy zużycie wody na jednostkę energii elektrycznej w przykładowych polskich elektrowniach węglowych na poziomie od 2 do 3,5 mln t H2O/TWh. Według danych dostępnych w sieci, nowoczesne elektrownie jądrowe zużywają od 1514 do 2725 mln t wody/ TWh (Nuclear Monitor Issue: #770 24/10/2013; https://www.wiseinternational.org/nuclear-monitor/770/how-much-water-does-nuclear-power-plant-consume). Jest to rząd zbliżony do uzyskanych danych z polskich elektrowni węglowych, które przecież nie są najnowocześniejsze.

    KRÓTKO O NIEMIECKEJ ENERGETYCE JĄDROWEJ

    Niemcy po przegranej II wojnie światowej przyjęły za punkt honoru wygranie w przyszłości wojny gospodarczej. Pierwszy niewielki reaktor atomowy został włączony do sieci w 1961 roku, do 1970 roku uruchomiono jeszcze 7 reaktorów, a do 1975 kolejnych 15. Niemcy stały się potęgą energetyki jądrowej. Rozpoczęły eksport elektrowni atomowych własnej konstrukcji. Wprawdzie Niemcy w latach 50-tych oficjalnie wyrzekły się broni atomowej, to jednak dzięki licznym elektrowniom atomowym i własnym zakładom wzbogacania były w stanie w bardzo szybkim tempie taką broń samemu zacząć produkować. Biorąc pod uwagę istniejące w Zachodnich Niemczech idee rewanżyzmu, ten fakt był solą w oku całego bloku wschodniego. Obawy Związku Radzieckiego wydawały się słuszne – Niemcy w owym czasie nie budzili zaufania. Sprzymierzeńcami Wschodu w Niemczech Zachodnich stały się ruchy ekologiczne, z których w 1980 ukonstytuowała się Partia Zielonych. W 1977 roku jeszcze jako Partia Ochrony Środowiska USP do proekologicznego programu włączyła wstrzymanie realizacji programu atomowego. W 1985 roku ZSRR udostępnił RFN-owi syberyjski gaz ziemny, który miałby zastąpić ich program atomowy. Kolejnym sprzymierzeńcem okazał się Gerhard Schröder, który znany był ze słabości do kobiet i dobrego wina. Piastował stanowisko kanclerza Niemiec w latach 1998 – 2005, kiedy koalicja SPD-Zieloni przeforsowała program likwidacji niemieckich elektrowni atomowych. Jak się wydaje, Schröder został za to przez Rosję nagrodzony intratnymi stanowiskami w rosyjskim przemyśle paliwowym. Poza teorią spiskową, krążącą wokół demontażu niemieckiej energetyki atomowej, przyjmowane są i bardziej pragmatyczne przyczyny. W związku z wdrażaniem w Niemczech OZE, które są szczególnie niestabilnymi źródłami energii, najbardziej narażone są elektrownie atomowe. Nie chodzi tu o spadek sprawności bloku energetycznego, co występuje w warunkach niestabilnej pracy tak elektrowni atomowej jak i węglowej, ale o ryzyko groźnej awarii. 

    HISTORIA POLSKIEJ ENERGETYKI ATOMOWEJ

    W związku z ciągłą niepewnością wobec intencji Niemiec Polska z dwudziestoletnim opóźnieniem wobec Niemiec też rozpoczęła własny program atomowy. Czy chodziło faktycznie tylko o energetykę jądrową, czy o potencjalną możliwość uruchomienia produkcji własnej broni atomowej w razie zagrożenia, jako przeciwwagę do takiej możliwości, Niemiec – do końca nie wiemy. Fakt, że program był przygotowywany ostrożnie i wiele lat. Polscy inżynierowie i budowniczy byli wysyłani na budowy elektrowni atomowych w innych krajach socjalistycznych, np. Kozłoduja (Bułgaria), Chmielnickiej Elektrowni (Ukraińska SRR). Przygotowywali się w ten sposób do budowy i uruchamiania podobnych elektrowni w Polsce. 

    Oprócz samego reaktora, który miał zostać wykonany w Czechosłowacji na radzieckiej licencji , turbiny, generatory i inne urządzenia elektrowni miały zostać wyprodukowane w Polsce. Na zaniechanie projektu (oprócz katastrofy w Czarnobylu) nałożyły się protesty społeczne, podobne do tych w RFN; można przypuszczać, że były stymulowane przez Niemcy w obawie przed potencjalną zdolnością Polski do wyprodukowania własnej broni jądrowej. W protesty zaangażowani zostali polscy dziennikarze, Solidarność, nawet kościół. 

    Energetyka jądrowa

    LOKALIZACJA ELEKTROWNI ATOMOWEJ

    Posiadanie elektrowni na własnym terenie ma związek z kosztami przesyłania energii elektrycznej na duże odległości. Ponieważ węgiel ma skumulowaną znaczną energię w małej objętości i masie (duża gęstość energii), wciąż taniej jest przewieźć ten „magazyn energii” na odległość 2000 km (o ile istnieje infrastruktura kolejowa lub wodna), niż energię elektryczną linią przesyłową. Jeszcze większą gęstość energii ma wzbogacone paliwo jądrowe. Wprawdzie wraz z rozwojem elektrotechniki najnowsza metoda przesyłu metodą HVDC (High Voltage Direct Current) wydłuża ten dystans, jeszcze przynajmniej przez dwie dekady będą dominowały elektrownie zasilające obszar w promieniu poniżej 300 km z dowozem skoncentrowanej energii na miejsce jej przetworzenia. Za 20-25 lat ulegną w Polsce wyczerpaniu pokłady węgla łatwo dostępnego. Najrozsądniejsze wydaje się lokalizowanie elektrowni atomowych w miejsce likwidowanych elektrowni węglowych. Są to tereny przemysłowe i tak już w jakiś sposób zdegradowane. Istnieje za to infrastruktura przesyłowa. W sytuacji, gdy Czechy wraz z TSUE *), z dnia na dzień pod banalnym pretekstem nakazały zamknięcie elektrowni węglowej Turów, zaopatrującej blisko 10% obszaru Polski i nie mając pewności, że podobny szantaż się nie powtórzy, jeden z pierwszych bloków jądrowych powinien powstać właśnie tam dla zachowania bezpieczeństwa energetycznego tej części Polski. „Strzeżmy się fałszywych przyjaciół, bo z wrogami poradzimy sobie sami.” 

    KOSZT FINANSOWY ELEKTROWNI ATOMOWEJ

    Cena elektrowni atomowej to generalnie tajemnica handlowa. Zależy od udziału własnego inwestora, posiadanej lokalizacji, infrastruktury, możliwości wykorzystania lokalnych fachowców. Z pewnością brana też jest pod uwagę marża, jaką sprzedawca obiecywał lobbującym za daną inwestycją. Podawane bywają ceny samej inwestycji z pierwszym załadowaniem reaktora i uruchomieniem dla mocy zainstalowanej (w USD/kW), bądź prognozowane koszty uzyskiwania energii wraz z amortyzacją, serwisem i materiałami eksploatacyjnymi (w USD/kWh). Lobbyści energetyki jądrowej porównują koszt energii [USD/kWh] z elektrowni atomowej z tym z elektrowni węglowej w taki sposób, że nawet im wychodzi, że ta z atomowej jest tańsza. Uciekają się oni jednak do manipulacji. Do kosztu energii z węgla doliczają bowiem rosnący koszt spekulacyjnych świadectw emisyjnych, podnoszących koszt uzyskania energii wielokrotnie (nawiasem mówiąc, handlem świadectwami emisyjnymi w Europie zawładnęła giełda EEX, ta sama, która zajmuje się handlem rosyjskim gazem, przez co w jej lub Rosji interesie było zlikwidowanie w Europie węgla, bo rzekomo rosyjski gaz ziemny był mniej szkodliwy dla globalnego ocieplenia). „Zapominają” przy tym, że wspomniane świadectwa są oparte o kłamstwo ekologiczne teorii CO2-centrycznej, czyli z punktu widzenia prawa – są oszustwem. Zapominają też często o tym, że co około 10 lat koszty eksploatacyjne pożerają kwotę stanowiącą równowartość samej inwestycji. Cena samej inwestycji wahać się ma w granicach 2500 do 6000 USD/kW zainstalowanej mocy. Przykładowy blok o mocy 1GW kosztowałby od 2,5 do 6 mld USD. To jednak nie jest koniec kosztów. Trzeba też pamiętać, że wiele inwestycji często znacznie przekroczyło pierwotnie zaplanowaną kwotę. wiele elektrowni nie zostało ukończonych wcale. Obecnie na świecie działa ponad 300 reaktorów elektrowni jądrowych … ale do tej pory zostało wyłączonych z różnych przyczyn 200 innych. To daje do myślenia. Jaki los czeka nasze elektrownie atomowe? 

    KUPNO – LESING – WYNAJEM?

    Znaczna część reaktorów na świecie została zamknięta lub nigdy nie uruchomiona. Planowane wydatki na budowę zwykle były przekraczane. Dziesięcioletnie koszty eksploatacji w cenach stałych (nieuwzględniających inflacji ani możliwych znacznych fluktuacji cen paliwa jądrowego) są równe cenie zakupu. Warto się więc zastanowić, czy nie bezpieczniejszą od zakupu byłaby inna forma finansowania inwestycji. Pamiętając nie tak dawną jeszcze historię Polski, oby nie okazało się, że Polska zainwestuje w elektrownie atomowe wiele miliardów, narośnie zadłużenie, a za długi sprzeda te elektrownie tzw. „poważnym” inwestorom.

    POŚPIECH?

    W działaniach kolejnych polskich rządów dotyczących energetyki od dawna obserwuje się niestabilność i niespójność oraz uległość wobec doradców i lobbystów spoza Polski, w tym tych, działających w ramach instytucji Unii Europejskiej, odwoływanie w resorcie energetyki osób kompetentnych, nieodpowiedzialne podpisywanie umów i zobowiązań międzynarodowych, np. tych dotyczących klimatu. Ktoś podjął decyzję o rozebraniu prawie gotowej, nowoczesnej elektrowni na węgiel (który to surowiec posiadamy własny) i rozpoczęcie na jej miejscu budowy elektrowni na gaz (który trzeba importować z Rosji). Wszyscy pamiętają, jak ponaglano społeczeństwo do przechodzenia na ogrzewanie gazowe, bo tanie. Pierwsze skojarzenie wiązało te działania z namawianiem wcześniej ludzi na kredyty we frankach szwajcarskich … bo takie tanie. Szybkie decyzje drogo kosztują. 

    Tak naprawdę nie wiemy, jaka będzie cena paliwa jądrowego, ani jakie koszty składowania odpadów za kilka lat. W tej chwili na świecie powstaje ok. 75 nowych elektrowni atomowych, zaś w najbliższych planach jest kolejnych 200. Przy tak wzrastającym popycie na paliwo jądrowe może się okazać, że ceny jego zakupu nagle skoczą tak, jak koszty kredytów we frankach lub ceny gazu ziemnego. Ale taki scenariusz się zdarzał, gdy odpowiednio duża grupa kredytobiorców podpisała umowy, a w drugim przypadku – gdy odpowiednio duża grupa klientów zdemontowała swoje poprzednie kotły na inne paliwa i trwale uzależniła się od gazu ziemnego. 

    PODSUMOWANIE

    1. W chwili obecnej wydaje się, że Polski rząd dokonał optymalnego wyboru sprawdzonych i bezpiecznych reaktorów. 
    2. Dane na temat światowych kosztów zakupu i eksploatacji elektrowni atomowych są bardzo rozbieżne. 
    3. W wielu przypadkach końcowy koszt budowy elektrowni atomowej znacznie przekroczył zakładany budżet, 
    4. Surowce energetyczne mają wartość strategiczną; w związku z niestabilną sytuacją międzynarodową, wynikającą w szczególności z rewizjonizmu rosyjskiego i chińskiego, nie do przewidzenia jest nie tytko cena, ale i dostępność konkretnej postaci paliwa, dedykowanej do danego typu elektrowni.
    5. Bezpieczeństwo: wiele zbudowanych wcześniej elektrowni atomowych zostało z różnych powodów wyłączone z eksploatacji. Część z nich zapewne z powodu awarii.
    6. Lobbing energetyki jądrowej odwołuje się do argumentów przekłamań ekologicznych, podobnie jak czynią to lobbyści gazu ziemnego, paneli fotowoltaicznych i wiatraków:
    7. straszenie globalnym ociepleniem; w kolejnych rozdziałach książki przedstawione zostały faktyczne przyczyny obserwowanego wzrostu temperatury na Ziemi,
    8. argumenty ekonomiczne; są one zwykłą manipulacją polegającą na tym, że do cen energii dodawane są spekulacyjne kontrybucje pod nazwą świadectw emisyjnych CO2,
    9. Sprawności nowoczesnego bloku energetycznego elektrowni atomowej i węglowej się nie różnią. Powinny mieć taki sam wpływ na globalne ocieplenie.
    10. Istnieją symulacje, które wykazują, że energetyka jądrowa, pomimo że czysta w miejscu instalacji reaktora, to w całym okresie życia instalacji pociąga za sobą znacznie większe szkody środowiskowe (które można przełożyć na globalne ocieplenie) aniżeli energetyka węglowa (Stanek W.) .
    11. Czy niektóre wcześniejsze rządy prowadziły politykę dywersyjną demontażu polskiego przemysłu i energetyki? Czyż nie można było odnieść wrażenia, że działały pod dyktando bezpośrednio lobbystów z Rosji , bądź pośrednio – poprzez urzędników instytucji centralnych Unii Europejskiej, tym bardziej, że niektórzy z nich posługiwali się wobec Polski oszczerczą, rosyjską retoryką? Polska popisała kilka sprzecznych z interesem Polski umów, wśród nich takie, które paradoksalnie przyczyniają się do jeszcze większych szkód środowiskowych .

    Słuszne więc wydaje się powołanie komisji śledczej, która dokona analizy błędnych decyzji energetycznych i personalnych. 

    1. Czy przy podpisywaniu umów na budowę elektrowni atomowych w Polsce potrzebny był pośpiech? Liczba sprawdzonych producentów reaktorów rośnie, ceny inwestycji maleją, zaś ceny paliwa, które trzeba regularnie wymieniać i koszty utylizacji mają tendencję wzrostową. Oby nie tak, jak ceny gazu ziemnego, czy kredytów we frankach szwajcarskich.

    *) Można odnieść wrażenie, że cała akcja przeciw Polsce była skoordynowana z przygotowywaną przez Rosję inwazją na Ukrainę.

    Jacek, Michał, Karol Musiał, wybór ilustracji – Jacek Musiał jr.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja