back to top
More

    Europejski Zielony Ład (cz. 4)

    Strona głównaGospodarkaEuropejski Zielony Ład (cz. 4)

    Polecamy w dziale

    Ciemna strona KPO

    Mamy to! Dostaliśmy środki w ramach KPO. Euforia jednak szybko wygasła. Okazało się, że część środków to normalna pożyczka, tylko w euro i że musimy ją wydać tak, jak sobie tego KE życzy.

    Dlaczego zapłacimy więcej za prąd?

    Wreszcie minister Hennig-Kloska pokazała projekt ustawy energetycznej. Zapłacimy więcej, choć ceny energii wróciły do poziomów z 2021? Pani Minister, czy to przez podwyżkę opłaty dystrybucyjnej?

    Lewicowe oblicze Mateusza Morawieckiego

    Mateusz Morawiecki jest nie tylko za aborcją. B. premier kolejny raz pokazał swoją lewicową maskę, twierdząc - (...) ja też jestem lewicowy, jak nasz (PiS) program społeczny - nadal popierając deweloperów :)

    Bo zamieszkacie pod mostem!

    Dopłaty do kredytów mieszkaniowych to pieniądze wyrzucone w błoto, bogacą się na nich tylko deweloperzy - twierdził parę m-cy temu minister Kukucki, przedstawiciel Lewicy w rządzie. I wtedy nie kłamał:)
    I pomyśleć, że to wszystko ma zostać zrealizowane do roku 2050, a nawet wcześniej. Rok 2050 kojarzy się z datą, kiedy w powieści Orwella Rok 1984 zaplanowano pełne zaprowadzenie nowomowy.

    Europejski Zielony Ład (EZŁ) jako zestawienie inicjatyw Komisji Europejskiej z 2019 roku z następowym ujęciem ich w aktach prawnych określanych mianem „Fit for 55”, gdy spojrzeć na oficjalne strony Unii Europejskiej, sprowadza się do następujących punktów: 

    1. NEUTRALNOŚĆ KLIMATYCZNA
    2. EKONOMA OBIEGU ZAMKNIĘTEGO
    3. RENOWACJA I TERMOMODERNIZACJA BUDYNKÓW
    4. ZERO ZANIECZYSZCZEŃ
    5. EKOSYSTEMY I BIORÓŻNORODNOŚĆ
    6. ZRÓWNOWAŻONE ROLNICTWO I ZDROWA ŻYWNOŚĆ
    7. ZRÓWNOWAŻONY TRANSPORT
    8. FINANSOWANIE BARDZIEJ POTRZEBUJĄCYCH REGIONÓW
    9. BADANIA, ROZWÓJ I INNOWACJE
    10. REPREZENTACJA UNII EUROPEJSKIEJ NA ZEWNĄTRZ
    11. Celem EZŁ ma być dobrostan i zdrowie obywateli. 

    Brzmi to wszystko naprawdę pięknie. Kto by nie pragnął żyć w otoczeniu czystego powietrza, czystej wody, zdrowej gleby, różnorodności biologicznej? Kto by nie chciał, aby mu wyremontowano dom? Wszyscy byśmy chcieli jeść zdrową i tanią żywność i korzystać z ogólnodostępnego transportu publicznego. Czy nie miałbyś satysfakcji, gdyby energia, z której korzystasz, nazywana byłaby czystą (nawet, gdyby de facto taką nie była)? Wszyscy by chcieli, aby produkty były trwalsze i możliwe do recyklingu. Miejsca pracy byłyby przyjazne, a przemysł konkurencyjny w skali światowej.

    Ten zbiór życzeń jest tak piękny, że nie powstydziliby się go autorzy Manifestu Komunistycznego * 

    Przyjrzyjmy się poszczególnym punktom EZŁ.

    1. Neutralność klimatyczna. 
    2. Klimat to zespół parametrów pogodowych, występujących na danym obszarze w okresie wieloletnim. Do tych parametrów zalicza się temperaturę, opady (wielkość i rodzaje), wilgotność, wiatr, ciśnienie, nasłonecznienie, szatę roślinną. Klimatyści wzięli pod uwagę wybiórczo tylko jeden – temperaturę. 
    3. Jak udało się wykazać w szeregu artykułów, działalność człowieka obok czynników naturalnych ewidentnie przyczynia się do niewielkiego wzrostu temperatury globalnej, ale ten wzrost nie ma związku z dwutlenkiem węgla. Udało się wskazać polityczne, ekonomiczne i militarne przyczyny oszustwa ekologicznego, które o globalne ocieplenie oskarżyło dwutlenek węgla. 
    4. Ponieważ, jak wspomniano powyżej, o klimacie decyduje nie tylko temperatura, nie można pomijać faktu, że działalność człowieka narusza szereg czynników klimatotwórczych, takich jak: wiatr, obieg wody, opady, wilgotność, albedo powierzchni, szata roślinna, strumień ciepła uwalnianej energii pierwotnej, które same w sobie mają decydujący wpływ na temperaturę.
    5. Zeroemisyjność przyjmowana przez organy UE (za IPCC) jako droga do neutralności klimatycznej jest fałszywą drogą, wynikającą z kłamstwa teorii CO2-centrycznej, tym bardziej że przechodząc z energetyki paliwowej na OZE okazuje się, że można doprowadzić do jeszcze szybszego wzrostu temperatury atmosfery Ziemi.

    *Każdy chce być piękny, zdrowy i bogaty. Nie zawsze jednak populistyczne hasła prowadzą do dobra, a czasami mają wręcz nieuczciwe zamiary. Przysłowie mówi, pięknymi ideami to jest piekło wybrukowane. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że piękne idee marksizmu doprowadziły w XX wieku do ludobójstwa szacowanego na 100 mln istnień ludzkich. 

    2. i 4. Gospodarka obiegu zamkniętego i zero odpadów są pozytywnym dążeniem. Nie trzeba do tego ideologii, bo wcześniej lub później na mieszkańcach wymuszają to prawa zwykłej ekonomii. Utylizacja jest coraz kosztowniejsza, a pojemność składowisk odpadów ograniczona. Więc słusznie trzeba minimalizować wszelkie odpady i jeśli możliwe – odzyskiwać surowce wtórne i wykorzystywać je w kolejnych procesach. Ideologia może jednak prowadzić do zjawisk patologicznych, gdzie jakaś gmina może chcieć wykazywać się zero waste, a trudne do przetworzenia surowce wtórne eksportować do rzekomego wykorzystania do innych krajów, gdzie te … płoną na składowiskach. Istotą gospodarki obiegu zamkniętego powinno być maksymalne wykorzystanie każdego odpadu, ale w granicach rozsądku. Z drugiej strony potrzebna jest zmiana mentalności ludzkiej z konsumpcyjnej na oszczędną, z ograniczaniem potrzeb materialnych. 

    3. Renowacja i termomodernizacja budynków to działania oczywiste, bo – jak to opisaliśmy w artykułach o smogu – dobra izolacja cieplna pozwala zmniejszyć zużycie paliwa o ok. 60%. Gra jest warta świeczki. Rosnące koszty energii niezbędnej do ogrzewania i klimatyzacji i tak wymuszą na użytkownikach termomodernizację.

    4. Zero zanieczyszczeń brzmi jak slogan. Zanieczyszczenia środowiska to bardzo rozległy temat. Nawet nic nie produkując, czyli będąc tylko krajem konsumentem, zanieczyszczenia i tak powstają. Obserwując dotychczasową politykę ekologiczną zachodu, można odnieść wrażenie, że przenoszenie produkcji do innych krajów (np. cementowni), przeniosło tam też zanieczyszczenia. Ale planeta w dalszym ciągu jest zanieczyszczana. „Zero” brzmi jak z orwellowskiej nowomowy. Uczciwiej byłoby mówić o minimalizacji zanieczyszczeń, na co składa się wiele czynników, w tym także stosowanie właściwych filtrów w procesach produkcyjnych. 

    5. Ekosystemy i bioróżnorodność. Ekosystem to pojęcie wieloznaczne – z definicji odnosi się do naturalnych i sztucznych zbiorowisk organizmów. Użycie tych słów dodaje powagi programowi. Właściwie pod te hasła można włożyć każdy, nawet absurdalny pomysł pseudoekologiczny. 

    1. Zrównoważone rolnictwo i zdrowa oraz tania żywność.Słowo „zrównoważone” w retoryce UE jest ostatnio modne. Można tu wszystko podciągnąć co pozwoli wybrnąć z nieprzewidzianych sytuacji. Najważniejsze zasady są oczywiste i znane wszystkim rolnikom, którzy z dziada pradziada prowadzą gospodarstwa rodzinne. Rolnictwo zawsze było i jest ingerencją w pierwotne środowisko. Minimalizacja tej ingerencji i szkód środowiskowych powinna być zasadą podstawową. Zwiększenie produkcji rolniczej miałoby się odbywać metodą intensyfikacji, a nie rozszerzania areałów. Trochę się to kłóci z innym zaleceniem – minimalizacji stosowania agrochemikaliów. Czytając zalecenia, można odnieść wrażenie, że urzędnicy chcą uczyć rolników rolnictwa. Zdrowa i tania żywność to piękne hasło populistyczne. Tanio produkuje się żywność dzięki taniej sile roboczej (jaką np. przez wiele lat w Niemczech stanowili polscy nielegalni robotnicy sezonowi), albo używając dużej ilości agrochemikaliów. 
    2. Zrównoważony transport.Ponownie pojawia się magiczne słowo -„zrównoważony”. Nikt nie odkrywa Ameryki stwierdzając, że transport zbiorowy jest ekonomiczniejszy i bardziej przyjazny środowisku aniżeli indywidualny. Gdy do tego dodamy kurczenie się zasobów ropy naftowej, odpowiedzialny wybór sposobu podróży powinien być dla każdego jasny. Ważna jest samoświadomość społeczeństw: może uda się uniknąć jakiegoś niekoniecznie niezbędnego wyjazdu lub transportu? I tu pojawia się problem wielkich konferencji o klimacie i środowisku typu COP28 w Dubaju, których uczestnicy przylatują z całego świata samolotami.
    3. Finansowanie bardziej potrzebujących regionów.Czy ktoś odpowie na pytanie, kto z nas jest mniej potrzebujący? Pozostaje więc liczyć na bardziej przebojowych polityków i kreatywnych księgowych, którzy wykażą, że to ja jestem tym najbardziej potrzebującym. 
    4. Badania, rozwój, innowacje.To jest prawdziwa droga do postępu. Jeszcze szereg nieznanych nam zjawisk fizyki, chemii i biologii oraz związanych z nimi nowych technologii i prawdziwego postępu czeka swojego odkrycia. Takie nauki powinny być preferowane. 
    5. Reprezentacja Unii Europejskiej na zewnątrz.Jeśli ta reprezentacja ma dotyczyć wyłącznie celów ekonomicznych, to pomysł jest dobry. W tym haśle tkwi jednak pewne niebezpieczeństwo, polegające na możliwości utraty tożsamości narodowych poszczególnych członków Unii Europejskiej. Byłoby to zaprzeczeniem punktu mówiącego o bioróżnorodności ekologicznej. Vires in diversitate.

    11. Dobrostan i zdrowie obywateli brzmi jakże pięknie. 

    I pomyśleć, że to wszystko ma zostać zrealizowane do roku 2050, a nawet wcześniej. Rok 2050 kojarzy się z datą kiedy w powieści Orwella Rok 1984 zaplanowano pełne zaprowadzenie nowomowy. Do roku 2050 dożyje jeszcze część z nas, więc niby jest nadzieja. Jakże ta obietnica przypomina raport Nikity Chruszczowa, premiera i pierwszego sekretarza KPZR, wygłoszony na XXII Zjeździe KPZR w Moskwie w 1961:

    Do 1980 roku w ZSRR powstanie społeczeństwo komunistyczne. Partia uroczyście ogłasza: obecne pokolenie ludu radzieckiego będzie żyło w komunizmie!” 

    Niewiele dłużej przetrwał Związek Radziecki. 

    Déjà vécu

    … Czy to historia kołem się toczy i powtarza te same procesy, czy ktoś pisząc wypracowanie, tu zrzynał? 

    Jacek Musiał

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja