More

    Jeszcze raz o broni – polemika

    Strona głównaOpinieJeszcze raz o broni - polemika

    Polecamy w dziale

    Czy rząd Donalda Tuska powoła Skansen Narodowy Polska jeszcze w tym roku?

    Po co poprzestawać na powoływaniu tylko PN Doliny Dolnej Odry? Dla zachowania w stanie naturalnym polskiego bagniska narodowego w dorzeczu Odry, Warty, Wisły, Narwi i Bugu, utwórzmy na terenie całego kraju Skansen Narodowy Polska.

    Donald Tusk nie potrzebuje mieć większego!

    Donald Tusk oznajmił, że nie ma kompleksów i nie potrzebuje większego! Tymczasem Port Lotniczy we Frankfurcie odprawił 900 000 ton, a prawie 700 000 ton Lipsk-Halle. Lotnisko Chopina obsłużyło tylko 111 000 ton i nie może więcej.

    Czy Ukraińcy mają wpisaną w gen narodowy nieufność do Polaków, a interesy Polski i Ukrainy są strategicznie sprzeczne? 

    Wszyscy nagle troszczą się o polskie interesy. Rzekomo to Ukraina, z którą mamy nadwyżkę 3,5 mld euro (2022), nam zagraża. Dlaczego nie Czechy? Nasz eksport do Czech to 32 mld zł, a import 62 mld - 2 x więcej! Blokujemy granicę? :)

    Widziane na Ukrainie. Przesłuchanie (11)

    Sierioża ma 45 lat. Od kilku tygodni siedzi w ukraińskim więzieniu. Przesłuchiwał, torturował i zabijał. Dlaczego zabijałeś? - pytam. Nie zabijałem, byłem mechanikiem. A twoje zdjęcia z bronią snajperską? Miałeś nóż. To dla szpanu
    Wolny i odpowiedzialny obywatel powinien mieć prawo do posiadania broni. Jednak Autor zasugerował, że w II RP ograniczenia wynikały z egoizmu rządzących. Nie uwzględnił realnego zagrożenia ze strony całych grup wrogich Polsce.

    Na portalu ABC Niepodległość pojawiał się na artykuł Jana Azji Kowalskiego o potrzebie umożliwienia Polakom posiadania broni dla potrzeb obronnych.

    Karabin dla każdego dorosłego Polaka … i Polki – natychmiast!

    Oczywiście autor proponuje, by ten dostęp był  ograniczony do osób, które przeszły przeszkolenie, bez oznak chorób psychicznych i nie karanych. Pełna zgoda. Obywatel wolny i odpowiedzialny za  los swój, swojej rodziny i ojczyzny,  musi mieć prawo do obrony. A żeby się bronić, musi mieć prawo do posiadania broni.

    Jednak w artykule pojawiła się niezbyt szczęśliwa interpretacja historyczna. W II RP dostęp do broni był ograniczony. Z tego faktu autor wywiódł wniosek iż osoby, które zdobyły władzę w nowo powstałym państwie, kierując się egoistycznymi pobudkami zachowania władzy ograniczały to prawo zwykłym obywatelom.

    Nie ujmując niektórym politykom egoizmu, to jednak były racjonalne przesłanki, które skłoniły decydentów, aby dostęp do broni był przez Państwo Polskie co najmniej kontrolowany.

    Pamiętajmy, że w II Rzeczpospolitej żyły grupy obywateli, które były niechętnie a nawet wrogo nastawione do młodego państwa.

    Bojówki lojalne w stosunku do Niemiec walczyły jeszcze niedawno z powstańcami Wielkopolskimi i Śląskimi. Na wschodzie mieliśmy wojnę z Zachodnio-Ukraińską Republiką Ludową, a jej żołnierze rozgoryczeni smakiem porażki niechętnie godzili się z nową rzeczywistością.

    Aktywni byli również bolszewików, którzy kwestionowali sens istnienia państwa polskiego i z  państwem aktywnie walczyli. Powstała nawet przez pewien czas nie kontrolowana przez Warszawę bolszewicka republika Tarnobrzeska.

    Mieliśmy zatem olbrzymie rzesze niechętnych Polsce  mieszkańców, lepiej lub gorzej zorganizowanych. Jednym z argumentów dla działań policyjnych było nielegalne posiadanie broni  przez te antypolsko zaangażowane grupy.

    Zapobieganie działaniom  sabotażowym   byłoby znacznie trudniejsze, gdyby ci wszyscy osobnicy mogli posiadać broń legalnie. Jej nielegalne posiadanie było jedną z przesłanek do aresztowania osób zaangażowanych w działalność przeciwko państwu polskiemu. Że zagrożenie wewnętrzne było realne pokazały losy kampanii wrześniowej. Wtedy to właśnie uaktywniły się bojówki niemieckie, komunistyczne i OUN.

    Dziś społeczeństwo polskie jest znacznie bardziej spójne, świadome i zgadzam się z autorem, że  prawo do posiadania broni powinno być Polakom przyznane. Zwłaszcza teraz, gdy wojna toczy się zaraz za naszą granicą.

    Mariusz Patey
    Mariusz Patey
    Absolwent Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Publicysta specjalizujący się problematyce ekonomii Międzymorza, bezpieczeństwa energetycznego. Były doradca wojewody lubuskiego, były członek rad nadzorczych spółek prawa handlowego związanych z transportem, rozwiązaniami IT dla transportu.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja