Inflacja to nie jest wina prezesa Glapińskiego

Strona głównaGospodarkaInflacja to nie jest wina prezesa Glapińskiego

Polecamy w dziale

Czy Europa będzie chińska?

Europa jest w potrzasku. Cześć państw opowiada się za bliską współpracą z Chinami, część z USA. Jest to swoista schizofrenia – domagać się amerykańskiego wsparcia militarnego, a swój rozwój gospodarczy opierać na współpracy z Chinami. Te zalewają nas swoimi towarami i niszczą nasze gospodarki

Bajek statystycznych GUS c.d.

Wg GUS w kwietniu b.r. sprzedaż paliw wzrosła o 25% r/r; wobec 15% wzrostu w marcu. Jak to możliwe, że Polacy zwiększyli zakup paliw aż o 25%(!) pomimo skokowego wzrostu cen po ataku na Iran? I dlaczego spadek konsumpcji paliw odnotowała spółka Unimot?

Kasę z KPO wydajemy na łatanie dziury budżetowej

W Hiszpanii pieniądze z New Generation Fund (KPO) zamiast na cyfryzację i zielony ład trafiły do emerytów. A w Polsce? Jachty, sauny i swingersi to mały pikuś. Według Eurostatu prawie połowa dotychczas otrzymanych środków została wydana na bieżące wydatki budżetowe(!), na łatanie dziur.

Czy Polska będzie drugą Rumunią?

Zapowiadany cud gospodarczy po zwycięstwie prezydenckim proeuropejskiego Nicusora Dana nie zaistniał. Produkt krajowy brutto spadł w 1 kwartale obecnego roku o prawie 2%, a inflacja wyniosła w kwietniu ponad 10%. Rumunia znalazła się w głębokiej recesji. Podążamy jej ścieżką.
Możemy odetchnąć. Anarchia w finansach państwowych nam nie grozi. Adam Glapiński został znowu wybrany na stanowisko prezesa NBP. To nie jemu zawdzięczamy inflację. Komu? Na to powinna odpowiedzieć opozycja, zamiast się ośmieszać.

Za II kadencją Adama Glapińskiego w roli prezesa NBP 234 głosy. Przeciw 223. Możemy odetchnąć.

Żałosne były oskarżenia opozycji przed głosowaniem w Sejmie. Obwiniano prezesa Glapińskiego o inflację w Polsce i na świecie, i o nieudolność. O doprowadzenie do rozpaczy ludzi posiadających pieniądze i pożyczających pieniądze. O wszystko.

Poseł Konfederacji, Dobromir Sośnierz, posunął się wręcz do groteski:

Nie mogę uwierzyć, że proponujecie nam gościa, z którego cała Polska się śmieje. On jest symbolem niekompetencji.

O matko, pomyślałem, dlaczego mamy tak głupią opozycję?

Wyjaśniam.

Adam Glapiński nie zrobił nic, co wskazywałoby na jego brak kompetencji. Wręcz przeciwnie, przez całą kadencję nie popełnił większego błędu. Politykę monetarną dostosował do ogólnych światowych trendów. Dzięki temu uniknęliśmy spekulacji na złotym.

W sytuacji, gdy banki centralne USA i Europy ustaliły stopy procentowe na poziomie 0 +/-, jeden bank w Europie nie mógł ich ustanowić na poziomie 5%. Gdyby tak było, spekulanci walutowi z całego świata zalaliby nas dolarami i euro, windując wartość złotego do poziomu 2 zł za 1 USD. Kolejny raz drenując (eufemizm na kradzież) nas z pieniędzy, jak to już miało miejsce w latach 2004-2008.

Stopy procentowe w Polsce (i żadnym państwie na dorobku) nie mogą być kilkukrotnie wyższe niż w świecie dysponującym bilionami wolnej gotówki. Obecna stopa procentowa na poziomie 5,25% i stała presja na ich podniesienie stanowi ogromne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa finansowego. Dotyczy to również Czech (stopa 5,75%) ( i Węgier (5,4%). Ale głównie nas, z dużym udziałem papierów dłużnych państwa w rękach zagranicznych funduszy spekulacyjnych. Bo przypomnijmy, stopa procentowa w USA to 0,75% (po ostatniej podwyżce) , a Europejskiego Banku Centralnego to 0% (pomimo wysokiej inflacji).

Właśnie działaniu spekulantów należy przypisywać atak na osłabienie złotego, jaki ma miejsce w ostatnich miesiącach. Ale podobnie jak inflacja, nie jest to w żadnej mierze wina prezesa Glapińskiego. Wynika tylko i wyłącznie z wybrania błędnej  drogi rozwoju Polski przed 30 laty. Z uzależnienia rozwoju naszego państwa od zewnętrznego finansowania. I oddania nas w niewolę  funduszy spekulacyjnych.

I nad tym jak to zmienić powinna się zastanowić opozycja, zamiast wygłaszać brednie i banialuki pod adresem najlepszego prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego.

Bartosz Jasiński

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja