More

    Rolnicy protestują, a posłowie piszą ustawę wiatrakową

    Strona głównaGospodarkaRolnicy protestują, a posłowie piszą ustawę wiatrakową

    Polecamy w dziale

    Ściśle tajna umowa Mercosur

    Wyobraźcie sobie, że prowadzicie firmę. Delegujecie pracownika do negocjacji handlowych z partnerem. Po kilku dniach wraca i oświadcza, że umowa jest gotowa i wejdzie w życie, ale się z nią nie zapoznał, bo nie ma do niej dostępu. Jaka byłaby wasza reakcja? Tak było z umową Mercosur.

    Atak na polską energetykę 

    Zanim minister Motyka poinformował o odpartym przez nasz dzielny rząd cyberataku na polską energetykę, wystąpiło w Polsce inne zjawisko - hurtowe ceny prądu poszybowały z 400/500 zł za 1MWh na 1000 zł. Wygląda zatem na to, że odparliśmy atak, ale przegraliśmy wojnę.

    Chcemy być drugą Bułgarią?

    W ub. tygodniu Minister Sikorski dyplomatycznie zasugerował, że Polska wzorem Bułgarii powinna przyjąć euro. To zaskakujące stanowisko, ponieważ nie tylko prezes NBP, Adam Glapiński, ale też Ministerstwo Finansów zauważyło, że wprowadzenie euro wywołałoby zakłócenia w polskiej gospodarce.

    Ile jeszcze dołożymy do projektu Izera?

    Na projekt Izera - polskiego samochodu elektrycznego - rząd M. Morawieckiego zmarnował 500 mln zł. Rząd Tuska, po wcześniejszym wyśmianiu pomysłu, teraz przeznaczy kolejne 800 mln, a docelowo jeszcze 4,5 mld zł, chociaż w obecnej sytuacji projekt nie ma najmniejszych szans powodzenia.
    Kto rzucał brukiem, a kto dostał gazem!? - gdy emocjonowaliśmy się, posłowie dyskutowali o wiatrakach. Doszło do sensacji. Poseł PiS, Ireneusz Zyska, nazwał siebie zielonym konserwatystą, a Kowalskiego, też PiS, rolniczym lobbystą

    W ubiegłym tygodniu w Warszawie polscy rolnicy protestowali przeciwko polityce Zielonego Ładu i importowi produktów rolnych spoza UE. Wzbudził on skrajne emocje, gdyż doszło do starć policji ze strajkującymi. Premier Tusk nazwał rolników chuliganami, a posłowie opozycji zarzucili rządowi stosowanie prowokacji. Przy tym posłowie Prawa i Sprawiedliwości obarczyli rząd odpowiedzialnością za pogarszającą się sytuację w rolnictwie. Na to otrzymali odpowiedź, że obecny rząd jedynie kontynuuje strategię premiera Morawieckiego.

    Gdy emocjonowaliśmy się ulicznym protestem, w polskim parlamencie trwało posiedzenie komisji ds. energii.  Dyskutowano o tzw. ustawie wiatrakowej, którą zajmujemy się od ponad roku. W skrajnej wersji zakłada się wywłaszczanie Polaków i budowę farm wiatrowych 300 metrów od zabudowań. Była ona jednym z kroków milowych dla odblokowania środków z KPO.

    Ku mojemu zaskoczeniu poseł Prawa i Sprawiedliwości Ireneusz Zyska ubolewał, że ustawa nie została uchwalona wcześniej. Jej blokowanie zahamowało rozwój OZE w Polsce i według posła, nazywającego siebie „zielonym konserwatystą”, zmniejszyło konkurencyjność naszej gospodarki. Co więcej poseł Zyska wszedł w spór ze swoim kolegą klubowym, posłem Kowalskim, zarzucając mu lobbowanie w interesie polskiej wsi. Na koniec poseł Zyska stwierdził: 

    Albo wychodzimy z Unii Europejskiej i jedziemy dalej na węglu, a jeżeli nie – to musimy te reguły i zasady szanować oraz stosować, inaczej nasze firmy nie wytrzymają konkurencji”.

    Starcie dwóch byłych wiceministrów z rządu PiS na komisji. „To też byli lobbyści” | Energetyka24

    Nie wiem dlaczego poseł Zyska nie dostrzega faktu, że energetyka oparta tylko na OZE nie jest konkurencyjna cenowo. Świadczy o tym przecież  recesja w niemieckim przemyśle, spowodowana wysokimi cenami energii mimo rządowego wsparcia. Rosnący udział energetyki odnawialnej zwiększa również niestabilność systemu elektroenergetycznego, czego już doświadczamy w Polsce. 

    Wyższe  koszty energii elektrycznej w Polsce wynikają z faktu, że energetyka węglowa jest objęta opodatkowaniem w ramach europejskiego systemu ETS. Bez tych kosztów byłaby ona tańsza niż energia z wiatru i słońca. Prawo i Sprawiedliwość, podobnie jak obecna koalicja, opowiada się od wielu lat za zwiększeniem udziału OZE w produkcji prądu i ciepła w Polsce. Wyrazem tego było zaakceptowanie Zielonego Ładu przez rząd Mateusza Morawieckiego. Ofiarami tej polityki są polskie górnictwo, hutnictwo oraz energetyka węglowa. To nasi politycy są odpowiedzialni za likwidację miejsc pracy w/w sektorach.

    Piotr Duda na proteście rolników: Niemiecki CO2 jest dobry, a polski zły. Nie ma na to zgody! (tysol.pl)

    To właśnie podporządkowanie się polityce gospodarczej wyznaczanej przez Brukselę i Berlin doprowadziło do tego, że nasza gospodarka stała się mniej konkurencyjna w ostatnich latach. Bez absurdalnych założeń polityki klimatycznej płacilibyśmy mniej za prąd. 

    Twierdzenie, że nasze firmy nie poradziłyby sobie w przypadku opuszczenia Unii Europejskiej jest absurdalne. Czy przemysł w Wielkiej Brytanii przestał istnieć po Brexicie? Wręcz przeciwnie, obniżka kosztów systemu ETS polepszyła jego sytuację finansową. 

    Teza, że nie poradzimy sobie jako państwo i naród bez akceptacji unijnej polityki klimatycznej i to w dniu protestów rolników, jest dla zdumiewająca. Czy nasi posłowie nie widzą, że rolnicy i myśliwi protestują właśnie przeciwko jej założeniom, nie chcąc po prostu podzielić losu górników i hutników? 

    MTC

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja