back to top
More

    Nasz najlepszy sojusznik Wielka Brytania

    Strona głównaPolitykaNasz najlepszy sojusznik Wielka Brytania

    Polecamy w dziale

    Narendra Modi po raz trzeci premierem Indii

    1.06 zakończyły się trwające od kwietnia wybory parlamentarne w największej demokracji świata. Spośród 969 mln osób uprawnionych w wyborach wzięło udział 642 mln (66%). Jest to rekordowa liczba głosujących na świecie.

    Front Narodowy zwycięża i może zmienić wszystko

    FN zwycięża we Francji, a Le Pen ogłasza deindustrializację kraju. Jeżeli Front zwycięży w wyborach 30.06 ogłoszonych przez Macrona, będzie to oznaczać koniec sojuszu z Niemcami i koniec Zielonego Ładu. Oby!

    Wojna Izraela z Hamasem – czy tylko to?

    Odnaleziono 4 zabitych zakładników Hamasu. Ofiara Izraela to kilkaset osób. Palestyńczyków zabito już kilkadziesiąt tys., 2 mln wysiedlono, 50% zabudowy Strefy Gazy zniszczono. Czy dlatego Mosad 7.10.23 nie zauważył ataku Hamasu?

    Nieśmiertelny Robert Fico

    Nie mijają echa zamachu na premiera Słowacji Roberta Fico, który zgodnie potępiły opozycja i obóz rządowy. Jednak partia SMER, z której wywodzi się ten były komunista, zaczęła oskarżać opozycję o podżeganie do zbrodni.
    Na czym polega istota polityki angielskiej w odniesieniu do Europy? W żywotnym interesie Wielkiej Brytanii leży zablokowanie powstania jednego europejskiego mocarstwa. Mocarstwa, które zagroziłoby interesom angielskim i jej samej.

    Obserwując euforię naszego premiera i entuzjazm rządowych mediów, przypomniały mi się te słowa:

    Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii  i obowiązek ich ochrony.

    Wypowiedział je kiedyś Henry Temple, premier Wielkiej Brytanii w latach 1855 -65. I oddają one istotę polityki angielskiej od stuleci.

    Na czym polega istota polityki angielskiej w odniesieniu do Europy? To proste i opisane dawno temu – w żywotnym interesie Wielkiej Brytanii leży niedopuszczenie do powstania jednego europejskiego mocarstwa. Mocarstwa, które zdominowałoby kontynent i zagroziło tym samym interesom angielskim w Europie i jej samej.

    Od wojny stuletniej Anglicy przerabiają w polityce i dyplomacji ten temat. I mają niezmienne zdanie – państwo europejskie o ambicjach imperialnych jest naturalnym wrogiem Wielkiej Brytanii. Ponieważ wcześniej czy później zechce podbić również leżącą kilkadziesiąt kilometrów od europejskich brzegów wyspę. Na przestrzeni ostatnich dwustu lat podbój Wyspy planował najpierw Napoleon Bonaparte, a później Adolf Hitler ( obaj po uprzednim opanowaniu Kontynentu).

    Na czym zatem polega aktualne zadanie Wielkiej Brytanii w celu ochrony swoich wiecznych interesów? I dlaczego są inicjatorem nowego sojuszu angielsko-polsko-ukraińskiego?

    Odpowiedź jest banalnie prosta i zgodna z kilkusetletnią angielską tradycją. W UE nie udało się Anglii zapobiec zdominowaniu Kontynentu przez Niemcy. Dlatego w sytuacji możliwego zdominowania również Wyspy, Wielka Brytania opuściła UE.

    Jednak groźba opanowania Europy przez Niemcy, nie tylko gospodarczego, ale i politycznego, i utworzenia z Europy Niemieckiej IV Rzeszy, uruchomiła stary brytyjski protokół. Sojusz niemiecko-rosyjski mógłby mieć dla WB katastrofalne następstwa.

    Nic nie mogło się Wielkiej Brytanii przydarzyć lepszego niż obecna możliwość wkroczenia Rosji na Ukrainę. Brytyjskie zwycięstwo dyplomatyczne – poprzez zablokowanie sił rosyjskich (Ukraina) i faktyczne zablokowanie projektu niemieckiej Europy (Polska) – właśnie się dzieje na naszych oczach.

    Dlaczego nasz najlepszy premier, Mateusz Morawiecki, wydaje się niezmiernie zadowolony, naprawdę nie rozumiem. No tak, przecież cieszył się rok temu z tych miliardów europejskich, które udało mu się wywalczyć. Nie dostaliśmy jeszcze ani jednego eurocenta, tylko kary się mnożą.

    Może, po prostu, Mateusz Morawiecki jest zadowolony z samego siebie i oglądając siebie każdego poranka w lustrze, mówi: Mateusz you are the best 😊

    Jan A. Kowalski

    PS. Kiedy Anglicy powiedzą: Matthew, wake up?!

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja