Dlaczego obecny obóz władzy w tak bezceremonialny sposób, łamiąc wszelkie przepisy prawa, wtargnął do KRS? Odpowiedź jest taka sama jak w przypadku przejęcia telewizji publicznej – bo mógł!
Można to „mógł” tłumaczyć w różny sposób. Nazywać skandalem, łamaniem prawa, czymkolwiek. Patrząc na ten akt nie przez pryzmat bieżącej rozgrywki, ale trochę szerzej, dostrzeżemy logikę III RP – tak jak została zaprojektowana przez gen. Kiszczaka (wg wskazań Moskwy).
Mamy scenę polityczną, na której uwijają się aktorzy udający polityków różnych przekonań i kulisy rzeczywistej władzy – tu rządzi postkomunistyczny deep state. Na co dzień wydaje się nam, widzom, że to aktorzy są najważniejsi. Dopiero w momentach decydujących, jak ten ostatni, możemy dostrzec kto naprawdę rządzi Polską.
To dlatego mam od kilkudziesięciu lat pretensje do opozycji solidarnościowej. Za cenę dopuszczenia do nominalnej władzy i życia na koszt państwa (=nas wszystkich), zaakceptowała powyższy stan rzeczy. Do Prawa i Sprawiedliwości mam rzecz jasna największe, ponieważ rządziło przez pełne osiem lat samodzielnie i nie zrobiło nic, żeby postkomunistyczny deep state zlikwidować.
Jarosław Kaczyński dokonał próby niemożliwej, przejęcia III RP przez jego partię. Tylko wybitny inteligent mógł wpaść na tak niedorzeczny pomysł. Mając ogromne poparcie społeczne, roztrwonił je w trakcie rządzenia. Okazało się, że jego ludzie mają tak samo zwykłych Polaków w głębokim poważaniu, jak postkomuna i to ich interes jest najważniejszy.
Postkomuna ma swój elektorat wyćwiczony w mentalnym poddaństwie przez lata PRL. Na PiS gotowi byli zagłosować i zagłosowali zwykli Polacy, chcący żyć w normalnym państwie. Jednak dla nich Prawo i Sprawiedliwość nie przedstawiło żadnego pomysłu. Oferta Jarosława Kaczyńskiego skierowana była tylko do ludzi akceptujących jego pozycję/pomysł i chcących żyć na koszt państwa.
Jedynym pomysłem, mogącym pozbawić postkomunistów władzy, było odwołanie się do Polaków, poprzez oddanie im władzy. To jednak wiązałoby się z samoograniczeniem własnej władzy. Gdyby PiS był spadkobiercą I Solidarności, oddałby władzę „dołom”, bo tak Solidarność 80/81 była skonstruowana i zarządzana – oddolnie. I dlatego została zniszczona przez komunistyczną Centralę.
Zamiast tego PiS kupił działaczy I Solidarności, a zastosował model odgórnego zarządzania państwem. Model charakterystyczny dla państwa niemieckiego, sowieckiego/rosyjskiego i każdego innego zarządzanego przez centralną biurokrację. W takich państwach każda walka polityczna toczy się o przejęcie instytucji centralnych. Koalicja 13 Grudnia może pozwolić sobie na większą brutalność, bo po jej stronie stoi niezdekomunizowany wymiar sprawiedliwości, deep state IIIRP i Komisja Europejska (Niemcy).
Jeżeli chcemy zmienić ten stan rzeczy, to musimy wrócić do solidarnościowej koncepcji oddolnego zarządzania państwem. Znikną te wszystkie „emocjonujące” nas walki polityków, bo nie będą mieli o co walczyć.
Jan A. Kowalski



