Czy zniechęcając do szczepień nie pozbawiłem kogoś życia?

Data

Polecamy

Roman St. Adler, Przemilczane Powstanie Śląskie 1765

Gdy tylko ucichły działa wielkiej europejskiej wojny, na Śląsku wybuchła fala buntów, wielkie powstanie. I nie mówimy tu o latach 1919-21, które zakwestionowały 180 lat niemieckiej eksploatacji, ale o początku tej okupacji od 1741

„Obok Orła znak Pogoni, poszli nasi w bój bez broni”(!)

Mija rocznica Powstania Styczniowego. Pierwszego, w którym poszli nasi w bój bez broni. To (i powtórka w 1944) powinny nas nauczyć jednego - każdy Polak powinien być uzbrojony. A nie jest. Głupoty naszych elit nic już nie tłumaczy

Udawanie

Unia Europejska udaje, że dba o „praworządność” w Polsce, co jest sardoniczną kpiną dla każdego. Chodzi jedynie i wyłącznie o destabilizację naszego państwa, co też jest dla każdego, myślącego człowieka oczywiste.
Urząd Stanu Cywilnego podał właśnie dane nie do podważenia. W roku 2021 zmarło nas 520 000 osób. O 42 000 więcej niż w roku 2020. I o prawie 120 000 więcej niż średnia za ostatnie 4 lata sprzed pandemii. Taka jest statystyka.

Takie dramatyczne pytanie Jacek Karnowski kieruje do przeciwników przymusowego szczepienia przeciw Covid-19. Zatem również do mnie.

https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/581254-czy-zniechecajac-do-szczepien-nie-pozbawilem-kogos-zycia

Poczułem się wywołany do odpowiedzi, bo rzeczywiście zniechęcam do szczepień na Covid-19. I generalnie do szczepień. Do przeogromnej ilości szczepień jaką w interesie Big Pharmy obciąża się nasze dzieci od 1. dnia życia. I żeby nie było żadnych wątpliwości, panie Jacku, nie zaszczepiłem się. A rodzice zmarli przed nastaniem pandemii.

Zacytujmy obszernie:

„Ile byśmy słów nie wypowiedzieli, ile bardziej czy mniej słusznych wątpliwości nie przywołali, nie zmienimy jednego: szczepionki ratują życie. Nie zawsze i nie każdemu, ale w  kategoriach społecznych, statystycznych, w planie ogólnym – ratują, i to bardzo skutecznie. Uratowały w Polsce dziesiątki tysięcy, może setki tysięcy ludzi, przed śmiercią w męczarniach./…/

I każdy, kto w jakikolwiek sposób bierze udział w debacie publicznej, powinien o tym pamiętać. To nie jest zabawa, to nie jest świat wirtualny, tu chodzi o ludzkie życie./…/

Statystyki są jednoznaczne: zaszczepieni umierają znacznie rzadziej niż nie zaszczepieni.

Uważam, że każda osoba zabierająca głos w sprawie szczepień powinna powiedzieć jasno: zaszczepiła się, czy też nie? Co zaleciła swoim – być może schorowanym i szczególnie zagrożonym – rodzicom? Tego wymaga elementarna uczciwość w tej sprawie.

Fakt, że wielu antyszczepionkowców podświadomie wyczuwa, że oni sami, z racji wieku i stanu zdrowia, są relatywnie mało zagrożeni, niczego tu nie zmienia. Odpowiedzialność etyczna za los innych pozostaje.

Przeminą trudne miesiące, pandemia kiedyś sobie pójdzie albo będzie pokonana. I to pytanie wróci: czy zniechęcając do szczepień nie pozbawiłem/nie pozbawiłam kogoś życia?”

Uff. Autor cytowanego tekstu okazuje się zatem wyznawcą jednej prawdy. Prawdy zgodnej z aktualną narracją Ministerstwa Zdrowia i interesem Big Pharmy. Czy podaje jakiekolwiek dane na obronę swojej tezy? Po co. Wyznawcy jedynej prawdy nie muszą.

Tych danych zresztą nie ma. Pojawią się dopiero za jakieś 5 lat. Dopiero wtedy będziemy mogli dopuścić do głosu statystyków. Bo, przypomnę to stopniowanie, jest kłamstwo, wielkie kłamstwo i statystyka. Statystyka jest największym stopniem kłamstwa w jednym wypadku – gdy nie dysponujemy wiarygodnymi danymi za cały badany okres. Wtedy można żonglować i mataczyć we własnym interesie. W interesie aktualnej władzy.

Kłamstwo od samego początku jest wprzęgnięte w obecną pandemię. Zaczęto od zmiany definicji pandemii. Po to, żeby można ją było ogłosić. Potem zamknięto usta wszystkim lekarzom sprzeciwiającym się ideologii pandemii. I hojnie wynagrodzono tych, którzy wbrew wiedzy i sztuce lekarskiej dali się przekonać.

Nawet zdjęcie trumien z Włoch okazało się fałszywe, bo sprzed 10 lat.

Skończyłem właśnie 58 lat. I chociaż w komunie, to zostałem wychowany w szacunku do logicznego związku przyczyna-skutek. Wszystkie początkowe tezy, łącznie z tą, że czołowy depopulista świata, Bill Gates, chce uratować poprzez szczepienie jak najwięcej ludzkich istnień, brzmiały fałszywie.

A teraz wróćmy do statystyki. Statystyki w służbie prawdy (całościowej), a nie chwilowego kłamstwa dla załatwienie takiego lub innego interesu.

Urząd Stanu Cywilnego właśnie podał twarde i nie do podważenia dane za ubiegły rok. W Polsce zmarło w roku 2021 520 000 osób. O 42 000 więcej niż w roku 2020. I o prawie 120 000 więcej niż średnia za 4 lata sprzed pandemii.

Tak wygląda statystyka. To nie gusła i zaklęcia, które Jacek Karnowski przywołuje na obronę z góry postawionej tezy. Wtedy właśnie statystyka staje się największym kłamstwem.

Na koniec zadam panu, Panie Jacku, parę pytań:

  1. Czy zachęcając do szczepień bierze Pan odpowiedzialność za NOP-y, których jest coraz więcej i kondycję zaszczepionych za 5 lat.
  2. Czy w pełni akceptując narzucony odgórnie sposób „walki” nie przyczynia się Pan do tych ponadnormatywnych śmierci?  
  3. Miałem zadać jeszcze to pytanie, ale nie zadam, bo nawet nie mogę podejrzewać, że osoba tak ideowa mogłaby dodatkowo zarabiać na głoszeniu jedynie słusznych aktualnie poglądów😊
Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora