More

    Wojna wiatraków z atomem – w Polsce i na Ukrainie

    Strona głównaGospodarkaWojna wiatraków z atomem – w Polsce i na Ukrainie

    Polecamy w dziale

    Zielony ład – nie! Surowce z Ukrainy – tak!

    Protestujący przedsiębiorcy rolni, których nazywamy rolnikami (to tak jakby firmę Wojas nazywać szewcem), mają rację występując przeciwko zielonemu ładowi. I absolutnie jej nie mają domagając się embarga na import surowców z UA.

    Tajemnicza ustawa frankowa KNF

    Orzeczenie TSUE, przyznające rację kredytobiorcom frankowym, nie ucieszyło banków, które będą musiały oddać im ponad 100 mld zł. Na pewno? Z przecieków wiemy, że KNF bezprawnie przygotowało swój projekt ustawy. W czyim interesie?

    Wszystkiemu winna jest Ukraina, a rosyjskie fakty

    Rosja eksportuje rocznie 35 mln ton pszenicy, a Ukraina 15 mln ton. To Rosja decyduje o światowych cenach, a nie Ukraina. Dlaczego zatem polscy rolnicy winią Ukraińców za swoje problemy? Odpowiedzialne są rosyjskie ośrodki wpływu.

    Czy CPK jest gorszy od wiatraków i czy już powinniśmy się bać?

    CPK - nie, wiatraki - tak. A na wiatraki skąd pieniądze? Minister Domański wyznał niedawno, że jednym z celów rządu jest faktyczne przekształcenie oszczędności obywateli w skuteczne efektywne inwestycje. To ile trzymacie w banku?
    Gdy grupa nieznanych lobbystów postanowiła zrobić z PL raj wiatrakowy, w Dubaju USA, CAN, Francja, GB, Ukraina, Szwecja, Czechy, Słowacja i Polska (prez. Duda) postanowiły potroić energetykę atomową do 2050. Kto wygra to starcie?

    Od kilku tygodni obserwujemy w Polsce kolejny etap wojny o sektor energetyczny. Tuż po wyborach parlamentarnych „nieznane” lobby biznesowe przy pomocy grupy posłów chciało szybko przeforsować ustawę. Według jej twórców miała ona pomóc Polakom poprzez zamrożenie cen energii na kolejne pół roku. 

    Był też cel ukryty: zwiększyć udział farm wiatrowych w produkcji prądu w Polsce. Ofiarami tej regulacji miały być: polski czempion energetyczny Orlen, wywłaszczeni rolnicy i parki krajobrazowe. Atak jednak nie powiódł się. Media publiczne oraz politycy opozycyjni podnieśli larum, a naród nie dał się zaskoczyć. Po chwili refleksji atakujący zdecydowali się zrobić krok wstecz i zrewidować swoją strategię.

    Nowi posłowie chcą wywłaszczać Polaków i budować farmy wiatrowe 300 m. od domów! – ABC Niepodległość – MTC (abcniepodleglosc.pl)

    Przykład świeżej afery wiatrakowej pokazuje nam, jak istotna jest Polska z punktu widzenia koncernów energetycznych. Jesteśmy wielkim rynkiem, na którym można zarobić duże pieniądze. Dlatego tak wiele grup interesów gotowych jest walczyć o dostęp do naszych gniazdek elektrycznych. 

    Walczą o to sektor energii atomowej, OZE, gazowej oraz węglowej. Ten ostatni, chociaż jest największym graczem, jest w ciężkiej sytuacji. Komisja Europejska nakłada na niego podatki. Z kolei odnawialne źródła energii mogą liczyć na jej finansowe wsparcie. W szczególności sektor energetyki wiatrowej. Wynika to z faktu, że wielu producentów turbin wiatrowych zlokalizowanych jest za naszą zachodnią granicą. Przez wiele lat Komisja Europejska i rząd niemiecki twierdziły również, że energia atomowa jest niebezpieczna, a bezpieczny jest gaz (mimo, że jego głównym dostawcą było państwo lubiące przy pomocy siły egzekwować swoje interesy). 

    Tymczasem w ubiegłym tygodniu, podczas szczytu klimatycznego w Dubaju, doszło do zawarcia porozumienia mającego na celu potrojenie mocy w energetyce atomowej do 2050 roku. Wśród krajów podpisujących deklarację są m.in.: Polska, Stany Zjednoczone, Francja, Holandia, Wielka Brytania,  Ukraina, Czechy, Słowacja, Szwecja, Kanada. Nie ma wśród nich Niemiec.

    Te ostatnie wciąż obstają, że podstawą energetyki powinno być OZE i gaz. Uwidocznił nam się konflikt interesów nie tylko w Europie, ale również w naszym kraju. 

    Prezydent Andrzej Duda twierdzi, że atom jest przyszłością Polski, a nowi koalicjanci milczą i zastanawiają się jak ponownie przeforsować ustawę mającą na celu wsparcie energetyki wiatrowej.

    At COP28, Countries Launch Declaration to Triple Nuclear Energy Capacity by 2050, Recognizing the Key Role of Nuclear Energy in Reaching Net Zero | Department of Energy

    Do konfliktu między sektorem wiatrowym, reprezentowanym głównie przez lobby niemieckie, a przemysłem nuklearnym (wspieranym przez Stany Zjednoczone), doszło niedawno na Ukrainie. Jak donosi prasa branżowa Niemcy zainteresowane są stworzeniem na Ukrainie hubu energetycznego dla całej Europy. Miałby być on oparty o OZE i zielony wodór. Ponoć nasi zachodni sąsiedzi zaproponowali budowę farm wiatrowych na terenie nieczynnej elektrowni atomowej w Czarnobylu. Inwestycjami w energetykę ukraińską zainteresowane są jednak również koncerny amerykańskie. Te zaś przyszłość pokładają w energetyce atomowej. 

    Niemcy i USA walczą o gigawaty na Ukrainie – WysokieNapiecie.pl

    Niemcy lobbują, Amerykanie dostarczają broń, a Rosjanie po prostu próbują Ukrainę podbić. W ostatecznej rozgrywce będzie się liczył ten, kto będzie gotowy wyłożyć więcej pieniędzy. Jest o co walczyć. 

    Kto wygra energetyczne starcie w Polsce? Nowy pro-wiatrakowy rząd czy pro-atomowy prezydent? Może pora na przedstawienie bilansu kosztów i korzyści. W końcu to my Polacy ostatecznie zapłacimy rachunki za prąd.

    MTC

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja