Walka Prawa i Sprawiedliwości z wiatrakami

Data

Polecamy

Czy Polska przystąpi do wojny gospodarczej z USA?

Rośnie napięcie pomiędzy Niemcami i Francją a USA w związku z amerykańskim planem rozwoju "zielonych technologii". Europejską (Olafa Scholza) odpowiedzią ma być powołanie wspólnego funduszu wsparcia "unijnych" firm. Jak odpowiemy?

Polacy nie chcą Euro … ale je przyjmiemy!

Prawie 65% Polaków nie chce przyjęcia euro. Nie chce prezes NBP Glapiński i (mówi, że) nie chce premier Morawiecki. Dlaczego zatem przyjmiemy euro w ciągu 5 lat? Bo taka jest konsekwencja 30 lat działań polskiej klasy politycznej.

Kiedy rynki finansowe powiedzą: sprawdzam?

Opieranie realizacji budżetu na pieniądzach z KPO jest bardzo ryzykownym posunięciem. Nie wiemy czy KE nie wysunie kolejnych żądań oraz czy środki otrzymamy do końca tego roku. Czy zatem na początku roku 2023 możemy być spokojni?
Przez wiatraki może upaść rząd, bo na zmianę ustawy nie zgadza się Z. Ziobro. A to jeden z kamieni milowych, które musimy wypełnić, żeby odblokować KPO. Pytamy: kto z polskiej strony wpisał to do KPO i w czyim interesie to zrobił?

Pod koniec listopada pojawiła się w mediach publicznych informacja, iż polski rząd pracuje nad zmianą tzw. ustawy wiatrakowej, co umożliwi dalszy rozwój tego sektora w naszym kraju. Przypominamy, iż ustawa ta została uchwalona w 2016 roku głosami posłów PiS. Miała ona na celu uregulowanie zasad lokalizowania elektrowni wiatrowych na terenie Polski. Minister Energii stwierdził wtedy, że brak ustawy doprowadziłby do dopłacania przez nasz kraj kolejnych miliardów i do spadku PKB.

Wejście w życie ustawy wiatrakowej, poprzez przyjęcie warunku 10H ( czyli odległość wiatraka od zabudowań to ok. 1,5 km), doprowadziło do zahamowania rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce w latach 2017-18. Jednak w roku 2019 odnotowano dalszy wzrost mocy zainstalowanej w energetyce wiatrowej, co było m.in. pochodną rozwoju aukcyjnego systemu wsparcia OZE.

Pierwsze podejście do liberalizacji ustawy wiatrakowej odbyło się w lipcu 2022 roku. Rząd stwierdził, że lepszym rozwiązaniem będzie określanie lokalizacji nowych elektrowni wiatrowych w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Czyli w praktyce chodziło o zrzucenie odpowiedzialności za podjęcie decyzji na samorządy lokalne. Tym razem liberalizację ustawy Minister Klimatu  uzasadniła potrzebą dywersyfikacji źródeł energii. Nieoczekiwanie na kilka miesięcy ustawa utkwiła w polskim parlamencie.

Jej ponowne pojawienie się pod koniec listopada, tym razem na posiedzeniu rządu, wynika z faktu, iż jej uchwalenie jest jednym z tzw. kamieni milowych. Umożliwiającym otrzymanie dostępu do środków pochodzących z UE (w formie grantów i pożyczek).  W obecnej wersji ustawy, którą niebawem zajmie się polski parlament, umożliwia się dostęp mieszkańcom gmin, w których zlokalizowane będą elektrownie do 10% ich mocy w formule prosumenta wirtualnego. I zmniejsza się odległość wiatraków od zabudowań.

My zaś zadajemy rządowi pytania:

  1. Ile na rozwoju energetyki wiatrowej skorzystają firmy przemysłowe z dominującym kapitałem polskim?
  2. Kto był głównym inicjatorem wpisania liberalizacji ustawy wiatrakowej do kroków milowych KPO?
  3. Jakie będą koszty zmiany przebudowy polskiego systemu elektroenergetycznego w wyniku dalszego rozwoju energetyki wiatrowej?
  4. Kto je poniesie?

MTC

Źródła:

Rząd potwierdza liberalizację tzw. ustawy wiatrakowej – Biznes w INTERIA.PL

Sejm uchwalił „ustawę wiatrakową” – SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Moc zainstalowana (MW) – Potencjał krajowy OZE w liczbach – Urząd Regulacji Energetyki (ure.gov.pl)

„Ustawa wiatrakowa” do zmiany. Idzie nowelizacja, znika zasada 10H. Co jeszcze się zmieni? – Money.pl

Kiedy nowelizacja ustawy wiatrakowej? – Infor.pl

Ostatnie wpisy autora