More

    Stopy procentowe znowu w górę – bardzo zła decyzja RPP

    Strona głównaGospodarkaStopy procentowe znowu w górę – bardzo zła decyzja RPP

    Polecamy w dziale

    Tajemnicza ustawa frankowa KNF

    Orzeczenie TSUE, przyznające rację kredytobiorcom frankowym, nie ucieszyło banków, które będą musiały oddać im ponad 100 mld zł. Na pewno? Z przecieków wiemy, że KNF bezprawnie przygotowało swój projekt ustawy. W czyim interesie?

    Wszystkiemu winna jest Ukraina, a rosyjskie fakty

    Rosja eksportuje rocznie 35 mln ton pszenicy, a Ukraina 15 mln ton. To Rosja decyduje o światowych cenach, a nie Ukraina. Dlaczego zatem polscy rolnicy winią Ukraińców za swoje problemy? Odpowiedzialne są rosyjskie ośrodki wpływu.

    Czy CPK jest gorszy od wiatraków i czy już powinniśmy się bać?

    CPK - nie, wiatraki - tak. A na wiatraki skąd pieniądze? Minister Domański wyznał niedawno, że jednym z celów rządu jest faktyczne przekształcenie oszczędności obywateli w skuteczne efektywne inwestycje. To ile trzymacie w banku?

    Czy Polska może wywalczyć niepodległość gospodarczą?

    W ubiegłym tygodniu miały miejsce protesty rolników. Najbardziej zastanawia mnie w tym wszystkim postawa polskich polityków. Zarówno rząd, jak i opozycja, uznają rolnicze protesty za słuszne i je popierają! Rozumiecie coś z tego?
    Kolejna podwyżka stóp procentowych to bardzo zła decyzja. W żaden sposób nie wpłynie na wysokość inflacji w Polsce. Wystawiamy się za to na atak spekulantów walutowych. Pożyczanie pieniędzy od lichwiarzy to nie jest dobry pomysł.

    Nie chwal dnia przed zachodem słońca – głosi stare porzekadło. Kiedyś pochwaliłem NBP i prezesa Glapińskiego (członka RPP). Za wcześnie:

    Chwalę Narodowy Bank Polski, Prezydenta, rząd… i zapraszam do budowania V Rzeczpospolitej

    Teraz moją pochwałę należy lekko skorygować. Od dziś, po kolejnej podwyżce, główna stopa procentowa osiągnęła poziom 6%. Prześcignęliśmy tym samym Czechów (5,75) i Węgrów (5,25). I narażamy się na ogromne niebezpieczeństwo drenażu polskich finansów i powtórkę z historii. Przerabialiśmy to już w latach 2002-2008. Dwa razy wyższe stopy procentowe w NBP niż w EBC i FED, i zalew Polski dolarami i euro. A potem ich pomnożony odpływ.

    Doprowadziło to spekulacyjnego umocnienia złotego, z 1 usd=4,70 zł do 1 usd=2,00 zł. Poza ogromnymi zyskami spekulantów walutowych i drenażem polskich finansów, zaowocowało to wykończeniem polskiej produkcji. Ogromnym spadkiem jej konkurencyjności na świecie.

    Dlaczego NBP utrzymywał tak wysokie stopy? Nie rozwijając tu teorii i praktyk spiskowych, również dlatego, że państwo polskie potrzebowało pieniędzy z zewnątrz na swoje utrzymanie. Fatalnie zarządzane mogło zachęcić posiadaczy twardej waluty tylko w ten sposób. O tym, żeby uzdrowić sposób zorganizowania państwa nie pomyślał nikt w polskiej klasie politycznej.

    Prawo i Sprawiedliwość, zachwycone wzrostem gospodarczym i likwidacją systemowej mafijnej kradzieży, również nie zrobiło nic, żeby zmienić ustrój naszego państwa.

    W sytuacji wzrostu gospodarczego, kolejne rozdawnictwo socjalne miało zapewnić PiS wieczne rządy. Zamiast redukcji polskiego zadłużenia, szczytne socjalistyczne ideały wdrażano na kredyt. Bo przy wzroście gospodarczym nasza zdolność kredytowa stale rosła.

    Wielu z nas również się wydawało, że zdolność kredytowa świadczy o naszej zamożności. I wielu przekonało się, że było w błędzie. Drobne problemy ze zdrowiem lub utrata pracy i z wyżyn zamożności lądujemy w czarnej de. A wyjść z niej próbujemy najczęściej zaciągając kolejny kredyt. Tym razem lichwiarski.

    Czy właśnie taki scenariusz grozi Polsce? Obawiam się, że tak.

    Brak pieniędzy w kasie państwowej i bezowocne próby sprzedaży papierów dłużnych doprowadziły do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Dla pozyskania pieniędzy polski rząd uległ szantażowi Komisji Europejskiej we wszystkich sprawach, łącznie z obyczajowymi. Ale jeszcze pieniędzy nie ma. Dla ściągnięcia kapitału spekulacyjnego RPP kolejny raz podniosła stopy.

    W USA aktualna stopa procentowa wynosi 0,5%. W UE 0%. Pomimo wysokiej inflacji, bo stopy procentowe w żaden sposób nie przekładają się na poziom inflacji. O czym wiedzą wszyscy fachowcy, ale zatrudnieni w niepolskich instytucjach finansowych twierdzą co innego. Za coś przecież dostają pieniądze.

    Dlatego kapitał spekulacyjny na pewno do nas napłynie. A Mateusz Morawiecki i rządowe media, a także opozycyjne media, każą nam się cieszyć z tego, że kolejna sprzedaż polskiego długu zakończyła się wielkim sukcesem. Hura!

    Co powinniśmy zrobić jako jednostki i naród, żeby nie tracić na inflacji, napiszę w sobotę.

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja