Żyć bez kłamstwa Roda Drehera – poradnik jak nie ulec nowemu totalitaryzmowi

Data

Polecamy

Wszyscy potrafią grać w piłkę nożną, tylko nie my!

Wyszliśmy z grupy po żałosnej grze. Bo Argentyńczycy postanowili nie strzelać nam więcej bramek. Jako kibic i patriota oświadczam: drużyna narodowa w piłce nożnej ośmiesza Polskę. Boimy się walczyć! Kto za to odpowiada? Bagno PZPN

Czy polski węgiel bardziej niszczy Ziemię niż kolumbijski lub gaz … i w czyim interesie?

Przyjmując kolejne europejskie "pakiety" pomocowe zgadzamy się na likwidację polskiej niezależności gospodarczej i politycznej oraz na systemową demoralizację naszej młodzieży przez lgbt+. Jakie zatem będą przyszłe Rzeczpospolite?

Dla Chińczyków wszystko jest wojną! – gen. Robert Spalding: Wojna bez zasad

Po incydencie w Przewodowie ruszyła lawina emocji. A emocje nie służą myśleniu. Osadźmy ten odprysk wojny w szerszym, światowym kontekście - żeby zrozumieć. Pomoże nam w tym dwóch chińskich pułkowników i jeden amerykański generał.
Jeżeli nie chcemy doświadczyć upadku naszej cywilizacji, na miarę upadku starożytnego Rzymu, musimy wybrać życie w prawdzie. Musimy posłuchać ludzi doświadczonych przez komunizm. Ludzi, którzy nie dali się złamać. I zwyciężyli.

Są dwie kategorie książek. Te, które dostarczają nam wielu szczegółowych informacji. I te, które pozwalają nam uporządkować myślenie o świecie i o nas samych. Żyć bez kłamstwa należy do tej drugiej kategorii. I zdecydowanie ją polecam. Wszystkim

Rod Dreher, znany już jako autor Opcji Benedykta, wyróżnia w swojej ostatniej książce dwa rodzaje kłamstwa. Kłamstwo zewnętrzne, którym strażnicy nowej moralności – nowi bolszewicy – chcą zwieść nas i zniewolić, bez większego oporu z naszej strony. I kłamstwo wewnętrzne, którym niewolimy się sami.

Kłamstwo zewnętrzne, pisze Dreher, wprowadzają „wojownicy sprawiedliwości społecznej”. I dalej: „odgrywają oni w naszym społeczeństwie rolę podobną do bolszewików w ostatnich latach istnienia imperialnej Rosji…” (s.92) Kłamstwu zewnętrznemu, nowemu rodzajowi bolszewii, poświęcił autor I część książki: Zrozumieć miękki totalitaryzm.

W tym zrozumieniu – miękkiego totalitaryzmu – który opanowuje Zachód, pomagają autorowi byli komunistyczni opozycjoniści. Bo ludzie Zachodu, którzy nie przeżyli komunizmu, nie potrafią tego zbliżającego się niebezpieczeństwa zauważyć. (Przecież nasze 30-letnie dzieci również tego nie dostrzegają.)

To oni, zdaniem Drehera, jako pierwsi odczuwają symptomy tego, co już kiedyś przeżyli w zniewolonym przez komunizm świecie.

Jak się nie dali złamać przez nieludzki system powszechnego kłamstwa? Odrzucili je. Odrzucili kłamstwo i wybrali życie w prawdzie; na ile tylko to było możliwe. Dzięki takiemu wyborowi, oznaczającemu cierpienie, prześladowania i więzienie, upadł komunizm.

Do podobnej opozycji namawia nas teraz Rod Dreher. Jeżeli nie chcemy doświadczyć upadku naszej łacińskiej cywilizacji, na miarę upadku starożytnego Rzymu, musimy wybrać życie w prawdzie. Musimy posłuchać ludzi doświadczonych przez tamten system. Ludzi, którzy nie dali się złamać, pomimo ogromnej dysproporcji sił i środków. I zwyciężyli. Powinniśmy zatem zastosować ich receptę. Zwłaszcza, że jeszcze tak źle nie mamy.

  1. Musimy nauczyć się znosić niewygody – „cierpieć dla Chrystusa to zysk”.
  2. „Musimy odrzucić dwumyślenie i walczyć o wolność słowa” – władza i największe pieniądze nie zastąpią prawdy i nie mogą stać się uzasadnieniem dla odebrania prawa do głosu inaczej myślącym.
  3. Musimy zrozumieć, że religia i rodzina to bastiony naszej wolności.
  4. Musimy pojąć, że tylko zachowując osobistą Wiarę, i codzienne życie zgodne z nią, możemy ocalić nasz wolny świat.

Wiecie co robię, gdy ktoś zapewnia mnie o swoim całkowitym oddaniu sprawom Wiary? Przypadkowo i delikatnie nadeptuję mu na odcisk. Gdy zapewnia, że nic się nie stało, jest prawdziwym chrześcijaninem. Gdy oburza się i wybucha, jest tylko chrześcijaninem udawanym. Stara sztuczka, ale niezawodna😊

Niestety jest wśród nas, chrześcijan, bardzo dużo udawanych chrześcijan. Wierzących w Boga i wszelkie przepisy prawa kanonicznego, dopóki nie dotyczą ich życia i wyborów. Wtedy każde usprawiedliwienie jest wystarczające, żeby uczynić z siebie i swojego życia wyjątek. Wyjątek, który nie podlega ogólnym kategoriom moralnym.

Bezkompromisowość – właśnie na tym musi polegać nasza droga. Chrześcijanin nie może poddać się narzucanym teraz pseudo normom i pseudo prawdom z lenistwa, wygody i lęku przed cierpieniem. A przecież jeszcze nie musimy cierpieć. Przecież nie jest cierpieniem niewpuszczenie do samolotu, do kina, do restauracji. Nie jest cierpieniem brak możliwości urlopu w ciepłych krajach.

Nie jest chyba cierpieniem utrata znacznych finansowych korzyści za niepowtarzanie kłamliwych narracji, w żaden sposób nie popartych badaniami naukowymi.

Nasi poprzednicy w prawdzie, opozycjoniści wobec starej totalitarnej bolszewii, prawdziwie cierpieli. My, jeżeli odrzucimy życie w prawdzie, będziemy cierpieć w nowej tęczowej bolszewii.

Jan Azja Kowalski

PS. Ostatnie cztery akapity, to moje osobiste refleksje po lekturze. Jeżeli chcecie mieć własne, sami przeczytajcie Roda Drehera 😊

Żyć bez kłamstwa

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora