Polski zachwyt Ukrainą i Ukraińcami za chwilę przeminie

Co nam pozostanie? Czy odniesiemy trwałe korzyści z obecnej sytuacji? Co państwo polskie może zaoferować 2,5 mln uchodźców? Przecież nie potrafi nawet zagospodarować potencjału własnego narodu. Nie bójmy się pytać.. i odpowiadać.
Podziel się tym artykułem:

Co nam pozostanie? Nie bójmy się zapytać i poszukać odpowiedzi. Tak postępują ludzie dorośli.

Fantastyczna jest ta spontaniczna pomoc Polaków dla ukraińskich uciekinierów. To powód do naszej dumy. Jesteśmy wspaniałym narodem. Jesteśmy wspaniałym narodem zamieszkującym niedoskonałe państwo. Może nie do końca z dykty. Nazwijmy nasze państwo – zgodnie z prawdą – państwem  akcyjnym.

Gdy  coś się wydarzy, najlepiej tragedia, wtedy struktury państwowe ustami naszych przywódców ogłaszają mobilizację. Może to być przegląd wszystkich żurawi w kraju, bo jeden się przewrócił. Sprawdzenie escape roomów, bo w jednym wydarzyła się tragedia. Przegląd pedofilów, bo dokonała się kolejna zbrodnia z udziałem zwyrodnialca; nie wiedzieć dlaczego wypuszczonego z więzienia na weekend. Miesiąc później nikt już o niczym nie pamięta – zwłaszcza ministrowie, którzy korzystając z okazji buńczucznie przedefilowali przez wszystkie stacje telewizyjne i radiowe.

Jak będzie wyglądać sprawa obecnego ukraińskiego entuzjazmu?

Dużo zależy od wyniku obecnej wojny.

Miejmy nadzieję, że armia rosyjska podkuli ogon i jeszcze w marcu opuści cały teren Ukrainy. W takim przypadku dwa miliony uchodźców opuści nasz piękny kraj zachowując miłe wspomnienia. A nasze państwo będzie mogło pozostać takie jak jest – akcyjne.

Rosja nas nie zaatakuje. Ukraińcy (tyle pięknych wspomnień) będą szczerze i chętnie z nami współpracować ku obopólnemu dobru.  A gdy jeszcze upadnie Łukaszenka, a jego miejsce zajmie Zenon Paźniak, trzy narody dawnej Rzeczpospolitej (+ Litwini) będą mogły odzyskać należne im miejsce na mapie świata. Miejsce, z którego zepchnęła je Rosja. I jakoś to będzie. Czy na pewno? – za chwilę odpowiem.

Jeżeli wojna się przeciągnie lub Ukraina zostanie okrojona, dwa miliony Ukraińców (lub więcej) i pół miliona Białorusinów może pozostać z nami na dłużej. Jak sobie poradzi z nimi polskie państwo akcyjne?

Dwa pytania, dwa możliwe scenariusze i jedna odpowiedź.

Ani w pierwszym, ani w drugim przypadku państwo polskie nie poradzi sobie i tylko ugrzęźnie w niemocy. Powód w obu przypadkach jest ten sam – organizacja państwa polskiego jest do niczego. Nieefektywna, wręcz niewydolna, nie potrafi nawet zagospodarować potencjału swojego narodu. A jedynym pomysłem polityków zarządzających Polską jest zewnętrzne czyli niemieckie finansowanie. Nagle z kapelusza wyciągną rządzący rozwiązanie dla 2,5 miliona uchodźców, skoro nie mają go dla nas? Śmiem wątpić.

Uratować może nas tylko zmiana obecnego systemu zarządzania państwem. Z obecnego etatystycznego, z kluczową rolą niby niemieckiej a bardziej rosyjskiej biurokracji, na oddolny jaki charakteryzował I Rzeczpospolitą.

Właśnie dla wolności obywatelskich, dla wolności gospodarowania, wyznania i życia, drobna i średnia szlachta Wielkiego Księstwa Litewskiego wymusiła na swoich panach, książętach krwi, unię z Koroną, z Polską.

Jeżeli nie dokonamy zmian systemu, ustroju naszego państwa, to nawet w pierwszym, optymistycznym przypadku nie odniesiemy żadnej korzyści. Unia Europejska wykorzysta nas być może do pomocy niepodległej Ukrainie i Białorusi, jak kiedyś Sławka Nowaka i Leszka Balcerowicza😊 A co bardziej kolorowi z nas staną się forpocztą nowej kolorowej bolszewii na wschodnich rubieżach.

Niemiecka Unia Europejska zyska nowe tereny do ekspansji i eksploatacji. A Polska nie stanie się  żadnym istotnym punktem odniesienia dla obu państw. Tak będzie, a my będziemy się użalać na ich niewdzięczność: „a mogliśmy im nie pomagać”.

I Rzeczpospolita była atrakcyjna dla Rusinów Czerwonych (Ukraińcy), Czarnych i  Białych (Białorusinów) i Litwinów, bo oddolne zorganizowanie państwa gwarantowało im wszystkie możliwe wolności osobiste. Wolności wynikające z Chrześcijaństwa.

Była atrakcyjna również dla Niemców, Holendrów, Szkotów, Żydów i innych. Przybywających do niej jak do Ziemi Obiecanej z niewoli i ucisku.

Ale najbardziej atrakcyjna była dla samych Polaków. Dla nas. I Polska znowu musi się taka stać…dla nas. A wtedy stanie się atrakcyjna również dla naszych sąsiadów – Ukraińców, Białorusinów i Litwinów (+ Łotysze?). Będą chcieli z nami współpracować, naśladować nas i znowu uczyć się polskiego.

Tylko w ten sposób staniemy się centrum (sercem i mózgiem) nowej jednostki geopolitycznej w Europie i Świecie (ABC). Jej naturalnym liderem.

Jan Azja Kowalski

PS. Pamiętam, po  tekście o karabinie dla każdego:

Karabin dla każdego dorosłego Polaka … i Polki – natychmiast!

miałem dziś napisać o pozostałych 5 prawach kardynalnych, przywracających naszą wielkość. Niestety, cały proces zakłócił mój znajomy, Julek, martwiący się, co będzie z Polską i uchodźcami za miesiąc 😊

Podziel się tym artykułem:
Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Pierwsza złamana obietnica obozu Dobrej Zmiany, czyli rewitalizacja nekropolii

Żądania kolejnych grup społecznych zmiotą ten rząd. To nie byłoby jeszcze straszne. Jednak wtedy oczyszczenie Polski z patologii zaprowadzonej przez komunizm pod nazwą postkomunizmu może się nie udać. No i stało się....

Społeczny szantaż moralny jako metoda zarządzania państwem. Niech żyją wolne media!

Czy Amerykanie znowu tupną nogą, a polski rząd znowu się przestraszy? Nie wiem, pewnie tak. Wiem jedno. Najwyższy czas skończyć z idiotycznym psuciem prawa i mieszaniem podatków z szantażem moralnym. Prawie...

Wolność i Odpowiedzialność – tak musi się nazywać jej duch. Zanim napiszemy nową konstytucję (3)

Tylko zaprojektowanie państwa na wzór I Rzeczpospolitej, a zatem bez BIUROKRACJI, zapewni rozwój Polsce. To zaborcy zaprowadzili u nas biurokrację, by wykorzystać nasz potencjał dla własnej korzyści.

Ostatnie wpisy

Finlandia jest gotowa na wojnę z Rosją. A Polska?

Tak twierdzi wódz fińskiej armii, gen. Timo Kivinen. Znając historię wojny rosyjsko-fińskiej 1939/40, powinniśmy mu uwierzyć. Finowie dysponują 280 000 armią i posiadają 1,5 mln sztuk osobistej broni palnej. A czym my dysponujemy?

Status kandydata do UE dla Ukrainy i Mołdawii

Wyprawa prezydenta Rumunii do Kijowa, z Macronem i Scholzem, okazała się bardzo opłacalna. Przy okazji Ukrainy status kandydata do UE nadano też Mołdawii. To pierwszy krok do przyłączenia tej byłej sowieckiej republiki do Rumunii

Hipersoniczny kindżał Putina

Hipersoniczne pociski Kindżał są lotniczą wersją pocisku balistycznego Iskander, zostały ujawnione przez samego Władymira Putina w marcu 2018 roku.

Telewizja dla przygniecionych

O tym jak Putin ukrywa swój majątek u kolegów, o odejściu Jarosława Kaczyńskiego z rządu, o powrocie do węgla, o tym jak największe fundusze inwestycyjne przejmują kontrolę nad żywnością.

Jerzy Targalski, Skretynienie

Obraz przyszłego społeczeństwa w filmie „Idiokracja” potwierdzają badania norweskie i angielskie pokazujące, że od lat 70. XX wieku iloraz inteligencji spada obecnie w tempie 7 punktów na każde pokolenie, czyli co 30 lat.

Rosja podchodzą pod Lisiczańsk

PODSUMOWANIE 118. dnia wojny + MAPY

Siły Zbrojne Republiki Słowacji

W dzisiejszym odcinku Armii Świata przyjrzymy się siłom zbrojnym jednego z dwóch południowych sąsiadów Polski, czyli Słowacji.

Popularne w tym dziale