Kapitulacja niemiecka – kapitulacja europejska

Data

Polecamy

Kto stoi za ostatnimi wydarzeniami w Kosowie?

Za ostatnimi wydarzeniami w Kosowie, poza miejscowymi Serbami, może stać nie tylko Serbia, ale też Rosja. Powstanie nowego ogniska wojny w Europie osłabiłoby politykę sankcji wobec Moskwy. I osłabiłoby pomoc dla walczącej Ukrainy.

Aleja Obrońców Mariupola w Warszawie

W rosyjskiej niewoli wciąż znajduje się ponad 2500 bohaterskich obrońców Mariupola. Najwyższy czas upomnieć się o jeńców i upamiętnić poległych. Zmieńmy nazwę warszawskiej alei, z Armii Ludowej na Aleję Obrońców Mariupola.

Rosyjskie zasoby kadrowe w Europie

Największym bogactwem naturalnym Moskwy, poza ropą i gazem, jest rosyjska agentura ulokowana w strukturach władzy państw demokratycznych. Rosjanie mogą zorganizować pożar w amerykańskim terminalu LNG, strajk lub wymienić premiera.
Kapitulacja Niemiec rozpoczęła już wtedy, gdy A. Merkel nie ośmieliła się powiedzieć W. Putinowi: "Zabierz swojego psa". I Niemcy dotychczas nie mają odwagi tego powiedzieć. Zarówno o tym psie, jak i o innych incydentach.

Kapitulacja Niemiec rozpoczęła już wtedy, gdy A. Merkel nie ośmieliła się powiedzieć W. Putinowi: „Zabierz swojego psa”. I Niemcy dotychczas nie mają odwagi tego powiedzieć. Zarówno o tym psie, jak i o wszystkich innych incydentach.

Rosja jak gospodarz mnoży wobec Ukrainy żądania, a Europejczycy (UE, a zwłaszcza Niemcy) nie mają do niej o to najmniejszych pretensji. Jedynie USA lub NATO przypomniały o okupowanych przez Rosję ziemiach Ukrainy, Mołdawii i Gruzji.

Choć Niemcy mają pieniądze, przemysł, potężną gospodarkę i bogate banki, a ich obywatele są pracowici, to tak naprawdę ten kraj jest słaby duchem. Jest pod tym względem najsłabszy w Europie i najwyraźniej wydaje się być gotowy chętnie ulec, poddać się Rosji.

Finowie i Norwegowie nie są skłonni do poddania się tak szybko jak Niemcy.

Słabości Niemiec Rosja trafnie rozpoznała i wykorzystuje, przekształcając je w swoje atuty. Wystarczy przypomnieć, że gdy trzeba było porozumieć się w jakiejś sprawie, to nie wschodni prezydent – „macho” udawał się do Berlina, ale dobra pani kanclerz pędziła do Moskwy.

Czy Berlin choć raz powiedział „nie”, gdy Moskwa czegoś potrzebowała?

„Genialny selekcjoner” J. Stalin wyhodował sobie plemię „Niemców wschodnich”, aby w przyszłości, jeśli się zjednoczą z zachodnimi, będą gotowe całe podporządkować się Rosji, a wraz z nimi i cała Europa, ponieważ „Wirtschaft ueber alles”. I tak się właśnie dzieje, bo sprzeciw jest przecież tak bardzo obraźliwy i nieelegancki – to tak, jakby powiedzieć: „Zabierz swojego cuchnącego psa”!

Ukrainie zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo, a tymczasem Niemcy blokują nawet dostawy dla niej broni przez swoje terytorium, bo to nie spodobałoby się moskiewskiemu carowi, co należy czytać: „Nie broń się, Ukraino, ponoć stowarzyszony członku UE, a my w Berlinie pozwolimy Moskwie rozprawiać się z tobą przemocą, skoro tak jej się podoba”. Maski opadły!

Trzeba przyznać, że Niemcy inwestowały w Ukrainę, ale warto zapytać, czy jeśli wszystko to zabierze okupująca Rosja, to Niemcy zażądają od niej zwrotu tej pomocy?

Berlin może przecież już zablokować dyscyplinujące agresora instrumenty finansowe, a tymczasem woli z mordercą, złodziejem i gwałcicielem rozmawiać, bowiem troszczy się głównie o to, żeby ten się nie rozgniewał (a przecież wiadomo, że już sama myśl o stawianiu oporu go prowokuje).

To absurdalne, że nie pada stanowcze żądanie: „Zabierz swojego psa”.

Wobec takiej „historii sukcesu” i perspektywy lizusostwa należy się spodziewać, że Rosja prędzej czy później zażąda od Niemiec opuszczenia NATO.

Vytautas Landsbergis

Ojciec założyciel niepodległej Litwy

Ostatnie wpisy autora