back to top
More

    Słowa

    Polecamy w dziale

    Czy leci z nami pilot?

    Dr Katarzyna Sójka, była MZ (PiS), zarzuciła PDT oszukiwanie Polaków. Gdy u śp. Sitka stwierdzono śmierć mózgu, podawano, że jego stan jest stabilny. Droga Pani, stan zmarłego jest stanem absolutnie stabilnym.

    Odbierzmy polskim żołnierzom karabiny!

    Aresztowanie polskich żołnierzy po oddaniu przez nich strzałów ostrzegawczych to skandal. Tym większy, że fakt został zatajony przez MON, a wystąpił 2 miesiące temu! Kto chce zniszczyć morale naszej armii?

    Czy Koalicja 13 Grudnia będzie kontrolować przedsiębiorców prywatnych?

    Upartyjnienie Inspekcji Pracy może doprowadzić do wykorzystywania inspektorów pracy do szykanowania przedsiębiorców podejrzewanych o związki z opozycją, a inspektorów nieposłusznych partyjnym poleceniom eliminować.

    Przerywanie ciąży na żądanie już jest wprowadzane!

    30.05.2024, w przeddzień Dnia Dziecka, Minister Zdrowia wydała rozporządzenie o karach finansowych, a nawet zerwaniu umowy przez NFZ, dla szpitali, które odmówią przerwania ciąży. Czy to wstęp do wprowadzenia aborcji na życzenie?
    Równie nieprzewidywalna bywa polityka, zwłaszcza unijnych politykówi. Tu żadne reguły nie obowiązują, a jedynie siła przebicia lobbystów. Nie ma takiej bredni, której nie dało by się wprowadzić jako dyrektywy, albo umocować kolejnego kamienia milowego u szyi niepoprawnego rządu.

    Starzy górale umieli przewidywać pogodę na podstawie obserwacji przyrody. Później udawało się stawiać słuszne diagnozy Instytutowi Meteorologii. Obecnie mój komputer na temat pogody opowiada mi kosmiczne bzdury. Wiedzę czerpie zapewne nie od górali, tylko z innego kontynentu, lub innej czasoprzestrzeni. Albo po prostu: im więcej danych, tym mniejsze prawdopodobieństwo trafności przewidywań, jak w totolotku.

    Równie nieprzewidywalna bywa polityka, zwłaszcza unijnych polityków, bo tu żadne reguły nie obowiązują, a jedynie siła przebicia lobbystów. Nie ma takiej bredni, której nie dałoby się wprowadzić jako dyrektywy, albo umocować kolejnego kamienia milowego u szyi niepoprawnego politycznie rządu. Chodzi o przyzwyczajanie nas do wierutnych kłamstw w każdej dziedzinie, o zmuszenie do przestrzegania poleceń „autorytetów” zamiast kierowania się własnym rozumem.

    Skoro coraz trudniej odróżnić prawdę od kłamstwa, to może dać sobie spokój i pójść na łatwiznę? Czy nie stąd bierze się przewaga popularności głupich nad mądrymi? Internetowy odbiorca ma do wyboru porównać się z jednymi i drugimi. Jeśli jakiś dureń za rządów PO-PSL, mógł być ministrem, myśli sobie internauta, to co dopiero ja! Porównanie z kimś mądrym prowadziłoby do frustracji, lepiej więc nie wysilać się, żeby go zrozumieć.

    A zatem, czy warto jeszcze zabierać głos w jakiejkolwiek sprawie? Jeśli tak, to do kogo adresować powinni swoje słowa pisarze, politycy i publicyści? Tego oni sami nie wiedzą i na tym polega ich kłopot. Z tej trójki najmniej powodów do obaw ma pisarz, bo komu się nie podoba jego tekst albo konterfekt, ten go nie czyta. Chociaż i tu można mieć skrupuły. Jako początkująca autorka kryminałów miałam obawy, czy czasem nie dostarczam pomysłów złoczyńcom? Doszłam jednak do wniosku, że byle bandzior czytaniem się nie zajmuje i zagrożenia takiego nie ma.

    Najgorszą sytuację pod tym względem ma polityk, bo powinien trafiać do tłumów, a do kogo nie trafi, kto go nie polubi, lub nie zrozumie, ten na niego nie zagłosuje. Publicyści dzielą się na tych, którzy zadowalają szefa i tych, którzy szefów nie mają, a czy mają czytelników, słuchaczy? Kto to wie?

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja