Więcej Wiary, Nadziei i Miłości

Data

Polecamy

Upadek Kościoła w Polsce czyli pokusa pójścia na skróty

Nazwanie socjalistycznej wizji państwa, jaką narzuciło Polakom Prawo i Sprawiedliwość, postawą chrześcijańską, prawicową i jedynie patriotyczną, to grzech polityczny, który obciąża konto osobiste ks. Tadeusza Rydzyka i jego dzieło

Czarny piątek 13 stycznia – sprzedajemy się za nic, jak zawsze

Każdą niekorzystną dla Polski zmianę przeprowadza się pod osłoną patriotycznego rządu. Rząd T. Mazowieckiego pozbawił ludzi oszczędności, zaklepał kradzież majątku narodowego i wyprzedał obcym gospodarkę. Rząd MM kończy to dzieło.

Instruktorzy wojskowi do szkół!

To głupie nauczycielki wdrażają model grzecznego chłopca. Wymyślony wcześniej przez lewicowych feministów. Chłopiec 8-12 l. potrzebuje męskiego wzorca i fizycznego wyżycia się. I to musimy mu zaproponować w SP - dla dobra Ojczyzny
Gdy Jezus Chrystus przychodził na świat, Izrael był terytorium podbitym i okupowanym przez Rzym. Elita państwowa, społeczna i religijna Izraela była zdemoralizowana. Nic nie wskazywało, że cokolwiek może zmienić dziecko, przychodzące na świat w tak mało komfortowych warunkach. W kraju uznawanym przez Rzymian za zesłanie. Urodzenie przez młodą Żydówkę, Marię, bożego Syna, zmieniło cały nasz […]

Gdy Jezus Chrystus przychodził na świat, Izrael był terytorium podbitym i okupowanym przez Rzym. Elita państwowa, społeczna i religijna Izraela była zdemoralizowana. Nic nie wskazywało, że cokolwiek może zmienić dziecko, przychodzące na świat w tak mało komfortowych warunkach. W kraju uznawanym przez Rzymian za zesłanie. Urodzenie przez młodą Żydówkę, Marię, bożego Syna, zmieniło cały nasz świat.

Wiara, którą zostali obdarzeni Jego uczniowie, to zdziałała. Wiara, która dała im ogromną siłę działania, a wcześniej zrozumienia  słów swojego Nauczyciela. Wiara, która ich ogarnęła już po Jego śmierci. Po Zmartwychwstaniu i zesłaniu na nich Ducha Świętego. Moc Wiary, również w zmartwychwstanie własne i życie wieczne, pomogła im znosić prześladowanie, cierpienie i śmierć.

Takiej Wiary życzę Wam i sobie.

Drobne i mało istotne niedogodności życia codziennego, i medialny natłok światowych nieszczęść, wprawiają nas w stan przygnębienia i rozpaczy. Co to będzie, co to będzie? – pytamy siebie nawzajem. Ta niepotrzebna troska o życie doczesne, w miejsce troski o życie wieczne z Jezusem, deformuje nasze widzenie świata. Przejmujemy się sprawami, na które nie mamy najmniejszego wpływu. I tym samym zaniedbujemy te, które wprost zależą od naszego działania i pomocy bożej. Tracimy Nadzieję – drugą z cnót głównych, którymi zostaliśmy obdarowani przez Pana Boga. A przecież dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Takiej Nadziei życzę Wam i sobie.

Apostołowie, wzorem swojego Nauczyciela, zmienili sposób wpływania na otoczenie. Zamiast przymusu i walki z drugim człowiekiem, by go zmienić według swojej woli, zastosowali miłość do drugiego człowieka. Bożą Miłość.

Emanowali nią, a obdarowani Miłością zatwardziali grzesznicy zmieniali swoje serca i życie. W ten, pokojowy sposób Apostołowie podbili Rzym i cały nasz świat. Chociaż zwykle nie była to sielanka, ale ofiara.

Takie Miłości życzę Wam i sobie.

A ponieważ Wiara, Nadzieja i Miłość to łaski jakie otrzymujemy od Pana Boga, módlmy się o nie. Dla  nas i dla naszych bliskich. Dla tych, z którymi dobrze żyjemy i tych, z którymi jesteśmy skłóceni. Dobrze się módlmy. Przed drzwiami swojej izdebki i świątyni zostawiając niezłomne przekonanie o własnej nieomylności i własne JA. Tylko  pokorna i ufna modlitwa znajduje drogę do Pana. Dzięki niej boża łaska Wiary, Nadziei i Miłości może napełnić dusze naszych bliźnich, przyjaciół i chwilowych wrogów, i nas samych. W chwili uznanej przez Pana Boga za właściwą.

Żyjemy w najlepszych czasach. Może zbyt dobrych, żebyśmy potrafili to docenić. Od nas, od naszej Wiary, Nadziei i Miłości zależy czy nasz chrześcijański świat, który się począł przed dwoma tysiącami lat,  przetrwa. Od naszego codziennego działania, zgodnego z Prawem Bożym i nauką Jezusa Chrystusa, Jego Syna, zależy również to czy przetrwa nasza ziemska ojczyzna – Polska.

Wiary, Nadziei i Miłości  życzę Wam (i sobie) z okazji świąt Bożego Narodzenia.

Jan Azja Kowalski

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora