back to top
More

    O(…)ie się, k(…)a, od prezesa Obajtka! Przeprowadzę tu jego błyskotliwą obronę/ Felieton sobotni Jana A. Kowalskiego

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoO(…)ie się, k(…)a, od prezesa Obajtka! Przeprowadzę tu jego błyskotliwą obronę/ Felieton...

    Polecamy w dziale

    Centralny Port Komunikacyjny (CPK) – projekt przedsiębiorcy

    Dla sukcesu CPK potrzeba kilkuset metrów wylanego betonu, hangaru, i obniżki VAT z 23% do 19%. Taki VAT płacą teraz polscy przedsiębiorcy, odprawiając swoje towary w DE i zasilając Niemcy miliardami euro.

    Czy możemy powtórzyć fenomen polskiej Solidarności 80/81?

    Solidarność jest potrzebna PiS tak samo, jak Solidarność(88) komunistom. Jako podkładka do sprawowania władzy. Nie rozumiał tego kiedyś Marian Krzaklewski (AWS). Czy rozumie to teraz przewodniczący NSZZ Solidarność, Piotr Duda?

    Precz z zielonym ładem!

    Czas powiedzieć UE szaleństwu NIE! Czas też powiedzieć NIE dzisiejszym polskim politykom - to ich "zasługa". Nie nadają się do zarządzania Polską - naszą Rzeczą Wspólną. Czas na Solidarność, jaką była w 1980

    Najważniejsza polska konstytucja 3 maja – Nic o nas bez nas (1505)

    Konstytucja Nihil Novi z 3 maja 1505 ograniczyła władzę króla, oddając państwo obywatelom. Teraz znowu potrzebujemy konstytucji przywracającej nam władzę nad państwem. Tak dla CPK! Precz z zielonym ładem!
    Przeczytanie stu lektur i najwyższe stopnie naukowe nie zapewnią takiej wiedzy, jaką posiadł Daniel Obajtek. Dlatego, jak w tytule, tylko ładniej: odczepcie się wszyscy od prezesa Obajtka! Pięknie zacząłem, prawda? Myślę, że nawet Adam Michnik nie powstydziłby się takiego zdania. W końcu, wiele lat temu nie mniej pięknie bronił generała Kiszczaka. Ale nie myślcie, że poprzestanę na eufemizmach. O nie! Przeprowadzę za chwilę błyskotliwą obronę, nazwijmy ją pcimską. Udowodnię, że Daniel […]

    Przeczytanie stu lektur i najwyższe stopnie naukowe nie zapewnią takiej wiedzy, jaką posiadł Daniel Obajtek. Dlatego, jak w tytule, tylko ładniej: odczepcie się wszyscy od prezesa Obajtka!

    Pięknie zacząłem, prawda? Myślę, że nawet Adam Michnik nie powstydziłby się takiego zdania. W końcu, wiele lat temu nie mniej pięknie bronił generała Kiszczaka. Ale nie myślcie, że poprzestanę na eufemizmach. O nie! Przeprowadzę za chwilę błyskotliwą obronę, nazwijmy ją pcimską.

    Udowodnię, że Daniel Obajtek jest osobą idealną na stanowisko prezesa Orlenu. Udowodnię też, że w nagranych rozmowach z Szymonem ani razu nie przeklął. A lekcja, jaką powinniśmy wynieść po odsłuchaniu całości, to umiejętność wytrwałej, codziennej pracy dla osiągnięcia sukcesu w biznesie. I jeszcze, że wierność małżeńska nie jest na sprzedaż za żadne pieniądze.

    Zacznijmy jednak od najpoważniejszego zarzutu sformułowanego przez „Gazetę Wyborczą”. Będąc wójtem, Daniel Obajtek nie mógł prowadzić działalności gospodarczej. A z nagrania (odsłuchałem całość, 2 h 20 min.) rzeczywiście wynika, że taką działalność prowadził. I to jest dla mnie przykład na ułomność polskiego prawa. I to prawo powinniśmy zmienić, a nie prezesa Obajtka. Nie mówimy tu przecież o prezydencie państwa, ale o wójcie Pcimia.

    Idąc tym tropem, sołtys mojej wsi nie mógłby nawet zaorać pola pod ziemniaki na sprzedaż. A Daniel Obajtek, będąc wójtem, przecież nie orał, tylko doradzał, jak prowadzić pług. I to, zauważmy, nie w swojej gminie, co skutkowałoby konfliktem interesów. Właśnie takie przypadki powinny być przyczynkami do zmiany wadliwego prawa.

    Drugi zarzut, czyli próba wykończenia firmy wujów, jest co najmniej humorystyczny dla mnie i każdego prowadzącego działalność gospodarczą. Walka konkurencyjna to chleb powszedni każdego polskiego przedsiębiorcy, który nie jest monopolistą.

    Każdy z nas chce znać ceny konkurenta/ów. I każdy z nas chce zaproponować potencjalnemu kontrahentowi warunki wystarczające dla podjęcia współpracy. Po to, żeby kupował od nas, a nie od konkurenta. To norma w biznesie.

    Niepokojąco brzmi jedynie fraza wypowiedziana przez Obajtka o prowizji dla pracownika firmy-odbiorcy odpowiedzialnego za wysokość obrotów. To podpada pod działanie korupcyjne na niekorzyść kontrahenta. Jak mogę to wytłumaczyć? Nie stosuję tego, chociaż dawno, dawno temu musiałem zwalczyć w sobie taką pokusę. Pokusę korupcyjną, która dużą część rynku w kryzysowych latach opanowała. Ale skoro „Gazeta Wyborcza” się nie czepia, to czemu ja mam to robić? A ponieważ uwaga ta sformułowana jest bardzo oględnie, to uczynienie z niej zarzutu prawnego byłoby co najmniej karkołomne.

    Zarzut ostatni, czyli język. Podliczono co do jednej wszystkie k(…)y wypowiedziane nie tylko przez Obajtka (20% całości), ale też Szymona (80%) i wszystkie złożono na barki prezesa Orlenu. Inne słowa też. Po prawej stronie internetu odezwały się słowa oburzenia na „przekleństwa”, wraz z jednoczesnym wytłumaczeniem tego syndromem Touretta, na jaki rzekomo cierpi lub cierpiał Prezes. Od czasu pomroczności jasnej syna Lecha Wałęsy nie spotkałem się z podobnie dowcipnym wytłumaczeniem ludzkiej przypadłości. Ale to tylko wulgaryzmy, a nie przekleństwa. Ani prezes Obajtek, tym bardziej Szymon, ani razu nie przeklęli. Bo przekleństwo to życzenie nieszczęścia dla jakiejś osoby. Niech cię szlag trafi! – to jest przekleństwo. Żebyś się smażył w piekle! – to jest przekleństwo. Życzenie wystosowane przez Daniela Obajtka pod adresem wujów (60–65 l.), że mogliby wreszcie przejść na emeryturę, w żadnym razie przekleństwem nie jest.

    Gdy tylko przestaniemy się podniecać brzydkimi słowami, dostrzeżemy w nagraniach prawdziwy wymiar codziennej działalności gospodarczej. Krew, pot i łzy powszednich zmagań o przetrwanie i rozwój własnej firmy. Naszych firm

    Poznamy prawdziwy wymiar budowania gospodarki i niepodległości gospodarczej Polski. Naszymi firmami narodowymi powinni zarządzać ludzie, którzy takie doświadczenie zdobyli własną walką i życiem. Przeczytanie stu lektur i najwyższe stopnie naukowe nie zapewnią takiej wiedzy, jaką posiadł Daniel Obajtek. Dlatego, jak w tytule, tylko ładniej: odczepcie się wszyscy od prezesa Obajtka!

    Na koniec, jako mieszkaniec mentalnego Podkarpacia, któremu czasem zdarza się użyć dosadnego określenia, zaapeluję do Polaków zamieszkujących resztę kraju: pomińcie wszystkie brzydkie słowa, jakich użył Szymon. I weźcie go za wzór moralności. Nie, nie żartuję. Pod koniec nagrania pyta go trochę sarkastycznie Obajtek, czy dla dobra firmy nie podłożyłby się starej pannie – właścicielce hurtowni (potencjalny duży odbiorca). Co odpowiada Szymon? „Wykluczone, tylko własnej żonie się podkładam”. Czyż nie są to piękne w swojej prostocie słowa?

    Jan A. Kowalski

    PS A wiecie, że w Mediach Wnet, nawet poza anteną, nie wolno używać brzydkich słów? Prezes Skowroński zabronił! I bardzo dobrze, i bardzo dobrze

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja