More

    Monopol na patriotyzm niszczy Polskę 

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoMonopol na patriotyzm niszczy Polskę 

    Polecamy w dziale

    Hallo! Czy za 600 mld zł z KPO i funduszy spójności wybudujemy CPK i elektrownię atomową?

    Mamy to! Zadłużam Was na dodatkowe 600 mld złotych. Nie zdołają ich spłacić Wasze dzieci i wnuki. Przejemy je w Waszym imieniu! Głosujcie na nas! Zadłużymy Polskę jeszcze bardziej! - nie powiedział tak premier Donald Tusk wczoraj?

    Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę za wcześnie

    Dziura budżetowa 186 mld zł i brak pieniędzy na cokolwiek to nie zasługa rządu Koalicji 13 Grudnia, ale skutek rządów PiS. Żaden wielki projekt nie zostanie zrealizowany, chyba że USA i Chiny dadzą pieniądze na własnych warunkach.

    W którym roku Polska przegrała wojnę z Unią Europejską? Bo nie pamiętam.

    Naprawdę nie pamiętam. Może byłem wtedy nad morzem, albo na nartach? Wiem, że wojna musiała być. Wskazują na to zniszczenia. Bez przegranej wojny dumny naród polski nie dałby sobie narzucić tak upokarzających warunków kapitulacji

    Obliczyłem, że powinniśmy być bardzo bogaci

    Co jest nie tak z naszym państwem, że pomimo coraz większych dochodów, z roku na rok coraz bardziej się zadłużamy? Jeden czynnik odpowiada za to – system organizacji naszego państwa - biurokracja, nad którą nikt nie ma kontroli.
    Żadna partia polityczna nie ma monopolu na patriotyzm. Bezprawne działania organów państwa, jakie ostatnio miały miejsce - zablokowanie portalu Najwyższy Czas i próba finansowego ukarania Witka Gadowskiego - psują polskie państwo.

    Zacznę jednak od przeprosin, w związku z moim ostatnim felietonem. Chociaż może się to Wam wydać  dziwne, będą dotyczyć budynku położonego w Krakowie: 

    Szanowna Willo Decjusza,

    Okropnie ubolewam, że wymieniłem Ciebie jako miejsce poczęcia idei pn. Polska Wielki Projekt. Co miało miejsce w roku 2002, a co zauważyłem naocznie, będąc w przynależnym do Ciebie parku i spotykając się tam z animatorem tego happeningu, Jarosławem Kaczyńskim i naszym wspólnym znajomym już świętej pamięci, którego nazwiska z ostrożności nie wymienię  (wdowa jeszcze żyje). 

    Oświadczam, że w najmniejszej mierze nie jesteś za to odpowiedzialna. Skąd mogłaś wiedzieć. 

    Oświadczam zarazem, że nie ponosisz również odpowiedzialności za jakiekolwiek poczęcie, jakie mogło przydarzyć się w Twoich szacownych murach. I za owoc tego poczęcia, jaki później ubogacił ten łez padół. Od ludzkiego poczęcia do narodzin mija zwykle 9 m-cy, ale pomysły polityczne przychodzą na świat często po kilku latach. I nikt tu nie jest winny, jak śpiewa artysta.

    Wymieniając Twoją nazwę, Willo, nie miałem najmniejszego zamiaru szkodzić Tobie wizerunkowo, lub w jakikolwiek inny sposób. Przyjmij moje najszczersze ubolewanie. 

    Jan Kowalski.

    (Gdyby jakakolwiek OSOBA również poczuła się urażona moim tekstem, to ją też przepraszam😊)

    Emocje nie służą formułowaniu i obronie poglądów, a celowo podgrzewane (ty, taki owaki[!]) zaciemniają i spychają w niebyt poglądy inne niż nasze. Dotyczy to jak najbardziej aktualnego obecnie, jak i przed 200 laty, poglądu na temat polskiego patriotyzmu. Dla przypomnienia, ale też przemyślenia, podam, że tak uczestnicy Konfederacji Barskiej, jak i Targowickiej, uważali się za pierwszorzędnych patriotów, broniących Króla i Ojczyzny. W konsekwencji Rzeczpospolita upadła.

    Nauczyło nas to czegokolwiek? Wygląda na to, że nie.

    Znowu ogłasza się, że tylko uczestnicy naszej zbieraniny są patriotami, a reszta to zdrajcy. Celuje w tym obóz aktualnie rządzący Polską i jego liczni zwolennicy za pieniądze, i liczni pożyteczni idioci (to nie ja, to Lenin). 

    To bardzo niebezpieczne dla Polski, ponieważ każdy obóz władzy kiedyś przegrywa. To wręcz norma w demokracji, że raz wygrywa jedna wizja rozwoju państwa, a innym razem inna. Mogą to być, a nawet powinny być, różne wizje. Poddane pod osąd wyborców. Jednak dotyczyć powinny nie spraw podstawowych, jak niepodległość państwa i główne kierunki polityki zagranicznej. Tu, jak w każdym państwie niesezonowym, powinien dominować ogólnonarodowy konsensus.

    Powinniśmy się natomiast różnić w poglądach dotyczących sposobu zarządzania państwem. W  sprawach gospodarki i poziomu zaangażowania w nią państwa, w sprawie podatków, w sprawie dostępu do broni. Każda taka różnica, wyartykułowana i poddana społecznej krytyce, wzmacnia państwo. Tworzy realną alternatywę dla wyborców rozczarowanych programem partii rządzącej. W  kolejnych wyborach mogą zagłosować na program partii opozycyjnej, która może stać się tym samym partią rządzącą. Dla trwałości i dobra państwa i narodu.

    W Polsce panuje ogólnonarodowa zgoda na poziomie społecznym. Chcemy Polski w NATO, chcemy sojuszu z USA, chcemy wspierać Ukrainę, nie chcemy Rosji, ani Niemiec w Polsce. Przy zachowaniu własnej państwowości, chcemy być w UE.

    Głównymi winowajcami obecnej wojny społecznej, wojny na patriotyzm i zdradę, są politycy wszystkich opcji. Największą winę ponoszą rzecz jasna politycy Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ to oni obecnie zarządzają państwem. I wykorzystują jego struktury do nakręcania spirali emocji dla własnych partyjnych i chwilowych korzyści. Dla budowania słupków poparcia, żeby kolejny raz wygrać.

    Jaki jest koszt społeczny i narodowy tej operacji?

    Ludzie, których wyzywa się od ruskich onuc, zaczynają się tak definiować. Polscy patrioci, którzy jedynie nie zgadzają się z wizją i stylem prowadzenia polityki przez Prawo i Sprawiedliwość, zaczynają sami tak o sobie mówić. Co będzie, gdy tak zaczną się czuć, na złość rządzącym „poliniakom”? Odrzucając wszystko, nawet mądre i dobre dla Polski, bo będzie im się kojarzyć.

    Wynik tej durnej propagandowej operacji pn. ruskie onuce zobaczyliśmy w trakcie ostatnich wyborów prezydenckich. Głównym przeciwnikiem propagandowym obozu Dudy stał się nie Trzaskowski, ale Krzysztof Bosak, kandydat Konfederacji. Co osiągnięto? Połowa Konfederatów zagłosowała na Dudę, a druga połowa na Trzaskowskiego. Przez głupią propagandę, rzekomo kierującą się patriotyzmem, moglibyśmy mieć nie drugą kadencję Andrzeja Dudy, ale pierwszą Rafała Trzaskowskiego. 

    Zatem apeluję do obozu władzy, nie bawcie się w ten sposób! 

    Nie blokujcie poprzez podległe sobie służby państwowe legalnie działającego portalu. To, czego dokonano z Najwyższym Czasem to skandal.

    Nie wysuwajcie absurdalnych i nieuzasadnionych prawnie żądań finansowych w stosunku do komentatora politycznego i popularnego youtubera jakim jest Witek Gadowski. 

    Pozaprawne działania, dokonywane rzekomo w imię państwa polskiego i obrony jego interesów, niszczą autorytet państwa i dobro wspólne. Jeżeli służby państwowe, mające chronić interes Polski i jej obywateli, mają jakiekolwiek dowody zdrady państwowej, niech wystąpią z oskarżeniami do sądu. Jeżeli ich nie mają i podejmują bezprawne działania, to występują wbrew interesowi obywateli i państwa. I powinny za to odpowiadać przed sądem.

    Bo może się zdarzyć moment krytyczny, kryzys gospodarczy na przykład, który doprowadzi do upadku obecnej partii władzy, a ogłupiane przez was propagandowo społeczeństwo, kierując się wpojoną przez was irracjonalną optyką, wybierze najgorszą dla Polski opcję – rzeczywistych zdrajców Polski. Wam na złość, a nam wszystkim na szkodę.

    Jan Azja Kowalski

    PS. Ponieważ nie przyjmuję tej propagandowej hucpy, za tydzień przedstawię rzeczywistą mapę polskiego patriotyzmu. 

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja