Dzięki druhom z Ochotniczej Straży Pożarnej prezydent Andrzej Duda wygrał wybory

Autor tego pomysłu, sfinansowanego przez MSWiA, powinien zostać uhonorowany etykietą największego spin-doktora kampanii Andrzeja Dudy. Ale obóz Dobrej Zmiany dobrnął do ściany swoich możliwości. Jak na prawdziwego felietonistę przystało, najpierw muszę się pochwalić: wygrałem! Mój cenny głos, głos Jana Kowalskiego, plus głos Jadwigi, Magdaleny, Macieja, Joanny, Piotra i pozostałych 10 mln 440 tysięcy i 648 wyborców zdecydował o niepodważalnym zwycięstwie Andrzeja Dudy przewagą 422 385 głosów. Mój głos, oddany […]
Podziel się tym artykułem:

Autor tego pomysłu, sfinansowanego przez MSWiA, powinien zostać uhonorowany etykietą największego spin-doktora kampanii Andrzeja Dudy. Ale obóz Dobrej Zmiany dobrnął do ściany swoich możliwości.

Jak na prawdziwego felietonistę przystało, najpierw muszę się pochwalić: wygrałem! Mój cenny głos, głos Jana Kowalskiego, plus głos Jadwigi, Magdaleny, Macieja, Joanny, Piotra i pozostałych 10 mln 440 tysięcy i 648 wyborców zdecydował o niepodważalnym zwycięstwie Andrzeja Dudy przewagą 422 385 głosów.

Mój głos, oddany na naszego prezydenta, był szczególnie cenny. Kosztował mnie prawie 1000 złotych. Co nie wypada zbyt drogo po policzeniu 1400 km drogi w obie strony, 3 noclegów i wielu posiłków w nadmorskiej miejscowości.

(Wszystkich uprzedzam: 25% wzrost cen w stosunku do ubiegłego roku). Pod jaki adres mam przesłać rachunek? 

Ale gdy popatrzymy na statystyki, to obraz stanu rzeczy nas zadziwia. Andrzej Duda przegrał we wszystkich grupach wiekowych do 50 roku życia. Nawet w grupie do 29 lat, w której wygrał przed 5 laty. Przegrał w większości województw. Przegrał w największych, w dużych, średnich i małych miastach. Dlaczego zatem nie przegrał, i to z kretesem? Bo zwyciężył w zaawansowanych wiekowo grupach wyborców. I co najważniejsze, wygrał w gminach do 20 000 osób. Wygrał tam przy bardzo wysokiej frekwencji, sięgającej nierzadko 80% uprawnionych. I to przeważyło. Stąd taka wściekłość na wieś i małe gminy nie tylko ze strony PO, ale też prominentnego do niedawna polityka PSL, chwilowo niedysponowanego zdrowotnie (psychika).

To rywalizacja o wozy strażackie zdecydowała o tym znakomitym zwycięstwie. Z filozoficznym zaciekawieniem przyjrzałem się zjawisku już w trakcie pierwszej tury, podczas której gminy do 20 000 mieszkańców, o największej frekwencji wyborczej, wygrały dla siebie 16 wozów strażackich. Jak się okazało, to był jedynie eksperyment na żywej tkance. Chyba udany dla obozu rządowego i Andrzeja Dudy, bo przed II turą wzmocniony o kolejne 49 nowiutkich wozów. Po 1 dla najlepszej gminy z 49 byłych województw. To zdecydowało o nadzwyczajnej mobilizacji ochotniczych strażaków. Jeździli po wsiach i wyłapywali strudzonych maruderów, uczestników filozoficznych pogawędek, zacnych obywateli bez własnego transportu. W imię dobrze pojętego interesu własnego strażacy przyczynili się do zdecydowanego wzrostu frekwencji na własnym gminnym terenie. I do zwycięstwa Andrzeja Dudy.

Autor tego pomysłu, sfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, powinien zostać uhonorowany etykietą największego spin-doktora kampanii Andrzeja Dudy.

Nie sposób jednak nie zauważyć, że zwycięski obóz Dobrej Zmiany dobrnął do ściany swoich możliwości. I każde kolejne wybory to pokażą w postaci kolejnych porażek. Te wszystkie 500+, które (jak już od paru lat obliczam) są tak naprawdę 500- dla pracowników i dla pracodawców, straciły swój powab. Straciły dla ludzi, którzy wiedzę o życiu i świecie czerpią już nie tylko z TVP Info, ale z własnych doświadczeń. Nie jesteśmy Koreą Północną. Globus z mapą Polski, przeniesiony z kabaretu Roberta Górskiego do studia TVP, jest obecnie reliktem. W jego moc wierzy już tylko Jacek Kurski i Danuta Holecka. A i to zapewne jedynie w godzinach urzędowania.

Polacy jeżdżą za granicę za chlebem, zakładają tam firmy. Widzą i wiedzą, że rządowa narracja o przyjaznym systemie podatkowym, niskich kosztach pracy, udogodnieniach i wsparciu dla przedsiębiorców, jakie oferuje nasze państwo, jest fikcją.

Fikcją z TVP Info. A króluje u nas biurokracja i wyzysk fiskalny, udaremniający założenie i rozwój małego przedsiębiorstwa. Kłody pod nogi, wymyślone kiedyś dla powstrzymania procesu powstawania nowych firm w interesie uwłaszczonych komunistów.

Młodzi ludzie (do 50-ki  ) nie chcą rozdawnictwa pieniędzy. Chcą mieć możliwość uczciwego dorabiania się. Bez darmowych 500+ dla siebie, które kosztuje ich co najmniej 1000 złotych z własnej kieszeni. A ląduje po równo w kieszeniach leni, darmozjadów i biurokratycznego aparatu obsługującego szczytne socjalne programy. To nie jest spór między Polską solidarną a liberalną, między Polską tradycyjną a Polską lgbt+. To jest spór między Polską gospodarną a patologią socjalną, Polską dobrze zarządzaną a marnotrawną. Pomiędzy wolnością a niewolą.

Mam nadzieję, że do następnych wyborów wyzwolimy się z fałszywych podziałów, którymi nas zwodzą obie wielkie partie we własnym, a nie naszym, ogólnopolskim i ogólnonarodowym interesie.

Jan A. Kowalski

Podziel się tym artykułem:
Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

300 złotych za powrót do szkoły. Skuteczny pomysł na to, jak nie uzdrowić naszego państwa

300 zł należy się każdemu uczniowi w pełni sprawnemu do 20 roku życia i niepełnosprawnemu do 24 roku życia. Powtarzam: każdemu. Po co w związku z tym wypełnianie liczącego 9 stron formularza? Co parę lat powtarza...

Świeckość to złudzenie czyli święta, święta i po świętach

Rozdział naszego życia na świętość i świeckość, na sacrum i profanum, to pułapka zastawiona na nas przez szatana. Daliśmy się zwieść. Przyjmujemy go, nawet będąc gorliwymi chrześcijanami, jak nie podlegającą dyskusji rzeczywistość.

Dlaczego obecna powinna wylądować w koszu i dla kogo ma być ta nowa? Zanim napiszemy nową konstytucję (1)

Banda barbarzyńskich Hunów mogłaby splądrować nasz kraj aż po Wisłę (bez określania, z której strony), zanim zostałby rozstrzygnięty spór kompetencyjny między prezydentem a ministrem obrony narodowej.

Ostatnie wpisy

Finlandia jest gotowa na wojnę z Rosją. A Polska?

Tak twierdzi wódz fińskiej armii, gen. Timo Kivinen. Znając historię wojny rosyjsko-fińskiej 1939/40, powinniśmy mu uwierzyć. Finowie dysponują 280 000 armią i posiadają 1,5 mln sztuk osobistej broni palnej. A czym my dysponujemy?

Status kandydata do UE dla Ukrainy i Mołdawii

Wyprawa prezydenta Rumunii do Kijowa, z Macronem i Scholzem, okazała się bardzo opłacalna. Przy okazji Ukrainy status kandydata do UE nadano też Mołdawii. To pierwszy krok do przyłączenia tej byłej sowieckiej republiki do Rumunii

Hipersoniczny kindżał Putina

Hipersoniczne pociski Kindżał są lotniczą wersją pocisku balistycznego Iskander, zostały ujawnione przez samego Władymira Putina w marcu 2018 roku.

Telewizja dla przygniecionych

O tym jak Putin ukrywa swój majątek u kolegów, o odejściu Jarosława Kaczyńskiego z rządu, o powrocie do węgla, o tym jak największe fundusze inwestycyjne przejmują kontrolę nad żywnością.

Jerzy Targalski, Skretynienie

Obraz przyszłego społeczeństwa w filmie „Idiokracja” potwierdzają badania norweskie i angielskie pokazujące, że od lat 70. XX wieku iloraz inteligencji spada obecnie w tempie 7 punktów na każde pokolenie, czyli co 30 lat.

Rosja podchodzą pod Lisiczańsk

PODSUMOWANIE 118. dnia wojny + MAPY

Siły Zbrojne Republiki Słowacji

W dzisiejszym odcinku Armii Świata przyjrzymy się siłom zbrojnym jednego z dwóch południowych sąsiadów Polski, czyli Słowacji.

Popularne w tym dziale