Czy można zbudować państwo bez mieszania Boga do spraw państwowych i społecznych?

Historyczne przykłady dowodzą, że bez odwołania do Boga nie zbudujemy żadnego państwa świeckiego, ale piekło. Na miarę piekieł XX wieku stworzonych dla człowieka przez wielkich, bezbożnych idealistów. Oczywiście, że możemy, odpowiadam wszystkim materialistom, darwinistom i seksualistom, i całej społeczności LGBTIQ również. Takie państwa udało się przecież zbudować rosyjskim bolszewikom, niemieckim faszystom, kambodżańskim polpotowcom, kubańskim, chińskim i koreańskim komunistom. Cały wiek XX to dowód na to, że można zbudować państwo […]
Podziel się tym artykułem:

Historyczne przykłady dowodzą, że bez odwołania do Boga nie zbudujemy żadnego państwa świeckiego, ale piekło. Na miarę piekieł XX wieku stworzonych dla człowieka przez wielkich, bezbożnych idealistów.

Oczywiście, że możemy, odpowiadam wszystkim materialistom, darwinistom i seksualistom, i całej społeczności LGBTIQ również. Takie państwa udało się przecież zbudować rosyjskim bolszewikom, niemieckim faszystom, kambodżańskim polpotowcom, kubańskim, chińskim i koreańskim komunistom. Cały wiek XX to dowód na to, że można zbudować państwo bez Boga. Że można odwołać się do jakiejkolwiek innej idei wymyślonej przez człowieka, ludzkiej, a nie bożej idei, i takie państwo zbudować. Bez Boga, ale czy bardziej ludzkie?

Myślę, że na takie właśnie pytanie powinien sobie odpowiedzieć mój fejsbukowy polemista sprzed tygodnia, Michał Czajkowski. Ale po kolei. Zarzucił mi on debilne i idiotyczne mieszanie wiary do spraw państwowych i społecznych. I zaproponował stworzenie państwa mechanicznego, odwołującego się do prokreacji i wkładu w utrzymanie państwa jako obiektywnego pomiaru wartości obywatela. I odrzucenie idiotycznych wstecznych wartościowań. Panie Michale, przepraszam, jeżeli czegoś z Pana błyskotliwej teorii nie zrozumiałem.

Potrzebujemy zatem teraz jedynie inteligentnego i charyzmatycznego przywódcy, który tę nową ideę automatyzmu mechanicznego podejmie jako swoją i zaczaruje nią spragniony nowości lud. Kogoś na miarę Lenina/Stalina, Hitlera, Pol-Pota, Castro, Mao Zedonga lub Kim Ir Sena. A może Pan, Panie Michale, spróbuje?

Swada w piśmie i mowie, nie wspominając o talencie do niszczenia politycznych oponentów, to przecież niemało. Każdy z wymienionych wyżej wielkich przywódców ludzkości taką umiejętność posiadał. I oni również nie tępili ówczesnych LGBT za odstępstwo od bożych przykazań, ale za aspołeczność. Za brak przydatności państwowej. Zatem dokładnie według Pańskiej argumentacji.

Jedyny słaby punkt w tej nowatorskiej teorii to odpowiedź na pytanie: kto nam takie państwo narzuci (liczą się kadry) i droga dojścia do tej świetlanej przyszłości. Do zdobycia władzy przez awangardę nowej idei. I jeszcze jedno niewinne: ilu chrześcijańskich głąbów trzeba będzie w tym długim marszu wyeliminować? Ale przecież tym ostatnim żaden automatyczny mechanista nie może się przejmować, skoro wiadomo, że gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.

Żadnej z wymienionych na wstępie idei ludzkich, jakie zawładnęły XX wiekiem, nie udało się jednak odnieść sukcesu materialnego. To znaczy udało się przywódcom tych idei odebrać bogactwo materialne wstecznym warstwom społecznym. Po to, by potem społeczeństwa te idealne państwa zamieszkujące doprowadzić do materialnej nędzy. I za cenę porzucenia wielkich idei w ostateczności uwłaszczyć się na majątkach zarządzanych przez siebie państw. Na otarcie łez i dla przezwyciężenia traumy bankructwa wielkich ludzkich idei.

I tu, co pewnie Michała Czajkowskiego zaciekawi, dla utrzymania zreformowanych państw, ich rozwoju materialnego (a nie żadnego duchowego) oraz utrzymania i wzrostu zamożności własnej, zreformowani przywódcy odwołali się do kogo? Do Boga oczywiście. Wystarczy spojrzeć na Rosję, Chiny i Kubę. (Tego, że ktoś chce odwoływać się do innego niż nasz boga, nie chcę w tym miejscu roztrząsać.)

A zatem, na koniec już poważnie. Nie pisałem ubiegłotygodniowego tekstu o ustroju państwowym i o państwie. I w żaden też sposób nie zamierzałem dyskutować z aktywistami LGBTIQ. Pisałem do błądzących w swoich ocenach chrześcijan. To dopiero argumentacja Michała Czajkowskiego – Panie Michale, dziękuję! – kazała mi popatrzeć na problem również od tej strony. Mam nadzieję, że ten przytoczony przeze mnie zalążek nowej ludzkiej idei państwa, idei automatyzmu mechanicznego, idei kolejnego totalnego zniewolenia człowieka-dziecka bożego, coś nam, chrześcijanom wszelkich porządków, uzmysłowi. Uzmysłowi, że bez odwołania do Boga nie zbudujemy żadnego państwa świeckiego, ale piekło. Na miarę piekieł XX wieku stworzonych dla człowieka przez wielkich, bezbożnych idealistów.

A przypadkowemu czytelnikowi z grupy LGBT uzmysłowi, że jedynie w państwie urządzonym według Dekalogu może zachować własną wolność do błądzenia aż do śmierci. Bo ma takie prawo dane przez samego Boga.

Jan A. Kowalski

Podziel się tym artykułem:
Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Moi Drodzy, na nowy 2022 rok, wszystkiego!

Upadku Wiary i obecny tryumf nowej bolszewii nie tłumaczmy upadkiem Wiary u innych. I że ludzie są głupi. To w nas ten upadek i głupota się dokonuje. Tylko nawracając siebie możemy uratować ten świat i naszą Ojczyznę.

Co wyczytało moje wyćwiczone za komuny oko w pytaniach referendalnych prezydenta

Wiem, nie jest ładnie ośmieszać swojego prezydenta, ale Prezydent tymi pytaniami sam się ośmiesza. Niestety. Dlatego nawet ja, ostatni obrońca Andrzeja Dudy, muszę powiedzieć pas. Poddaję...

Biurokracja jest z gruntu antypaństwowa, antynarodowa i antyspołeczna. Zanim napiszemy nową konstytucję (4)

Cieszy mnie, że Walne Zebranie Spółdzielczych Mediów Wnet przyjęło uchwałę o rozpoczęciu prac nad własnym projektem nowej konstytucji, nawiązującym do tradycji Rzeczypospolitej bez biurokracji. Zanim napiszemy nową konstytucję (4) Siedemnaście złotych....

Ostatnie wpisy

Finlandia jest gotowa na wojnę z Rosją. A Polska?

Tak twierdzi wódz fińskiej armii, gen. Timo Kivinen. Znając historię wojny rosyjsko-fińskiej 1939/40, powinniśmy mu uwierzyć. Finowie dysponują 280 000 armią i posiadają 1,5 mln sztuk osobistej broni palnej. A czym my dysponujemy?

Status kandydata do UE dla Ukrainy i Mołdawii

Wyprawa prezydenta Rumunii do Kijowa, z Macronem i Scholzem, okazała się bardzo opłacalna. Przy okazji Ukrainy status kandydata do UE nadano też Mołdawii. To pierwszy krok do przyłączenia tej byłej sowieckiej republiki do Rumunii

Hipersoniczny kindżał Putina

Hipersoniczne pociski Kindżał są lotniczą wersją pocisku balistycznego Iskander, zostały ujawnione przez samego Władymira Putina w marcu 2018 roku.

Telewizja dla przygniecionych

O tym jak Putin ukrywa swój majątek u kolegów, o odejściu Jarosława Kaczyńskiego z rządu, o powrocie do węgla, o tym jak największe fundusze inwestycyjne przejmują kontrolę nad żywnością.

Jerzy Targalski, Skretynienie

Obraz przyszłego społeczeństwa w filmie „Idiokracja” potwierdzają badania norweskie i angielskie pokazujące, że od lat 70. XX wieku iloraz inteligencji spada obecnie w tempie 7 punktów na każde pokolenie, czyli co 30 lat.

Rosja podchodzą pod Lisiczańsk

PODSUMOWANIE 118. dnia wojny + MAPY

Siły Zbrojne Republiki Słowacji

W dzisiejszym odcinku Armii Świata przyjrzymy się siłom zbrojnym jednego z dwóch południowych sąsiadów Polski, czyli Słowacji.

Popularne w tym dziale