30 000 zł dla ministra, co miesiąc! Przyczyny rozkwitu Polski w XXI wieku (3)

Data

Polecamy

150 posłów w Sejmie – dlaczego tak dużo?

63% Polaków chce ograniczenia liczby posłów do najwyżej 150. Jednak czy potrzebujemy aż tylu w warunkach klubowej dyscypliny? A może zmieńmy zasadę liczenia i powróćmy do koncepcji z I Rzeczpospolitej. Sejm będzie liczył 78 osób.

Finlandia jest gotowa na wojnę z Rosją. A Polska?

Tak twierdzi wódz fińskiej armii, gen. Timo Kivinen. Znając historię wojny rosyjsko-fińskiej 1939/40, powinniśmy mu uwierzyć. Finowie dysponują 280 000 armią i posiadają 1,5 mln sztuk osobistej broni palnej. A czym my dysponujemy?

Towarzystwo jednego mordu – przedostatniego

Jak się pewnie domyślacie, chodzi o towarzystwo mordu ukraińskiego. Wołyń nie był ostatni, ale to on jest eksponowany jako najważniejszy. Zwłaszcza teraz, gdy Rosjanie mordują Ukraińców. Zatem przypomnijmy kilka innych mordów...
Może nie zapewni nowa Polska nikomu szczęścia indywidualnego i zbawienia, ale to nie powinno być zadanie i kompetencja żadnego państwa. O swoje sprawy osobiste każdy z nas musi zadbać sam. Nie żartuję. Po zmianie nieudanej aktualizacji polskiego państwa z 3 na 4 i wprowadzeniu V Rzeczpospolitej, każdy minister polskiego rządu będzie zarabiał co najmniej 30 000 złotych miesięcznie. 10-krotnie więcej niż policjant, nauczyciel dyplomowany lub ludek w korpo. Z tym jednym zastrzeżeniem, że rząd, oczywiście […]

Może nie zapewni nowa Polska nikomu szczęścia indywidualnego i zbawienia, ale to nie powinno być zadanie i kompetencja żadnego państwa. O swoje sprawy osobiste każdy z nas musi zadbać sam.

Nie żartuję. Po zmianie nieudanej aktualizacji polskiego państwa z 3 na 4 i wprowadzeniu V Rzeczpospolitej, każdy minister polskiego rządu będzie zarabiał co najmniej 30 000 złotych miesięcznie. 10-krotnie więcej niż policjant, nauczyciel dyplomowany lub ludek w korpo. Z tym jednym zastrzeżeniem, że rząd, oczywiście prezydencki rząd, będzie liczył mniej niż 10 ministrów. A ich zastępców będzie najwyżej 20, po 25 000 dla każdego. Niech nie biedują… i nie okradają nas wszystkich.

Zanadto się rozpędziłem? Dopiero zaczynam. Podniesiemy też wynagrodzenia dla posłów, niech mają po 20 000. I tyle samo dla senatorów (Niech nie biedują…). Posłów będzie jednak tylko 78, proporcjonalnie do liczby mieszkańców danego województwa. Począwszy od 2 dla najmniejszego, opolskiego, do 11 z Mazowsza – z grubsza 1 poseł na 500 000 obywateli. A senatorów 32, po 2 z każdego województwa. Może to nie jest dużo, 20 000 zł miesięcznie, przynajmniej dla senatora Bielana, ale za cztery dwutygodniowe sesje parlamentarne w ciągu roku chyba wystarczy.

Myślicie pewnie, że fantazjuję. Kolejny raz lekką ręką obniżam koszty i podnoszę pensje. I w ogóle nie reaguję na głosy niedowierzania. Ale poprzedni akapit powinien już zdradzić całą tajemnicę mojego zamysłu.

Ten projekt, czyli V Rzeczpospolita, w której tak wspaniale będzie się nam żyło, ministrom i obywatelom, to powrót do źródeł. Do I Rzeczpospolitej, z korektą jej podstawowej wady ustrojowej, jaką było uznaniowe, a nie automatyczne ściąganie podatków.

I naturalnie z wyeliminowaniem strukturalnych przyczyn rozwarstwienia społecznego. Wadliwa dystrybucja bogactwa zawsze skutkuje upadkiem całego społeczeństwa, a w ostateczności państwa. O V Rzeczpospolitej pisałem już wielokrotnie. To dla niej skrojona będzie nowa konstytucja, której założenia przedstawiłem w cyklu Zanim napiszemy nową konstytucję.

W poprzednim odcinku wspomniałem o potrzebie odgruzowania polskich źródeł bogactwa. Przysypanych przez zabory, wojnę i komunizm, a teraz zabetonowywanych przez nowy europejski totalitaryzm polityczny i kulturowy. Może Niemcy powinny być zarządzane odgórnie. W końcu nikt inny, tylko Niemiec, Max Weber, opisał biurokrację jako najwspanialszą formę zarządzania państwem. I trzeba sprawiedliwie przyznać, że ta formuła w przypadku Niemiec sprawdza się doskonale. Przynajmniej do momentu kryzysu wewnętrznego, w wyniku którego władzę przejmuje szaleniec, a zwykli Niemcy popierają go w całej rozciągłości. Bo przecież reprezentuje państwo, którego oni są poddanymi. Zaledwie trybikami w ogromnej maszynie.

Dlatego zachwyt państwem niemieckim, jego zorganizowaniem, może się pojawić tylko w głowie Polaka szalonego, którego zamiarem jawnym kub ukrytym jest panowanie nad narodem i uczynienie z Polaków niewolników. To samo dotyczy Francji. Wielkość I Rzeczpospolitej polegała na czymś przeciwnym. To wolni Polacy tworzyli swoje państwo i decydowali o nim. Powtarzamy te oczywistości wielokrotnie i niestety bez głębszej refleksji. Bez przeanalizowania ustrojowych rozwiązań, które tę wielkość uczyniły możliwą.

Pierwszą i podstawową różnicą ustrojową był sposób organizacji państwa, jego struktur władzy. Rzeczpospolita była zorganizowana oddolnie i samorządnie na poziomie ziem/województw, a władzę na poziomie państwowym sprawował król z ograniczoną administracją centralną. Równowaga tych dwóch struktur władzy przyczyniła się do rozkwitu państwa Wolnych Polaków. Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy dziś taki sposób zarządzania państwem powtórzyli.

Prezydent, jak kiedyś król, niech siedzi w Warszawie. U siebie, w gminie, w województwie, możemy rządzić się sami. Najlepiej wiemy, jakie są nasze potrzeby i tu zbieramy wszystkie nasze polskie pieniądze (oprócz wielkich firm będących własnością całego narodu). 30% wszystkich zebranych pieniędzy pozostaje w gminie, na jej potrzeby. 30% pozostaje w województwie. 10% zbieramy na tereny najuboższe. Ostatnie, ale zawsze, 30% środków trafia do skarbu państwa.

Środkami w gminie zarządza wójt przy pomocy skarbnika, również wybieranego; w końcu ma pilnować naszych pieniędzy. Nie potrzebujemy żadnych radnych do przejadania naszych pieniędzy, bo przecież mamy sołtysów, wystarczy (W miastach będzie podobnie, chociaż zarządcy dzielnicy nie nazwiemy sołtysem ani dzielnicowym, może dzielnikiem). I mamy jeszcze jego – naszego gminnego posła do sejmu wojewódzkiego. Takie sejmy wojewódzkie będą liczyły po około 160 posłów gminnych i będą zbierały się przed i po sesjach sejmu walnego. Będą wybierać swoich posłów-delegatów na 4-letnią kadencję sejmu walnego.

Nie ma również najmniejszej potrzeby, żeby problemami lokalnymi województw zajmował się rząd w Warszawie. Dlatego do zarządzania naszymi sprawami i pieniędzmi wojewódzkimi będziemy wybierać wojewodę. Będzie on przedstawicielem mieszkańców naszego województwa, podobnie jak sołtys – gminy. I będzie tworzył wojewódzki rząd/zarząd.

Nie będzie w naszej V Rzeczpospolitej powiatów i w ogóle wszystkich dziwacznych partyjno-biurokratycznych struktur zniewalających nas za nasze własne pieniądze. A podstawą do tworzenia jakichkolwiek urzędów i procedur będzie rachunek zysków i strat, jakie mogą powodować dla społeczności lokalnej, całego narodu i państwa (ZUS zlikwidujemy jako pierwszy.)

Zmiana, najpierw mentalna, naszego wyobrażenia o państwie, a potem zmiana rzeczywista struktur zarządzania państwem polskim według tradycji I Rzeczpospolitej, będzie najważniejszą i decydującą przyczyną rozkwitu Polski w XXI stuleciu. Może nie zapewni nowa Polska nikomu szczęścia indywidualnego i zbawienia, ale to nie powinno być zadanie i kompetencja żadnego państwa.

O swoje sprawy osobiste każdy z nas musi zadbać sam. W sferze publicznej wystarczy nam sprawnie zarządzane i silne państwo – Rzeczpospolita Wolnych Polaków. V Rzeczpospolita.

Jan Kowalski

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora