back to top
More

    Amantadyna nie leczy!, … a jedynie pomaga wyzdrowieć

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoAmantadyna nie leczy!, … a jedynie pomaga wyzdrowieć

    Polecamy w dziale

    Proszę o przyznanie mi statusu migranta

    Wnioskuję o dodanie do paktu migracyjnego punktu o możliwości bycia migrantem we własnym państwie. Nie należę do żadnego z wrogich plemion PL. Proszę zatem o uznanie mnie migrantem i 10 000 zł

    Czy dach Sejmu to szczyt głupoty politycznej w Polsce?

    Za chwilę możemy wejść bezpośrednio w wojnę z Rosją, migranci atakują naszą wschodnią i zachodnią granicę, rosyjska agentura robi co chce, a posłowie chodzą po dachu Sejmu, tam przenosząc kabaret.

    Murem za polskim mundurem! Ale nie za III RP.

    Na naszych oczach III RP, system Okrągłego Stołu dogorywa. Państwo polskie uzdrowić może tylko siła polityczna, która nie została zaproszona przez Kiszczaka do Okrągłego Stołu. 09.06 zagłosuję na Konfederację

    Centralny Port Komunikacyjny (CPK) – projekt przedsiębiorcy

    Dla sukcesu CPK potrzeba kilkuset metrów wylanego betonu, hangaru, i obniżki VAT z 23% do 19%. Taki VAT płacą teraz polscy przedsiębiorcy, odprawiając swoje towary w DE i zasilając Niemcy miliardami euro.
    Według badania sfinansowanego przez MZ, przeprowadzonego na próbie 149 pacjentów, amantadyna nie jest lekiem na C-19. Ona tylko blokuje rozmnażanie się wirusa, co pomaga choremu wyzdrowieć. Możecie zatem leczyć się lub wyzdrowieć.

    Wynik oficjalnego badania  sfinansowanego przez MZ (Agencja Badań Medycznych) – na wiarygodnej próbie 149 chorych przebywających w szpitalu – rozwiewa wszelkie złudzenia. Amantadyna nie jest lekiem na C-19. Nie potrafi zabić najmniejszego nawet wirusa, a jej oddziaływanie na pacjenta jest jedynie psychiczne. Równe efektowi placebo.

    I jak się teraz czujecie wszyscy amantadynowi fiksaci? Jak się Pan czuje, doktorze (chyba znachorze) Bodnar? Jak się Pan czuje, redaktorze Pospieszalski – warto było rozmawiać?

    Gdyby nie napaść Rosji na Ukrainę, na którą czekamy już od dwóch miesięcy, byłaby to prawdziwa internetowa bomba. Bomba odpalona 11.02.2022:

    Amantadyna nie leczy i jest na to oficjalny papier!

    Aż się zawstydziłem po poznaniu tego newsa tydzień temu. Przecież od momentu zachorowania na C-19 łykałem amantadynę jak kaczka groch. A po szybkim uporaniu się z wirusem, wychwalałem jej skuteczność siebie dając za przykład.

    Tak, ten komunikat MZ zachwiał moim ego na prawie tydzień. Nie chcąc stracić dobrego o sobie myślenia, postanowiłem te dwie prawdy, rządową i moją prywatną, jakoś pogodzić. Dla odbudowy własnego ja, w błyskotliwej syntezie.

    Uważam,  że amantadyna nie jest żadnym lekiem – nie likwiduje wirusa. Podobnie jak lekiem nie jest borsucze sadło i nalewka z czosnku niedźwiedziego, którymi się le… tfu!, kurowałem.

    Lekiem nie jest również ciepła kołdra, którą się szczelnie opatulałem. Sok malinowy, witamina D, C i cynk, to również nie są żadne leki.

    Zapamiętajcie to raz na zawsze, żeby Minister Zdrowia nie musiał znowu wydawać specjalnego komunikatu.

    O co zatem chodzi z amantadyną? Dlaczego mi pomogła? Myślałem, myślałem i wymyśliłem. Otóż  amantadyna nie zabija żadnego wirusa z tej bandy kilku milionów, która na nas napada. Ona jedynie powoduje tej bandy bezpłodność. Blokuje jej rozmnażanie się. Skutkiem tego nasz organizm (odpowiednio wzmocniony wiecie czym) sam zabija wszystkie, bezpłodne już osobniki, występujące pod sztandarem C-19. Zniechęcone dodatkowo brakiem agresywnego potomstwa.

    Wniosek jest zatem prosty i rządowo-społecznie zgodny:

    1. Jeżeli chcecie leczyć się na Covid-19, zastosujcie się do wszelkich wytycznych i rozporządzeń Ministerstwa Zdrowia. Z wielce prawdopodobnym pobytem w szpitalu; może przeżyjecie.

    2. Jeżeli chcecie wyzdrowieć, zastosujcie wszystko to, czego użył Wasz ulubiony felietonista. Od ujawnienia się pierwszych oznak choroby. Zwłaszcza placebo –  najtańszy i najmniej obciążający organizm środek dla odzyskania zdrowia.

    Zatem, na koniec, zapytam przedstawicieli obu wrogich obozów: czy dostanę jakąś nagrodę społeczno-ministerialną za pogodzenie wody z ogniem?

    Jan Azja Kowalski

    PS. W razie problemów z dostępem do wymienionych w tekście powyżej składników pomagających wyzdrowieć (uwaga!, nie leków), proszę o kontakt z redakcją 😊

     

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja