Wybory prezydenckie w Chile wygrał Jose Antonio Kast należący do niemieckiej mniejszości narodowej. Jego ojciec urodzony w Bawarii, był w czasie wojny członkiem NSDAP i Wehrmahtu. Walczył zarówno na froncie zachodnim we Francji i we Włoszech, jak też na froncie wschodnim.
Po wojnie uciekł tak zwanym „szczurzym szlakiem” najpierw do Argentyny, następnie do Chile. Zajął się produkcją kiełbasy oraz działalnością na rzecz lokalnej społeczności, m.in. budową kościołów. Był wielokrotnie odznaczany przez lokalne władze. Kast był także aktywny politycznie, zwłaszcza w okresie dyktatury generała Augusto Pinocheta; jego brat był nawet ministrem.
Obecny prezydent, przywódca Partii Republikańskiej, określa siebie konserwatystą. Jego przeciwnicy często nazywają go neofaszystą. Tak robiła związana z partią komunistyczną kontrkandydatka Jeanette Jara. Jednak gdy w trakcie przemówienia prezydenta elekta tłum zaczął ją wygwizdywać, Kast go uciszył wzywając do szacunku wobec przegranego.
To zwycięstwo daje mi szeroki mandat, który niesie ze sobą ogromną odpowiedzialność – powiedział. – Zapraszam was w podróż do odzyskania wartości dla właściwego i zdrowego życia. Nie będzie to łatwe i będzie wymagać zaangażowania wszystkich. Chile chce zmian. I mówię wam, tak, Chile doświadczy prawdziwych zmian. Chile znów będzie wolne od przestępczości, niepokoju i strachu. Bez bezpieczeństwa nie ma pokoju. Bez pokoju nie ma demokracji, a bez demokracji nie ma wolności.
Kast zapowiedział też wymagające czasu „prawdziwe zmiany” i „przywrócenie szacunku do prawa”.
Kast wygrał wybory, zdobywając około 58% głosów, ponieważ reprezentuje zmianę. Do tej pory Chile były rządzone na zmianę przez centroprawicowe i centrolewicowe koalicje. Dopiero Kast jest pierwszym od kilku dekad prawdziwie prawicowym prezydentem.
W trakcie kampanii obiecywał pobudzenie pogrążonej w stagnacji gospodarki, zwiększenie bezpieczeństwa obywateli i zatrzymanie nielegalnej imigracji oraz przestępczości, które rosły za rządów lewicowego Berica, w którym Jara pełniła rolę ministra.
Postulował min. wysłanie wojska do najbardziej zagrożonych regionów, wydalenie nielegalnych imigrantów, zbudowanie barier na granicach, wolnorynkowe reformy i ograniczenie biurokracji.
Zwycięstwo Kasta wpisuje się w szerszy kontekst zmian politycznych w Ameryce Łacińskiej, która coraz mocniej orbituje w kierunku prawicy. Jose Antonio Kast dołącza do szeregu prawicowych prezydentów, takich jak Daniel Noboa w Ekwadorze, Javier Milei w Argentynie czy Nayib Bukele w Salwadorze. W październiku zwycięstwo centroprawicowego polityka Rodrigo Paza zakończyło trwające od prawie 20 lat rządy socjalistów w Boliwii.
Patryk Patey



