More

    Polska i Argentyna – dwie różne drogi

    Strona głównaGospodarkaPolska i Argentyna - dwie różne drogi

    Polecamy w dziale

    Ściśle tajna umowa Mercosur

    Wyobraźcie sobie, że prowadzicie firmę. Delegujecie pracownika do negocjacji handlowych z partnerem. Po kilku dniach wraca i oświadcza, że umowa jest gotowa i wejdzie w życie, ale się z nią nie zapoznał, bo nie ma do niej dostępu. Jaka byłaby wasza reakcja? Tak było z umową Mercosur.

    Atak na polską energetykę 

    Zanim minister Motyka poinformował o odpartym przez nasz dzielny rząd cyberataku na polską energetykę, wystąpiło w Polsce inne zjawisko - hurtowe ceny prądu poszybowały z 400/500 zł za 1MWh na 1000 zł. Wygląda zatem na to, że odparliśmy atak, ale przegraliśmy wojnę.

    Chcemy być drugą Bułgarią?

    W ub. tygodniu Minister Sikorski dyplomatycznie zasugerował, że Polska wzorem Bułgarii powinna przyjąć euro. To zaskakujące stanowisko, ponieważ nie tylko prezes NBP, Adam Glapiński, ale też Ministerstwo Finansów zauważyło, że wprowadzenie euro wywołałoby zakłócenia w polskiej gospodarce.

    Ile jeszcze dołożymy do projektu Izera?

    Na projekt Izera - polskiego samochodu elektrycznego - rząd M. Morawieckiego zmarnował 500 mln zł. Rząd Tuska, po wcześniejszym wyśmianiu pomysłu, teraz przeznaczy kolejne 800 mln, a docelowo jeszcze 4,5 mld zł, chociaż w obecnej sytuacji projekt nie ma najmniejszych szans powodzenia.
    Przyrost długu finansów publicznych w PL będzie w 2025 r. najwyższy w UE. Wyniesie 8,5% PKB wobec średniej 3,7%. Za chwilę zbankrutujemy jak Argentyna, która teraz dzięki reformom prezydenta Milei wychodzi na prostą. Może weźmiemy z niego przykład ... zanim zbankrutujemy?

    Pół roku temu Donald Tusk zapewniał Polaków, że nasz kraj ponownie wraca na fotel lidera rozwoju gospodarczego w Europie. Dzięki odblokowaniu środków z KPO mieliśmy znów stać się tygrysem Europy. Niestety, entuzjazm był chwilowy. Druga połowa roku jest zdecydowanie gorsza niż oczekiwali analitycy i politycy. Firmy, obawiając się Zielonego Ładu, zaczęły ograniczać inwestycje. Konsumenci zaś są ostrożni w wydawaniu pieniędzy, bojąc się drożyzny. Miał być cud gospodarczy, a jest klapa.

    Coraz więcej analityków zwraca uwagę na ogromny przyrost zadłużenia naszego kraju. Od ponad dwóch lat zmagamy się z problemem wysokiego deficytu sektora finansów publicznych. Nowy rząd rok temu obiecywał naprawę finansów publicznych. Skończyło się na obietnicach. Zwyciężył interes polityczny.

     Rząd Donalda Tuska zdecydował się na kontynuację polityki, która w końcu doprowadzi nasze finanse publiczne do katastrofy. Jednak dla Koalicji 13 Grudnia najważniejszym celem stało się wygranie wyborów prezydenckich. Domknięcie systemu politycznego jest priorytetem.

    Jak informują specjaliści, przyrost długu całego sektora finansów publicznych w Polsce będzie w przyszłym roku najwyższy w całej Unii EuropejskiejWyniesie on 8,5% PKB wobec średniej 3,7% w UE.  

    Polska i Argentyna – dwie różne historie gospodarcze

    Jeszcze do niedawna Polska była stawiana jako wzór do naśladowania. Byliśmy krajem szybko rozwijającym się gospodarczo z niskim zadłużeniem. Na drugim biegunie znajdowała się Argentyna. Od wielu lat zmagająca się z recesją i wysoką inflacją. Dochodziło w niej również do brutalnej walki politycznej, której ostatnią odsłonę wygrał Javier Milei. Nasz portal kibicował mu od początku.

    Wyśmiewano się z planów reformy gospodarki nowego prezydenta. Przez wielu nazywany był wariatem. Po roku okazało się jednak, że zrealizował swoje obietnice. Ograniczył biurokrację oraz zlikwidował deficyt budżetowy. Po raz pierwszy od 123 lat Argentyna zanotuje nadwyżkę budżetową. Cięcia wydatków spowodowały, że kraj ten wrócił na ścieżkę stabilności fiskalnej. 

    Mario Nawfal w serwisie X: „🇦🇷 MILEI: ARGENTINA ENDS DEFICIT FOR THE FIRST TIME IN 123 YEARS „The deficit was the root of all our evils—without it, there’s no debt, no emission, no inflation. Today, we have a sustained fiscal surplus, free of default, for the first time in 123 years. This historic https://t.co/nt5jJGQM1V” / X

    Polska zadłuża się ponad stan, a nasza przeregulowana gospodarka przestaje się rozwijać. Mamy wszelkie szanse na bankructwo, jak kiedyś Argentyna. Teraz, pod rządami prezydenta Milei wychodzi ona z kryzysu. Może powinniśmy zastosować receptę Javiera Milei już teraz, zanim zbankrutujemy.

    MTC

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja