Zatoka Perska – nowa odsłona wojny

Strona głównaPolitykaZatoka Perska - nowa odsłona wojny

Polecamy w dziale

Morawiecki jest w PiS dla władzy i pieniędzy

Mateusz Morawiecki ma pieniądze, ale jego towarzysze z Rozwój Plus już niekoniecznie. Teraz zarabiają, bo są członkami Prawa i Sprawiedliwości, a nie Stowarzyszenia. I tu pojawia się bardzo interesująca wiadomość: najbliżsi towarzysze Morawieckiego nie płacą składek na PiS!

Wybrane z tygodnia

UE. Od 7 lipca każde nowe auto sprzedawane w UE musi mieć kamerę monitorującą uwagę kierowcy. System śledzi wzrok kierowcy i sprawdza, czy patrzy on na drogę, telefon czy np. do schowka. Powyżej 50 km/h system ostrzega kierowcę, jeśli odwróci wzrok od jezdni na 4 sekundy.

Nowa partia Mateusza Morawieckiego? – nareszcie

Rząd Morawieckiego zlikwidował 14 kopalń węgla kamiennego (rząd Tuska 5). Zgodził się na realizację Zielonego Ładu, na  „kamienie milowe” w ramach KPO (Next Generation Found) – projektu zniszczenia starej Europy w celu powołania nowej. Jego rząd był jedynie wysuniętą na wschód placówką globalistów

Wybrane z tygodnia

KE planuje satelitarną kontrolę prędkości aut w UE - na skutek satelitarnej ingerencji auta kierowców same mają zwalniać. Analizowany jest już odpowiedni system, który łączy GPS, satelity i kamery. Po wykryciu przekroczenia prędkości, komputer pokładowy auta sam ograniczałby prędkość.
Zawieszenie broni, zawarte ponad miesiąc temu przez USA i Iran, stało się pieśnią przeszłości. Cały region Bliskiego Wschodu, a w szczególności Zatoki Perskiej, ponownie stanął w ogniu. Nie ma też widoków na szybkie zakończenie konfliktu.

Zawieszenie broni, zawarte ponad miesiąc temu przez USA i Iran, stało się pieśnią przeszłości. Cały region Bliskiego Wschodu, a w szczególności Zatoki Perskiej, ponownie stanął w ogniu. Nie ma też widoków na szybkie zakończenie konfliktu.

Wynika to z wielu czynników. Najważniejsze to brak wzajemnego zaufania obu stron oraz ciągłe naruszenia warunków rozejmu zarówno przez Iran jak i USA. Swoje dokłada Izrael, który nie respektował jego uzgodnień, chociaż warunkiem wstępnym rozejmu miało być zakończenie działań wojennych w Libanie. 

Izrael prowadzi konsekwentnie własną politykę, która polega na destabilizacji regionu i torpedowaniu wszelkich trwałych porozumień pokojowych. Najważniejszy cel czyli wciągnięcie USA do wojny z Iranem został osiągnięty. Państwo  żydowskie próbowało do tego doprowadzić wielokrotnie i to za rządów różnych amerykańskich administracji. Dopiero Donald Trump uległ sugestiom Benjamina Natenjahu, zapewne licząc na szybkie i łatwe zwycięstwo – zgodnie z zapewnieniami makiawelicznego premiera Izraela. 

Wojna z Iranem okazała się jednak puszką Pandory, a Amerykanie pomimo licznych sukcesów w początkowej fazie, nie byli w stanie przekuć ich w zwycięstwo. 

Wynikało to z braku zrozumienia specyfiki irańskiej: trwałości systemu politycznego tego państwa, fanatyzmu jego elit i gotowości społeczeństwa do daleko idących wyrzeczeń dla sprawy narodowej. 

Naród irański przed wojną mocno podzielony, w wyniku działań koalicji USA-Izrael w swojej masie zjednoczył się wokół władzy. W związku z tym nie doszło do spodziewanej rewolucji i obalenia reżimu. 

Ten nie tylko nie upadł, ale wręcz się umocnił, demonstrując swoją siłę ciągłymi atakami na statki próbującego przepłynąć przez cieśninę Ormuz, bazy i jednostki amerykańskie w regionie, a także sojuszników USA w Zatoce Perskiej, przede wszystkim Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar oraz Arabię Saudyjską, na co Amerykanie odpowiadają atakami na cele militarne w samym Iranie. 

W przypadku państw Zatoki Perskiej atakowane są głównie cele cywilne, co wynika z cynicznej kalkulacji władz w Teheranie, zdających sobie sprawę z niskiego poziomu odporności na straty wojenne bogatych arabskich królestw.  Starają się one prezentować na arenie międzynarodowej jako bezpieczne i stabilne państwa na Bliskim Wschodzie. Zachęcają w ten sposób wykwalifikowanych, dobrze wykształconych imigrantów z Europy i USA do osiedlania się w nich i budowania ich gospodarek opartych w 1/3 na wydobyciu ropy. Istotna jest tu także turystyka, która jest jedną z głównych gałęzi ekonomicznych państw Zatoki, a która teraz ponosi ogromne straty. 

Dodatkowym źródłem niepokoju jest Jemen, targany trwającą już ponad dekadę wojną domową. Większość kraju kontrolują szyiccy rebelianckie wspierani przez Iran czyli Huti, którzy stale zagrażają państwom regionu sprzymierzonym z USA. 

Mimo tego rządy państw arabskich starają się zachować zimną krew i nie reagować emocjonalnie. Nie odpowiadają na irańskie ataki i groźby, jednocześnie deklarując dążenie do zacieśniania relacji z Ameryką. Nie przeszkadza to w dywersyfikacji źródeł technologii i sprzętu używanych do obrony. Ostatnio państwa Zatoki nawiązały współpracę wojskową z Ukrainą, która dostarcza Arabom technologię dronową.  

Państwa Zatoki Perskiej są autorytarnymi monarchiami i w przeciwieństwie do zachodnich demokracji, znajdujących się w wiecznym cyklu od wyborów do wyborów, inaczej reagują na zagrożenia. Nie tylko próbują im zapobiegać, ale prowadzą politykę obliczoną na dekady, przewidując różne scenariusze. Chciałyby powrócić do stanu sprzed wojny, jednocześnie zdając sobie sprawę z tego, że może to być niemożliwe. 

Cieśnina Ormuz, przez którą dziennie przepływało ponad 20 mln. Baryłek ropy dziennie, 20% światowego zapotrzebowania, utraciła bezpowrotnie swój status optymalnego szlaku handlowego. W związku z tym państwa Zatoki już teraz szukają alternatywy. 

Arabia Saudyjska oprócz rozbudowy ropociągów stawia na kolej. Koleje Arabii Saudyjskiej (Saudi Arabia Railways – SAR) mają realizować projekt nowego korytarza o długości 1700 km. Trasa połączy port im. Króla Abdulaziza w Dammamie z Al-Hadithą przy granicy z Jordanią, przebiegając przez kluczowe węzły komunikacyjne, takie jak Rijad i Al-Zabirah. Stamtąd towary będą mogły trafiać drogą lądową do państw wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Połączenie to ma stanowić alternatywę dla niestabilnego szlaku przez cieśninę Ormuz. Rijad już teraz posiada lądowe połączenie naftociągiem Wschód–Zachód (tzw. Petroline) o długości około 1200 km, które umożliwia transport do 7 mln baryłek ropy dziennie ze wschodniego wybrzeża (rejon Abqaiq) do portu Janbu nad Morzem Czerwonym.

Zgodnie ze słowami dr Carole Nakhle, prezeski firmy doradczej Crystol Energy, w rozmowie z ABC, ZEA również szukają innych możliwości transportowych: 

Zjednoczone Emiraty postąpiły podobnie (jak Arabia Saudyjska), choć na znacznie mniejszą skalę – przekierowały część swojego eksportu z cieśniny Ormuz do innego rurociągu, który transportuje ich ropę poza obszar cieśniny Ormuz.

Rurociąg Habshan–Fudżajra może transportować do 1,8 mln baryłek dziennie z pól naftowych w południowo-zachodniej części Abu Zabi do terminalu położonego po wschodniej stronie cieśniny, omijając w ten sposób cieśninę Ormuz.

Jednocześnie arabscy monarchowie wywierają naciski zarówno na władze USA, jak i Iranu, aby zakończyły wojnę, która całemu regionowi przynosi tylko straty. Z tego powodu, choć według nieoficjalnych doniesień część floty powietrznej państw Zatoki sprzymierzonych z USA bierze udział w atakach na cele militarne w Iranie, jednocześnie utrzymują one kanały dyplomatyczne z przedstawicielami reżimu w Teheranie.  

Mimo to perspektywy na stały pokój w Regionie są bardzo niewyraźne i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić w najbliższym czasie. 

Patryk Patey

Patryk Patey
Patryk Patey
Błędny rycerz w służbie dobra, piękna i prawdy. Czarodziej wierzący w magiczną moc Słowa. Piewca cywilizacji indoeuropejskiej. Miłośnik życia, kobiet, wina, dobrego jedzenia, historii i sztuki. Fanatyczny patriota. Wróg hipokryzji, zakłamania i podłości. Polak.

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja