Najpierw okazało się, że lekarz może pracować 24 godziny na dobę przez okrągły rok. Dawid Kacprzyk potrafił nie tylko pracować 24/24, ale w międzyczasie(?) spełniać wiele ważnych obowiązków partyjnych jedynie słusznej partii – PO. Partia-Matka będzie go teraz bronić jak niepodległości.
Potem przyszedł do redaktora Stanowskiego dr. Jędrzejewski i zasugerował, że w najbardziej znanym szpitalu w Polsce, tym od Dawida Kacprzyka, dochodziło do nieprawidłowości zagrażających życiu pacjentów. Partia-Matka (Dawida) będzie go atakować jak największego wroga. Donald Tusk, Prokurator i mecenas Dubois – prawnik prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego … i Dawida Kacprzyka – już przystąpili do działania.
Teraz zastanówmy się jako zwykli pacjenci, obecni lub przyszli, o co w tym chodzi. W trosce o własne życie i zdrowie.
Etat zwykłego pracownika w Polsce to 168 godzin w miesiącu, 40 godzin tygodniowo. Zakłada się, że pracując dłużej pracownik przestaje być efektywny, wolniej pracuje i popełnia błędy. Gdy pracuje na taśmie, przepuści wadliwą produkcję. Tu zadziała ostateczna instancja – reklamacja. Jednak w przypadku zawodu zaufania publicznego, jak lekarz, ostateczną instancją w przypadku błędu jest Sąd Boży.
Nie chciałbym się leczyć u przepracowanego lekarza, chociaż śmierć i Sąd Boży tak czy inaczej mnie nie ominą.
Czy zatem wszelkie możliwe błędy (w tym przyspieszone śmierci pacjentów) nie mają związku z przepracowaniem lekarzy?
Co proponuje Naczelna Izba Lekarska teraz, po przypadku Dawida Kacprzyka?
NIL proponuje ustalenie limitów czasu pracy dla wszystkich lekarzy (niezależnie od formy zatrudnienia i liczby placówek) na poziomie:78 godzin tygodniowo, 312 godzin miesięcznie. Przeprowadźmy proste liczenie. 365 dni w roku x 24 godziny = 8760 godzin, co dzielone przez 12 miesięcy = 730 godzin miesięcznie.
Z powyższego wynika, że obecnie lekarz w Polsce może pracować ile chce do poziomu 730 godzin miesięcznie!
Chyba kogoś tu zdrowo pogięło. Lekarz, który jest odpowiedzialny nie za jakąś śrubkę lub nawet samochód, co zabezpiecza reklamacja, ale za moje zdrowie i życie, ma pracować dwa razy więcej niż urzędnik, mechanik lub pracownik na taśmie!? To ma być recepta na uzdrowienie obecnego systemu?
Jeżeli to nie jest patologia, to nie wiem co nią jest.
JAK



