More

    Orwell nadchodzi w Kanadzie – ustawa C-16 

    Strona głównaIdeeOrwell nadchodzi w Kanadzie – ustawa C-16 

    Polecamy w dziale

    O wielkim resecie i nowym światowym ładzie

    Ludzie pozbawieni wiedzy o otaczającym świecie są szczęśliwi. Medialne otumanienie zapewnia im spokój ducha, wolność od wiedzy o ponurej rzeczywistości, radosne oczekiwanie na rzeź. Niewola i bycie wyzyskiwanym jest słodkie, a strach przed wolnością wielki.

    Polska – dziedzictwo 40-tu pokoleń

    Pięknie przemówił nasz Prezydent 11 listopada: bez 30 pokoleń tworzących wielką, potężną, piękną ale otwartą I Rzeczpospolitą, nie byłoby kolejnych 5 pokoleń, walczących o jej powrót. Wolność i oddolny sposób zarządzania państwem - Rzeczą Pospolitą - dały nam tę potęgę. Najwyższy czas to przypomnieć

    Pamięć o I Rzeczpospolitej jest niewygodna dla lewicy, pseudo liberałów i pseudo prawicy

    Lokaje globalnych korporacji - lewica, pseudo liberałowie, pseudo prawica - chcą, by Polacy bezrefleksyjnie wykonywali instrukcje władzy i stali się chłopami pańszczyźnianymi globalnej finansjery. Alternatywą jest tożsamość wolnościowa, która może czerpać z tradycji republikańskiej I Rzeczpospolitej

    1/3 ludności Niemiec to migranci

    Prawie 1/3 niemieckiego społeczeństwa i 40% uczniów to migranci, bądź osoby o imigranckim pochodzeniu. Wiele spośród nich nie pracuje i żyje z zasiłków. Nieproporcjonalnie wysoki jest w tej grupie również odsetek przestępców. Jednocześnie Niemcy są drugim najstarszym społeczeństwem na świecie.
    Przykłady zachowania, które może być przestępstwem: 1)pytać partnera gdzie jest, gdy obiecał wrócić o określonej godzinie; 2)wyrażać zaniepokojenie nadmiernym piciem alkoholu; 3)nie zgadzać się z decyzjami o wydatkach domowych; 4)prosić by nie dawać dzieciom słodyczy codziennie. Czy to nie Orwell?

    Czy uważasz, że państwo powinno mieć prawo wkraczać do Twojego domu i kryminalizować zwykłe, codzienne rozmowy? Jeśli nie – koniecznie przeczytaj projekt ustawy C-16 (Protecting Victims Act), przedłożonej w grudniu 2025 roku przez rząd Kanady. 

    Ustawa wprowadza nowe przestępstwo w Kodeksie karnym – sekcja 264.01 – „coercion or control of intimate partner”, czyli zachowania „przemocowe lub kontrolujące” wobec intymnego partnera. Przestępstwem stanie się wzorzec (pattern) zachowań, które nie muszą zawierać przemocy fizycznej, gróźb, napaści czy jakichkolwiek dotychczasowych przestępstw. Wystarczy, że zachowania te mogą sprawić, że partner poczuje się zagrożony fizycznie lub psychicznie – nawet jeśli intencją sprawcy była zwykła troska, a nie zastraszenie. 

    Ustawa wymaga „intencji” albo „świadomości/lekkomyślności” co do efektu, ale interpretacja tego elementu w praktyce może być bardzo szeroka i subiektywna – zwłaszcza po fakcie, w trakcie konfliktu rozwodowego czy separacji.

    Przykłady zachowań, które mogą zostać uznane za element takiego „wzorca kontroli” to: 

    Pytać współmałżonka/współpartnera, gdzie jest, kiedy obiecał wrócić o określonej godzinie

    Wyrażać zaniepokojenie nadmiernym piciem alkoholu partnera 

    Dyskutować / nie zgadzać się z decyzjami o wydatkach domowych 

    Prosić, by nie dawać dzieciom fast foodu lub słodyczy codziennie 

    Zwracać uwagę na zbyt długą nieobecność w domu i brak czasu dla rodziny 

    Ustawiać wspólne zasady funkcjonowania domu (np. porządek, godziny, budżet) 

    Wyrażać obawy o zdrowie psychiczne lub fizyczne partnera / dzieci.

    To są normalne elementy małżeństwa, rodzicielstwa i wspólnego życia. Miliony rodzin na całym świecie tak funkcjonują – i nagle mogą stać się przedmiotem policyjnego śledztwa i procesu karnego. 

    Tymczasem już dziś prawo kanadyjskie (i polskie) penalizuje stalking, groźby, przemoc fizyczną, psychiczną, ekonomiczną, ograniczanie wolności itp. Problem w tym, że C-16 idzie dalej – tworzy nowe, bardzo szeroko sformułowane przestępstwo, które w rękach zdeterminowanego oskarżyciela (lub w trakcie ostrego konfliktu rodzinnego) może posłużyć do kryminalizacji zwykłych, nieidealnych, ale niegroźnych interakcji. 

    Efekt? Policja i sądy mogą wkraczać do zwykłych domów na podstawie subiektywnego poczucia „zagrożenia” jednej ze stron. Będzie to kolejny oręż w walkach rodziców w trakcie rozwodów o dzieci, a ludzie będą bać się normalnie rozmawiać z partnerem o trudnych sprawach, bo „a co jeśli kiedyś zostanie to użyte przeciwko mnie?”

    Rząd argumentuje, że chodzi o ochronę przed eskalacją przemocy i wcześniejszą interwencję. Ale granica między troską a „kontrolą” jest cienka i bardzo podatna na interpretację po fakcie.

    Andrzej Kumor

    za: https://www.goniec.net/ 

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja