Dla przykrycia afery w Szpitalu Południowym Donald Tusk ogłosił, że za aferę odpowiada system i że sam mu się przyjrzy. Nawet się nie zająknął, że sam go współtworzył. Po czym udał się do Kleczewa, gdzie znajduje się największa farma fotowoltaiczna w Polsce. Pochwalił się, że dostarcza ona prąd do ponad 100 tysięcy gospodarstw domowych niezależnie od pogody.
Byłem przekonany, że farma fotowoltaiczna wytwarza prąd tylko wtedy, gdy świeci słońce. Okazuje się, że nie jest do tego potrzebne;)
Po szokującej informacji Premiera, do kontrataku przystąpił były prezes PKN Orlen. Daniel Obajtek wytknął Premierowi, że chwali się nieswoim sukcesem, bo to za rządów PiS powstała ta farma.
Daniel Obajtek (europoseł PiS) przypomniał, że do przegranych wyborów parlamentarnych w 2023 roku Prawo i Sprawiedliwość i on sam byli zwolennikami rozwoju farm fotowoltaicznych i wdrażania Zielonego Ładu.
Następnie do dyskusji włączyło się biuro prasowe PKN Orlen. Zarzuciło Danielowi Obajtkowi, że jego umowa budowy farmy fotowoltaicznej była niekorzystna dla koncernu i „najprawdopodobniej niezgodna z prawem”.
Zatem, podsumujmy: premier Donald Tusk (PO) chwali się projektem PiS wpisującym się w niekorzystną dla polski strategię Zielonego Ładu; na dodatek projekt jest nieopłacalny dla Orlenu.
To jednak nie koniec. W dyskusję kto najlepiej zarządza polską energetyką włączył się Minister Energii Miłosz Motyka (PSL). Stwierdził, że dzięki rządom Koalicji można kupić obecnie za minimalne/średnie wynagrodzenie więcej kWh prądu niż za czasów PiS.
Postanowiłem sprawdzić czy słowa ministra Motyki są prawdziwe. Wszedłem na stronę Eurostatu i zerknąłem na dane o cenach prądu dla gospodarstw domowych z uwzględnieniem siły nabywczej. W Rumunii, Czechach i w Polsce są one najwyższe w Europie. Nie zmienia się to od wielu lat.
W większości państw europejskich prąd jest zdecydowanie tańszy, ponieważ przepłacamy z powodu uczestnictwa w systemie ETS.

W całej tej partyjnej dyskusji o sukcesach żaden z polityków nie zaproponował co zrobić, żeby ceny prądu w Polsce były nie najwyższe, ale najniższe w Europie. I tą konkluzją zamknijmy dyskusję.
MTC



