Kogo ochrania nasza dzielna policja?

Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoKogo ochrania nasza dzielna policja?

Polecamy w dziale

250 lat USA – państwa chrześcijańskich wartości

Bez Stanów Zjednoczonych nie byłoby niepodległości Polski w roku 1918 i obecnej. Nie byłoby też Europy jaką znamy. Gdyby nie USA, część zachodnia kontynentu byłaby dziś zarządzana przez Niemcy, a nasza część wschodnia przez Związek Sowiecki/Rosję.

Czy Polska przetrwa do roku 2030? Nie obchodzą mnie Wasze poglądy (6)

Musimy pozbawić partie i ich szalonych liderów władzy - dostępu do zarządzania naszymi pieniędzmi. Ich działalność powinna być oddzielona od spraw państwowych. W efekcie skończą się szalone podziały na zwaśnione plemiona i kłótnie polityczne w naszych rodzinach, podsycane dla okradania nas

Czy Polska przetrwa do roku 2030? Zmieńmy pole gry (5)

Zamiast wszczynać berlińskie awantury i krzyczeć: Niemcy naszych biją!, zmieńmy pole walki. Stwórzmy swoje, na którym nikt nas nie pokona, a na pewno nie Niemcy. To pole, to oddolne zarządzanie naszym państwem i postawienie na przedsiębiorczość milionów Polaków. Nikt nas nie pokona!

Czy Polska przetrwa do roku 2030? Zaczęło się w Belfaście (4)

Gdzieś musiało się zacząć powstanie narodów Europy przeciwko zdegenerowanym elitom. Od wielu lat obstawiałem Paryż, a jednak to Belfast rozpoczął II Rekonkwistę. Czarę goryczy przelała próba odcięcia głowy białego mieszkańca Irlandii Północnej przez rozzuchwalonego Somalijczyka.
W interesie grupki, która nie chce składania kwiatów pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego, polska policja zablokowała dostęp do pomnika tych, którzy chcą. Władze naszego państwa uznały, że interes tych, którzy nie chcą jest od teraz ważniejszy od interesu tych, którzy chcą.

Wczoraj, 10 lipca, władze Warszawy, wręcz Polski całej, wreszcie odniosły sukces – Jarosław Kaczyński nie został dopuszczony pod pomnik swojego brata. Nie mógł jak co miesiąc złożyć wieńca pod samym pomnikiem, ponieważ policja chroniła obywateli (wymowa: ubywateli), którzy nie życzą sobie tego. 

Pod wodzą największego policjanta, ministra Kierwińskiego, dokonano zatem rzeczy co najmniej osobliwej. Uznano, że interes grupki niechcącej czczenia pamięci Lecha Kaczyńskiego jest ważniejszy niż interes obywateli chcących podejść do pomnika dla jego pamięci uczczenia. w konsekwencji pod pomnikiem były osoby, które nie chciały żeby pod nim być, a nie były te, które chciały być. I to te pierwsze ochraniała polska policja.

Ta nowa w naszym państwie sytuacja rodzi proste następstwo logiczne: pochwałę i ochronę negacji przez władze państwowe. Osoby, które nie chcą, będą teraz ważniejsze niż osoby, które chcą. Nie wygrało z tak. 

Następstwa tej epokowej zmiany będą nieodwracalne. Spowodują w krótkim czasie paraliż Polski i Polaków. Ostatnie Pokolenie, któremu skończyły się granty i w związku z tym zawiesiło działalność, zwyciężyło. Teraz każdy komu przeszkadza działanie kogoś innego, chociaż działanie to nie powoduje jego szkody, może tę aktywność zablokować. 

To znaczy nie każdy, ale najęty przez aktualną władzę. Nowy to sposób na zarządzanie polskim społeczeństwem (testowany od jakiegoś czasu), ale może się okazać bardzo skuteczny.

Komuś z Was przeszkadza, że co tydzień piszę te swoje mądrości? Acha …………………………….. …………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………………

Jan Azja Kowalski

PS. To żart … do czasu gdy w interesie obywateli, którym moje pisanie przeszkadza, wkroczy nasza dzielna policja. 

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja