W ubiegłym tygodniu wielu komentatorów było wstrząśniętych wypowiedzią Ministra Finansów. Andrzej Domański przy okazji dyskusji o ustawie mającej na celu uregulować w Polsce rynek najmu krótkoterminowego stwierdził, że interes właścicieli tych mieszkań jest ważniejszy niż dobro kilku milionów Polaków, którzy w coraz większym stopniu odczuwają jego negatywne skutki. Minister przejął się też losem turystów korzystających z noclegów w ramach najmu krótkoterminowego.
Wypowiedź Ministra uwydatnia problem z jakim nasz kraj mierzy się od wielu lat. Jest to odklejenie się tzw. elit od rzeczywistych problemów Polaków.
Partie polityczne bardzo często powiązane są z grupami biznesowymi, którym zależy na przepchnięciu określonych ustaw. Aby odwrócić uwagę Polaków od tych powiązań wymyśla się tematy zastępcze w mediach oraz aktywizuje skrajnie negatywne emocje w społeczeństwie.
Polacy potrzebni są im tylko podczas wyborów. Po nich zaczyna się robić interesy. A w nich największą siłę przebicia mają zagraniczne koncerny. Posiadają zasoby finansowe, umożliwiające wpływ na decyzje polityków oraz prowadzenie kampanii medialnych mających na celu przekonanie nas do nieopłacalnych rozwiązań.
To oderwanie świata polityczno-urzędniczego od problemów zwykłych Polaków kosztuje nas coraz więcej. Ostatnio mogliśmy usłyszeć o zajęciu konta Polskiej Żeglugi Powietrznej przez koncern Pfizer.
Kilka lat temu zmuszano nas do przestrzegania rygorystycznych, często nielogicznych przepisów sanitarnych podczas pandemii oraz zakupiono za dużo szczepionek. Jako Polska musimy zapłacić z tego tytułu kilka miliardów złotych. Urzędnicy, którzy podejmowali te decyzje nie ponieśli żadnej konsekwencji.
Ostatnio pojawiła się informacja, że Minister Domański zablokował egzekucję kary finansowej nałożonej na rosyjski koncern energetyczny Gazprom przez polski Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji.
No cóż, Gazprom jest na pewno potężniejszy od Prawa i Sprawiedliwości, której to partii Minister Domański bezprawnie zablokował przekazanie części subwencji. Jak na dłoni widać, że przedstawiciele obecnego rządu wolą nie wchodzić w konflikt z koncernami międzynarodowymi.
Całkiem inną politykę stosują wobec polskich przedsiębiorców. Najścia urzędników, ukryte kontrole to chleb powszedni, z którymi muszą się oni zmagać na co dzień. Wobec nich nie ma zastosowania taryfa ulgowa, z której cieszą się firmy zagraniczne. Przekonała się o tym ostatnio pizzeria, na którą nałożono karę 2 500 tysiąca złotych za to, że pomyliła stawkę VAT jednego ze składników.
https://kaszuby24.pl/gdanska-pizza-za-2-5-tys-zl-i-awantura-po-slowach-stanowskiego
Kiedy wreszcie polscy przedsiębiorcy zaczną być szanowani w Polsce, we własnym kraju?
MTC



