Politycy rządowi i okołorządowi nie mają czasu na chorobę. Politykują dla Polski, myślą o Polsce, zarabiają swoje prywatne pieniądze dla Polski i kombinują jak sprawiedliwie rozdać swoim pieniądze pożyczane na konto nas wszystkich. Gdzie mają znaleźć jeszcze czas na długie chorowanie?
Na długie chorowanie, na czekanie w kolejkach do lekarza mamy czas my, zwykli obywatele. A może wcześniej umrzemy i nie obciążymy nad miarę budżetu NFZ, i nie zubożymy naszego rozwiniętego państwa? Ma też czas opozycja, żeby chorować, przecież nie rządzi.
Dlatego zupełnie nie rozumiem nagonki medialno/opozycyjnej na młodego przedsiębiorczego lekarza Dawida Kacprzyka, który szybką ścieżkę leczenia zapewniał członkom Koalicji w „swoim” szpitalu zwanym Południowym. Dodatkowo absurdalne są zarzuty stawiane temu zdolnemu i pracowitemu człowiekowi (a wy ile pracujecie?) o członkostwo w Platformie Obywatelskiej. Mieliby się politycy KO leczyć u kogoś obcego, może u jakiegoś pisowca?
Dlatego apeluję, nie wariujmy! Chorujmy z godnością, czekajmy na swoją kolej. Może umrzemy zanim NFZ zapłaci za naszą niedoszłą operację?
Najjaśniejsza Rzeczpospolita, Ojczyzna nasza, zasługuje na w pełni zdrowy rząd i nie może pozwolić na chorowanie swoich najznamienitszych synów i córek.
JAK



