More

    Walczę.

    Polecamy w dziale

    Protesty w Bułgarii

    W poniedziałek w Sofii i innych dużych miastach bułgarskich miały miejsce największe od lat demonstracje. Protestowano przeciwko planowanym podwyżkom i powszechnej wśród klasy politycznej korupcji. Budżet na 2026 rok został przedstawiony po raz pierwszy w euro, które od 1.01.2026 ma zastąpić lewa.

    Polsko-ukraiński konflikt o pamięć (2)

    Mimo wydarzeń 1943–1944, w kręgach AK i WiN istniało przekonanie o konieczności szukania porozumienia. WiN-AK i UPA podjęły próby współpracy, gdy było już jasne, że wspólnym wrogiem są władze komunistyczne i NKWD. Pamiętajmy o własnych bohaterach i ofiarach, i na to samo pozwólmy Ukraińcom.

    Polsko-ukraiński konflikt o pamięć 1942–1946.

    Konflikt polsko-ukraiński w latach 1942–46 był dramatycznym zjawiskiem, w którym rywalizacja o granice etniczne doprowadziła do masowych zbrodni na ludności cywilnej. W polskiej pamięci historycznej dominują ofiary ludobójstwa na Wołyniu. Pomijane są polskie ataki na cywilną ludność ukraińską.

    Koncert Maksa Korża w Warszawie – fakty, konteksty, dezinformacja

    Rapera Maksa Korża, na którego koncercie pojawiła się flaga banderowska, słuchają głównie Białorusini, ale też Ukraińcy, Rosjanie, Kazachowie, Litwini, Mołdawianie, Gruzini, a nawet Bułgarzy. Nie obciążajmy incydentem tylko Ukraińców i pamiętajmy, że Maks Korż może bez przeszkód koncertować w Rosji
    Łudzimy się, że nawet jak Rosjanie zajmą całą Ukrainę, to zatrzymają się na Bugu i Sanie. Może się zatrzymają, ale tylko na chwilę. Niesieni zwycięstwem, przekonani o naszej niemocy, będą chcieli więcej. Dlatego walczę.

    – Dlatego walczysz?

    – Walczę, by dać przykład ludziom z wolnego świata, mającym przygotowanie wojskowe, przede wszystkim Polakom.Musimy teraz wszyscy wykazać determinację i wysiłek, a może też przelać własną krew, by Kreml zrozumiał, że nie zrealizuje swoich mrzonek o odbudowie imperium. Nie liczmy, że uda się Rosję powstrzymać samymi ukraińskimi żołnierzami. Rosja ma zbyt duży potencjał demograficzny w porównaniu z Ukrainą, by się to udało.

    – A jak rozerwą  front i przejdą? 

    – Spotykam takich, co to uważają, że Rosja może i zajmie Ukrainę, ale już nie Polskę. Polska to poważny kraj ze swoją historią itp. itd. Z Rosją nie da się wygrać, trzeba ją zrozumieć i wypracować jakiś kompromis. To myślenie wyzwolonego   niewolnika, który dalej czuje respekt wobec swojego byłego pana i dowartościowuje  się swoją „pozycją”, lepszą niż inni będący w niewoli. Łudzimy się, że nawet jak zajmą całą Ukrainę, to zatrzymają się na Bugu i Sanie. Może się zatrzymają, ale tylko  na chwilę. Niesieni zwycięstwem, przekonani o naszej niemocy, wzmocnieni nowymi nabytkami będą chcieli więcej. Jeśli dziś nie będziemy bronić napadniętej Ukrainy, to czy będziemy bronić Mołdawii, Gruzji, Krajów Nadbałtyckich ?   

    Kreml będzie po kolei napadał i anektował kolejne mniejsze państwa. I to czekanie tylko będzie zwiększało koszt naszej obrony. Musimy zatrzymać Rosję tu, w Donbasie. Słowa Józefa Piłsudskiego wypowiedziane 100  lat temu, o tym, że Polacy chcą niepodległości, lecz pragnęliby, aby ta niepodległość kosztowała dwa grosze i dwie krople krwi, nadal są aktualne. A niepodległość jest dobrem nie tylko cennym, ale bardzo kosztownym. By być wiarygodnym, nie mogłem nie dać osobistego świadectwa. Dlatego tu jestem. Mam nadzieję, że zanim umrę wniosę swój indywidualny wkład w walkę ze zbrodniczą moskiewską satrapią.

    – A nie walczysz dla kasy? 

    – Nawet gdyby nie płacili, byłbym tu. Ważne jednak, że dają ubezpieczenie. Trzeba się liczyć z tym, że się nie wróci całym… Tyle, że jak Kreml wygra, to inwalidzi, ukraińscy weterani wojenni zostaną z niczym.

    – Długo tu będziesz ? 

    – Dopóki nie wepchniemy Rosjan z powrotem w granice ich państwa, lub dopóki wytrzymam. Tu nie jest lekko. Najgorsze są ostrzały artyleryjskie i ataki bombowe z powietrza. Przed nimi nie ma gdzie się schronić. Można liczyć, że nie trafią. 

    Ukraińska artyleria słabo odpowiada, a na uderzenia z powietrza jak na razie nie ma skutecznej odpowiedzi. Dużo przez to ginie żołnierzy. 

    – Czego wam potrzeba? 

    – Teraz już nie ma problemu z indywidualnym wyposażeniem. Potrzebujemy więcej środków rozpoznania pola walki, więcej artylerii, dużo więcej  samolotów i więcej ludzi. 

     Z polskim ochotnikiem Legionu Międzynarodowego rozmawiał Mariusz Patey 

    Mariusz Patey
    Mariusz Patey
    Absolwent Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Publicysta specjalizujący się problematyce ekonomii Międzymorza, bezpieczeństwa energetycznego. Były doradca wojewody lubuskiego, były członek rad nadzorczych spółek prawa handlowego związanych z transportem, rozwiązaniami IT dla transportu.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja