More

    Zapowiedziany atak Iranu na Izrael

    Strona głównaPolitykaZapowiedziany atak Iranu na Izrael

    Polecamy w dziale

    Wenezuela – od bogactwa do nędzy

    W latach 50-tych był to 4. najbogatszy kraj na świecie, a Wenezuela przypominała jeden wielki plac budowy: budowano setki kilometrów nowoczesnych autostrad, tuneli, mostów, apartamentowców. W Caracas, stolicy Wenezueli, odbywały się premiery najnowszych i najbardziej luksusowych samochodów.

    Lekcja Wenezueli

    Cofnijmy się do roku 1950, Wenezuela jest 4. państwem świata pod względem wysokości PKB per capita. Od lat 50-tych do początku 80-tych XX wieku gospodarka odnotowuje stały wzrost. W latach 2013-23 poziom życia obniża się o 75%, a z kraju wyjeżdża prawie 8 mln obywateli. Jak to było możliwe?

    Wybrane z tygodnia

    Szwedzkie gminy szkolą dzikie ptaki - kawki i wrony - by zbierały niedopałki papierosów do maszyny wydającej w zamian jedzenie. Gatunki te szybko opanowały umiejętność i sprzątają teren sprawniej niż początkowo zakładano.

    Jose Antonio Kast – nowy prezydent Chile

    Jose Antonio Kast należy do niemieckiej mniejszości narodowej. Jego ojciec urodzony w Bawarii, był w czasie wojny członkiem NSDAP i Wehrmahtu. Walczył zarówno na froncie zachodnim, we Francji i we Włoszech, jak też na froncie wschodnim. Jest to kolejny konserwatywny prezydent w Ameryce Południowej.
    Irański ostrzał Izraela 180 rakietami, o którym zostali poinformowani wcześniej Amerykanie, miał na celu głównie zachowanie twarzy, a nie wyrządzenie szkód Żydom. Tym atakiem uspokojono również Hezbollah i Hamas, że Iran o nich pamięta i wspiera.

    We wtorek, 1 października Iran dokonał długo zapowiadanego ataku na Izrael za pomocą 180 rakiet. Wycelowane były w izraelskie bazy wojskowe i instytucje takie jak Mosad. Część z nich to nowoczesne pociski balistyczne średniego zasięgu Fatah 1. To pierwsze irańskie rakiety hipersoniczne, oficjalnie oddane do użytku w czerwcu 2023 roku. Niektóre z nich przebiły się przez izraelską obronę przeciwlotniczą i Żelazną Kopułę trafiając w cel. Poza jednym przypadkowo trafionym odłamkami Palestyńczykiem, obyło się bez ofiar śmiertelnych.

    Nie wiemy jak duże są straty materialne spowodowane irańskim ostrzałem. Z powodu wojskowej cenzury informacyjnej w Izraelu, ciężko uznawać oficjalne doniesienia Tel Awiwu za wiarygodne. Niemniej wydaje się, że sami Irańczycy chcieli zminimalizować potencjalne straty przeciwnika, ostrzegając Amerykanów na kilka godzin przed atakiem. Izraelczycy mieli czas na ewakuację do schronów i przygotowanie się do przechwycenia wrogich rakiet.

    Jeśli więc to nie zadanie jak największych strat było celem,  to co kierowało Irańczykami? Wydaje się, że chodziło o zachowanie twarzy i deeskalację konfliktu poprzez kontrolowaną eskalację. Co oznacza ten pozorny paradoks?

    Po wyeliminowaniu przez Izrael całego dowództwa Hezbollahu i przywódcy Hamasu, a więc organizacji wspieranych przez Iran, a także bombardowań i w końcu inwazji  lądowej na Liban, Iran jako główny organizator Osi Oporu był zmuszony odpowiedzieć. Przypomnieć Izraelowi, że nie jest nietykalny. W innym wypadku Iran straciłby twarz, co w warunkach bliskowschodnich jest ważniejsze od strat materialnych i ludzkich.

    Coraz częściej wśród sympatyków Hamasu i Hezbollahu słychać było głosy, że Iran ich wykorzystał i porzucił, gdy oni walczą o przetrwanie. Ten atak miał im pokazać, że nie są osamotnieni, że wciąż mają silne wsparcie w Teheranie.

    Jednocześnie Iran nie chciał narażać się na otwartą wojnę z Izraelem, która Iranowi byłaby bardzo nie na rękę z powodu politycznej i gospodarczej słabości tego państwa.

    Iran wysyła więc do Izraela czytelny sygnał: nie przeciągajcie struny bo nasza cierpliwość ma swoje granice, a Wy nie jesteście nietykalni. Te 180 rakiet to jedynie mała próbka naszego potencjału, który w wyniku kolejnych izraelskich prowokacji może zostać w całości uwolniony, a wtedy rozpęta się prawdziwe piekło. My jednak chcemy tego uniknąć.

    Pytanie tylko czy druga strona poprawnie odczytała tę wiadomość, a raczej jakie są jej długofalowe cele strategiczne. Wydaje się, że Netanjahu i jego reżim poczuli krew i dążą do eskalacji konfliktu, chcąc za jednym zamachem zmienić całą konfigurację geopolityczną na Bliskim Wschodzie. Celem byłoby zniszczenie organizacji terrorystycznych wspieranych przez Iran i zmuszenie tego państwa do otwartego i bezpośredniego konfliktu. Złamałoby to regionalną sprawczość tego państwa i doprowadziłoby być może do rewolucji, która obaliłaby znienawidzony w Tel Awiwie reżim ajatollahów.

    W tej rozgrywce Izrael gra bardzo wysoko, pytanie tylko czy nie przelicytuje. Netanjahu, który jest bezwzględnym i cynicznym oportunistą, wyczuł niepowtarzalną okazję – znaczne osłabienie jego przeciwników połączone z kampanią wyborczą w USA. Izrael odgrywa tu niebagatelną rolę jako najważniejszy sojusznik Stanów Zjednoczonych. Z tego powodu oba wrogie polityczne obozy walczą o jego poparcie, a przede wszystkim o poparcie żydowskiej diaspory, która jest niezwykle wpływowa i w zdecydowanej większości popiera Izrael.

    Warto podkreślić, że większość amerykańskich Żydów głosuje na demokratów. Nie oznacza to, że nie mają wpływu na republikanów, ponieważ proizraelscy są również amerykańscy ewangelicy, którzy dominują na konserwatywnej prawicy.

    Patryk Patey

    Patryk Patey
    Patryk Patey
    Błędny rycerz w służbie dobra, piękna i prawdy. Czarodziej wierzący w magiczną moc Słowa. Piewca cywilizacji indoeuropejskiej. Miłośnik życia, kobiet, wina, dobrego jedzenia, historii i sztuki. Fanatyczny patriota. Wróg hipokryzji, zakłamania i podłości. Polak.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja