Zielona rewolucja a bezpieczeństwo energetyczne Polski

Strona głównaGospodarkaZielona rewolucja a bezpieczeństwo energetyczne Polski

Polecamy w dziale

Mamy to! … najwyższe ceny gazu na świecie

Mamy to! Nasz kraj osiągnął kolejny niebywały sukces. Mamy najwyższe ceny gazu na świecie. Prześcignęliśmy nie tylko kraje europejskie, ale wszystkie na świecie. Czemu nie piszą o tym media prorządowe? Czemu nie chwali się tym Premier?

Czy Europa będzie chińska?

Europa jest w potrzasku. Cześć państw opowiada się za bliską współpracą z Chinami, część z USA. Jest to swoista schizofrenia – domagać się amerykańskiego wsparcia militarnego, a swój rozwój gospodarczy opierać na współpracy z Chinami. Te zalewają nas swoimi towarami i niszczą nasze gospodarki

Bajek statystycznych GUS c.d.

Wg GUS w kwietniu b.r. sprzedaż paliw wzrosła o 25% r/r; wobec 15% wzrostu w marcu. Jak to możliwe, że Polacy zwiększyli zakup paliw aż o 25%(!) pomimo skokowego wzrostu cen po ataku na Iran? I dlaczego spadek konsumpcji paliw odnotowała spółka Unimot?

Kasę z KPO wydajemy na łatanie dziury budżetowej

W Hiszpanii pieniądze z New Generation Fund (KPO) zamiast na cyfryzację i zielony ład trafiły do emerytów. A w Polsce? Jachty, sauny i swingersi to mały pikuś. Według Eurostatu prawie połowa dotychczas otrzymanych środków została wydana na bieżące wydatki budżetowe(!), na łatanie dziur.
Jesteśmy bombardowani informacjami, że bez znaczącego udziału OZE, nasza planeta jest skazana na zagładę klimatyczną. Jednak do tej pory nikt nie przedstawił dowodów na to, że bez użycia węgla mielibyśmy teraz chłodniejszy klimat.

Nieustannie jesteśmy bombardowani informacjami, że bez zielonej rewolucji, bez znaczącego udziału energetyki wiatrowej i słonecznej, nasza planeta jest skazana na zagładę klimatyczną. Ostatnio do tego trendu dołączył nasz rząd, zakładając skokowy wzrost mocy zainstalowanych w energetyce odnawialnej w nadchodzącej dekadzie.

Wśród naukowców możemy usłyszeć opinie, że eksploatacja paliw kopalnych jest głównym winowajcą obecnie dostrzeganych zmian klimatycznych, jak i takie, że nie ma ona na ten proces żadnego wpływu.  

Do tej pory nikt nie przedstawił niezbitych dowodów, że gdybyśmy nie zużywali węgla w energetyce i ciepłownictwie, to mielibyśmy obecnie chłodniejszy klimat.

Inaczej przedstawia się natomiast sprawa bezpieczeństwa energetycznego, o którym tak rzadko słychać w dyskusji publicznej i wpływu jaki wywiera na niego szybki rozwój OZE.  Rzadko wspomina się, że zarówno energetyka węglowa, jak i atomowa, zaliczana jest do stabilnych źródeł energii. Dzięki czemu system elektroenergetyczny może bezpiecznie funkcjonować. 

Takimi stabilnymi źródłami nie są elektrownie wiatrowe i słoneczne. Wręcz przeciwnie, ich nadmierny udział w produkcji prądu może doprowadzić do rozchwiania systemu i przerw w dostawach prądu. 

Sytuację taką obserwujemy ostatnio nie tylko w Polsce, ale również w krajach, które postawiły na szybki rozwój energetyki wiatrowej i słonecznej (m.in. w Wielkiej Brytanii).  Pojawiają się nawet opinie, że dalszy wzrost udziału w/w kategorii energetyki doprowadzi do całkowitej destabilizacji systemu, jeśli nie będą towarzyszyć temu znaczące nakłady finansowe na systemy magazynowania energii i rozwoju systemów przesyłu i dystrybucji prądu.

Politycy, i grupy biznesowe związane z zieloną rewolucją,  nie dostrzegają problemu lub udają, że go nie ma. Nie oznacza to jednak, że problemu nie ma i sam zniknie. Wręcz przeciwnie, możemy się spodziewać jego kumulacji w nadchodzących latach wraz z rosnącym udziałem OZE.

MTC

Źródła:

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja