Donald Tusk i jego ministrowie lubią się chwalić sukcesami, na przykład kolejnymi kredytami zaciągniętymi w Unii Europejskiej (KPO, SAFE). Jak tylko dostają sygnał, że KE udzieli nam kolejnego kredytu (z puli pożyczonej przez nią samą), od razu dzielą się tą radosną informacją w zaprzyjaźnionych mediach. Niech i wyborcy się cieszą.
Jednak Donald Tusk i jego ministrowie nie wspominają o drugiej stronie medalu, że pożyczki będziemy musieli spłacać, że podstawowym warunkiem udzielenia kredytu jest oddanie suwerenności w sferze gospodarczej (politycznej i społecznej) Komisji Europejskiej. To wskutek braku suwerenności gospodarczej, płacimy teraz zdecydowanie więcej za prąd niż gdybyśmy ją mieli i nie uczestniczyli w Europejskim Zielonym Ładzie. Warunkiem przyznania KPO było zobowiązanie się Polski do wejścia w system ETS. Pisaliśmy o tym pół roku temu.
Teraz nasz kraj osiągnął kolejny niebywały sukces. Mamy najwyższe ceny gazu na świecie. Prześcignęliśmy nie tylko kraje europejskie, ale wszystkie na świecie. Czemu nie piszą o tym media prorządowe? Czemu nie chwali się tym Premier?
Osiągnęliśmy to przecież sami, bez pomocy innych krajów. Wystarczyła polityka rządu i podległych mu koncernów, posiadających monopolistyczną pozycję na rynku.

Ten kolejny sukces nie powinien być przemilczany. Powinien być na czerwono wydrukowany na każdym rachunku za gaz. Niech Polacy wiedzą jak skuteczna jest uśmiechnięta Koalicja!
Ale czemu tylko gaz? Pora teraz na najwyższe na świecie ceny prądu, żywności, podatki, płacę minimalną i jej opodatkowanie. Niech inne narody nam zazdroszczą!
MTC
PS. Wygląda na to, po pierwszych niedzielnych sygnałach programowych Przemysława Czarnka, że Prawo i Sprawiedliwość, po ewentualnym powrocie do władzy, zamierza tę cenową dominację Polski utrzymać.



