Więzienie zamiast kulki w łeb – upadek rosyjskiego imperium

Data

Polecamy

Dziewiąty ogląd mądrości według Stanisława ze Skarbimierza – od strony mądrości koniecznej politykowi

Przedstawia się przełożenie antyczno-chrześcijańskiej koncepcji mądrości na praktykę polityczną i na formację duchową, w rozwinięciu Stanisława ze Skarbimierza – uczonego i królewskiego doradcę z przełomu XIV i XV w.

Ludzie Kremla

Długa jest lista pośledniejszego sortu „autorytetów” ubiegających się o tytuł zasłużonego zdrajcy Polski.

TVP czy TVN

Tu mistrzem jest Tusk, ale on, jako oddany sprawie folksdojcz, nie ma wyboru. Takie dostał zadanie od rusko-pruskiej koalicji, żeby obalić polski rząd i zrobić wszystko, żeby Polska nie była Polską. A jeszcze lepiej, gdyby jej w ogóle nie było.
10 lat łagrów za odmowę pójścia do wojska, dezercję, odmowę wykonania rozkazu lub dobrowolne poddanie się. Więzienie zamiast kulki w łeb jak w czasie II Wojny Światowej. Ta ogromna zmiana oznacza jedno - rozkład i upadek Imperium.

10 lat łagrów za odmowę pójścia do wojska, dezercję, odmowę wykonania rozkazu i dobrowolne poddanie się. Takie zmiany w kodeksie karnym uchwaliła we wtorek rosyjska Duma. A wczoraj prezydent Putin ogłosił częściową mobilizację (300 000) dla uzupełnienia braków w szeregach rosyjskiej armii. W końcu kilkadziesiąt tysięcy już zostało zabitych lub wziętych do niewoli przez wojska ukraińskie.

Dezerterzy rosyjscy są traktowani przez Ukraińców wyjątkowo łagodnie. Dostają opiekę i paszporty. Dlatego chętnie się poddają.

To dlatego nastąpiła Bucza. Planowa barbarzyńska rzeź, jakiej dokonali rosyjscy wyselekcjonowani degeneraci, miała ten proces zahamować. Spowodować krwawy odwet ukraiński za zgwałcone i zabite kobiety i dzieci.

Na szczęście tak się nie stało. Ukraińcy, pomijając incydent z udziałem ochotników z Gruzji, nie dali się sprowokować. Nie zaczęli w dzikim szale mordować pojmanych Rosjan. Dlatego Rosjanie nie walczą do ostatniej kropli krwi i chętnie się poddają. Ostatnia zmiana w rosyjskim kodeksie karnym ma takie przypadki ograniczyć do minimum.

W czasie II Wojny Światowej było to nie do pomyślenia. Za wszystkie przestępstwa wymienione w pierwszym akapicie kara była jedna – kulka w łeb.

To dlatego sowiecki żołnierz tak parł na Berlin. W ślad za nim szły oddziały NKWD. Za każdy przejaw niesubordynacji, albo próbę odwrotu bez rozkazu, stosujące jedną receptę – natychmiastowe rozstrzelane. Tylko atakując rosyjski żołnierz miał szansę przeżycia.

A na zdobywców Berlina czekały w Związku Sowieckim … łagry – forma resocjalizacji po osobistym doświadczeniu bogactwa Zachodu.

Obecna zmiana przepisów i reakcja zagrożonych poborem,  to dowód na rozkład i nieunikniony upadek Imperium Zła.

Jan A. Kowalski

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora