Najgroźniejszy biały rasista!

Polecamy w dziale

Czy Polska przetrwa do roku 2030? Pomiędzy hucpą, megalomanią i szaleństwem (3)

Dla dobra „sprawy” polskie władze nie chciały dostrzegać ukraińskiej rzeczywistości. Tego, że Ukraina systemowo zaprzecza ludobójstwu 1943/44 roku i nie godzi się na ekshumacje pomordowanych. I tego, że była przez 350 lat pod rosyjskim, a prawie 100 lat pod sowieckim panowaniem.

Czy Polska przetrwa do roku 2030? Artyści i demokracja (2)

Mierni artyści zawsze popierają i będą popierać system, który ich uniezależnia od głosów/pieniędzy zwykłych ludzi. I zapewnia dostatnie życie. Tylko władza odgórna, feudalna – w wersji królewskiej lub socjalistycznej – może im to zapewnić. Dlatego mierni artyści nie są zwolennikami demokracji

Czy Polska przetrwa do roku 2030? Z UE i z Ameryką? (1)

Niczego nie zyskamy „wewnętrznie” – słowo klucz – jeżeli „będziemy służyć dwóm panom” – zdegenerowanej UE, chcącej z Europejczyków zrobić niewolników i Ameryce chcącej odzyskać swoją wolność obywatelską i wielkość państwową. To nie są systemy kompatybilne.

Jan Adriański chce wykończyć Republikę!

Kim jest stojący za prowokacją wobec Republiki Jan Adriański? W klasycznym kryminale sprawa byłaby oczywista. Detektyw prowadzący śledztwo, kierując się zasadą „kto zyskał”, powiedziałby na koniec: to pan, panie Sakiewicz, jest Janem Adriańskim! W życiu nie musi być tak samo;)
Jak podało BBC w Southampton mężczyzna trzymający flagę Anglii próbował otoczyć grupę antyimigracyjnych demonstrantów. Funkcjonariusze powalili go na ziemię i wyprowadzili. Cóż, pojedynczy biali rasiści rosną w siłę :)

Fala protestów anty-imigracyjnych rozlewa się po Wielkiej Brytanii. Zaczęło się od mordu Rwandyjczyka na trzech dziewczynkach, o czym pisał Patryk Patey.

Akcja brytyjskiej policji, polegająca na wyłapywaniu białych i niezauważaniu kolorowych, nie przynosi uspokojenia sytuacji. Atakowane są hotele, w których przebywają migranci, na przykład w Rotherham. To tam przed 10 laty dochodziło do masowego wykorzystywania nieletnich dziewczynek przez migrantów z Pakistanu, a lokalne władze udawały, że nie widzą.

Metody policji i władz brytyjskich nie zmieniły się. W jedyną dopuszczalną narrację – klękania przed ludnością kolorową i przepraszania za grzechy białych przodków – wpisują się również mainstreamowe media, z szacowną BBC na czele. Poprawność polityczna przynosi czasem efekt komiczny. Oto próbka:  

Natomiast w Southampton zauważono około 10 demonstrantów sprzeciwiających się imigrantom, a policja starała się rozdzielić ich od kontrmanifestujących. BBC przekazało, że zatrzymana została jedna osoba. „Mężczyzna trzymający flagę Anglii próbował otoczyć grupę antyimigracyjnych demonstrantów. Funkcjonariusze powalili go na ziemię i wyprowadzili”

(za: https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-protesty-zalewaja-wielka-brytanie-tysiace-osob-na-ulicach,nId,7752990)

Przeczytaliście ze zrozumieniem ostatnie zdanie? Pojedynczy mężczyzna z flagą Anglii próbował otoczyć grupę osób. Rozumiem, że bez interwencji policji mogłoby mu się to udać😉.

Śmiałek chciał sam jeden otoczyć co najmniej kilka osób. Gdyby ten fortel się powiódł, niechybnie trafiłby do Księgi Rekordów Guinnessa. Możliwe, że to flaga Anglii dodała mu animuszu i pewności siebie. I tylko sprawna akcja policji zapobiegła pobiciu rekordu. 

Wyspa ma swoje problemy rasowe … i logiczne, ale to jej problem. Dużo bliżej nam do Francji i Niemiec, w których problem również nabrzmiewa. Z racji przyjętego przez Unię Europejską paktu migracyjnego, Polska może za mieć chwilę takie same problemy. Oby, nie. 

Teoretycznie nic nam nie grozi z powodu niższego poziomu życia i socjalu. Nie jesteśmy wymarzonym krajem docelowym dla migrantów, chcących poziomu najwyższego, a nie biedowania. Jednak gdy zostaniemy zmuszeni do utrzymywania migrantów na poziomie europejskim/niemieckim, sytuacja zmieni się diametralnie. Staniemy się dla migrantów miejscem bardzo atrakcyjnym.  

Ratunkiem dla Wielkiej Brytanii mogą okazać się pojedynczy, rezolutni mężczyźni z flagą. Mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej. Co uratuje nas?

Jan Azja Kowalski

PS. Znajomy przypomniał mi scenkę z lat 80-tych. Po demonstracji na Wawelu ze szczekaczek ZOMO popłynął komunikat:  Milicja Obywatelska wzywa do rozejścia się! Na rogu Stradomskiej i Westerplatte stał samotny mężczyzna. Z ZOMO-wskiej nyski rozległ się głos: obywatelu, was to też dotyczy! 😊

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja