Rosyjskie zasoby kadrowe w Europie

Data

Strona głównaABCRosyjskie zasoby kadrowe w Europie

Polecamy w dziale

Mickiewicz … Włada Mickiewicz

Włada ma 20 lata i studiuje w Polsce. Jest Polką z Białorusi, półsierotą. Przez uniwersytecką biurokrację nie dostała akademika. Nie może również liczyć na stypendium socjalne, bo otrzymała stypendium dla studentów zagranicznych.

Polityka węgierska po napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę (2)

Węgierskie media przekonują, że mimo mało lojalnej postawy Budapesztu wobec Ukrainy i sojuszników z NATO, NATO obroni Węgry. Nawet wojska rosyjskie na przyszłej granicy to nie problem. Węgry mają 13000 żołnierzy zdolnych do walki!

Polityka węgierska po napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę (1)

Krótkoterminowy zysk przesłania Węgrom refleksję nad zagrożeniem dla całej Europy Środkowej, gdyby Rosja pokonała Ukrainę. Hazard polityczny uprawiany przez rząd Viktora Orbána może się kiedyś obrócić przeciwko samym Węgrom.
Największym bogactwem naturalnym Moskwy, poza ropą i gazem, jest rosyjska agentura ulokowana w strukturach władzy państw demokratycznych. Rosjanie mogą zorganizować pożar w amerykańskim terminalu LNG, strajk lub wymienić premiera.

Budowana przez dziesięciolecia sowiecka agentura w państwach demokratycznych jest obok surowców energetycznych największym „bogactwem naturalnym” kagiebowskiej mafii rządzącej Rosją.

Niewątpliwie świadomość posiadania „zasobów kadrowych” w kluczowych miejscach decyzyjnych krajów demokratycznych i unijnej administracji była jedną z ważnych przesłanek, która skłoniła Władimira Putina, aby właśnie teraz podjąć próbę „wyrzucenia na śmietnik historii” zachodnich demokracji (a także chrześcijańskiej cywilizacji).

W Wielkiej Brytanii ukazał się bulwersujący raport, w którym stwierdzono, że rząd jest „chronicznie i systemowo” niezdolny do przeciwdziałania rosyjskiej infiltracji. Okazało się także, że wielu członków Izby Lordów ma biznesowe powiązania z rosyjskimi przedsiębiorcami, lub wręcz ma swoje biznesy w Rosji.

Zachodnia demokracja jest bezzębna, bo brakuje narzędzi prawnych, by się bronić.

Zdaniem Anatolija Golicyna najważniejszą kwestią jest to, czy w miarę szybko znajdą się ludzie zdający sobie sprawę z destrukcji systemu władzy na Zachodzie i zorientują się w mistyfikacji „pierestrojki”. Sądzi on, że taki punkt w końcu nastąpi, ale wtedy może już być za późno.

Rosjanie są w stanie zorganizować pożar w amerykańskim terminalu LNG i strajk związków zawodowych na platformach wiertniczych w Norwegii, ale ich siłę sprawczą najlepiej widać w „polityce kadrowej” czyli zdolności do skutecznego promowania miłych sobie polityków.

Współinicjatorka Trójmorza, blisko współpracująca z Polską prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarovic, po 5 latach urzędowania przegrała wybory ustępując miejsce prorosyjskiemu socjaldemokracie Milanovicowi, który później dał się poznać jako przeciwnik przyjęcia do NATO Szwecji i Finlandii.

Premier Słowenii Janez Jansa był niemiły wobec Federacji Rosyjskiej – najpierw wydalił 33 rosyjskich dyplomatów, a później pojechał do Kijowa w towarzystwie premiera Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego na wyprawę nazwaną przez polskie media „błazenadą Kaczyńskiego”. Wówczas premierzy byli pierwszymi zagranicznymi dyplomatami, którzy pojawili się w stolicy Ukrainy, gdy miasto otoczone było z trzech stron przez wojska rosyjskie. Jednak Jansa wypadł z polityki, bo w najbliższych wyborach, na dwa tygodnie przed rozpoczęciem kampanii wyborczej powstała nowa partia o nazwie Ruch Wolności pod przywództwem Roberta Goloba i właśnie jemu elektorat powierzył kierowanie krajem.

Największym politycznym zwycięstwem Rosji było jednak ustąpienie Borisa Johnsona – polityka najbardziej zdecydowanie popierającego Ukrainę. Jako pretekstu do ataków na niego użyto nieformalnych spotkań w ogrodach urzędu premiera w czasie obowiązywania lockdownu. Ktoś te spotkania organizował, ktoś dokładnie dokumentował i nagłośnił sprawę w mediach. Ponoć na jednym spotkaniu doszło do bójki, na innym ktoś nadużył alkoholu i zwymiotował.

Niechętne Johnsonowi telewizje BBC i Sky News „grzały” temat miesiącami. Pokazują m.in. sondy uliczne, w których przechodnie zgodnym chórem wyrażali opinie: „powinien odejść”, „zawiódł zaufanie” itp. W wyniku dochodzenia kryminalnego ukarano winnych grzywnami, powołano specjalną komisję rządową w celu wyjaśnienia nieprawidłowości, a w końcu zgłoszono względem premiera wotum nieufności, które Johnson w głosowaniu przetrwał. Nie przetrwał natomiast kolejnego zarzutu – nominacji polityka, który molestował mężczyzn.

W wyniku upadku rządu Mario Draghiego, oprócz miłego sowietom chaosu w dużym europejskim państwie, Włochy wstrzymały pomocy wojskową dla Ukrainy.

Jak dotąd nie udało się Rosjanom obalić polskiego rządu, ale prace trwają.

Jan Martini

Ostatnie wpisy autora