Henryk Krzyżanowski, O Smoleńsku i racji stanu

Data

Polecamy

Jerzy Targalski, Sylogizm i prymitywizm. O działaniu à la Korwin-Mikke

Prymitywny sylogizm stał się w czasach ignorancji i skretynienia podstawowym sposobem rozumowania, zwłaszcza ludzi młodych.

Między wrony

Mamy szansę wybić się na prawdziwą niezależność od Niemiec i Rosji.

Argument

I pomyśleć, że ktoś potrafi jeszcze przewyższyć intelektem nawet samą posłankę Jachirę!
Wiosna w Smoleńsku wciąż ta sama. Choć bomby lecą niedaleko. Ale już można mówić „zamach” i ucichł już smoleński rechot. Pancernej brzozy z baśni MAK-u nikt, kto rozsądny, dziś nie kupi. Trudniej duraczyć jest Polaków, odkąd swe sfory spuścił Putin. Może to korzyść i nadzieja z krwawego Ruskich bałaganu, że, rzecz to nie tak częsta […]

Wiosna w Smoleńsku wciąż ta sama.
Choć bomby lecą niedaleko.
Ale już można mówić „zamach”
i ucichł już smoleński rechot.

Pancernej brzozy z baśni MAK-u
nikt, kto rozsądny, dziś nie kupi.
Trudniej duraczyć jest Polaków,
odkąd swe sfory spuścił Putin.

Może to korzyść i nadzieja
z krwawego Ruskich bałaganu,
że, rzecz to nie tak częsta w dziejach,
spotka się prawda z racją stanu?

Lecz, nim „Kochajmy się” ktoś zagra,
jednak zapytać się wypada:
Czy podpadają pod paragraf
głupota? podłość? Tak jak zdrada?

To byłby błąd przypisać wszystko
z Kremla z kamienną twarzą zbójcy.
Ktoś przecież knuł z nim tu nad Wisłą.
Byli seryjni samobójcy…

Jest sporo spraw do rozliczenia.
Potrzebne będą miejsca w tiurmie.
Osądzi sąd, lud niech ocenia,
kto zdrajcą był, kto tylko durniem.

Nie mamy czasu nazbyt wiele,
a ciągle nie brak Moskwy fanów.
Tym bardziej trzeba działać śmiele.
Pokazać prawdę – RACJĄ STANU.

Ostatnie wpisy autora