Pyrrusowe zwycięstwo sił proeuropejskich w Mołdawii

Strona głównaPolitykaPyrrusowe zwycięstwo sił proeuropejskich w Mołdawii

Polecamy w dziale

Nowa partia Mateusza Morawieckiego? – nareszcie

Rząd Morawieckiego zlikwidował 14 kopalń węgla kamiennego (rząd Tuska 5). Zgodził się na realizację Zielonego Ładu, na  „kamienie milowe” w ramach KPO (Next Generation Found) – projektu zniszczenia starej Europy w celu powołania nowej. Jego rząd był jedynie wysuniętą na wschód placówką globalistów

Wybrane z tygodnia

KE planuje satelitarną kontrolę prędkości aut w UE - na skutek satelitarnej ingerencji auta kierowców same mają zwalniać. Analizowany jest już odpowiedni system, który łączy GPS, satelity i kamery. Po wykryciu przekroczenia prędkości, komputer pokładowy auta sam ograniczałby prędkość.

Wybrane z tygodnia

Polska. Prokuratura oczyściła polityków rządzącej Koalicji z zarzutów o „zamach stanu”. Umorzono też wątek rzekomych nacisków na marszałka Sejmu, by ten nie dopuścił do zaprzysiężenia prezydenta Nawrockiego. Stwierdzono brak dowodów.

Prawica wygrywa w Ameryce Łacińskiej

Wraz ze zwycięstwem Abelarda i Keiko Ameryka Południowa coraz bardziej przechyla się w prawo. Już ponad połowa państw Ameryki Łacińskiej jest rządzona przez partie lub polityków prawicowych. Trend zapoczątkowany przez argentyńskiego Trumpa, Javiera Milei, nabiera rozpędu.
Maia Sandu zdobyła 42% głosów, a jej główny rywal Alexander Stoianoglu 26%. Wydawałoby się, że to Sandu jest bliższa fotela prezydenckiego. Jednak to Stoianoglu może liczyć na głosy pozostałych, również prorosyjskich kandydatów. Dlatego wynik wyborów nie jest pewny.

Pyrrusowe zwycięstwo sił proeuropejskich – tak można określić wynik wyborów prezydenckich w Mołdawii oraz referendum w sprawie wpisania do konstytucji dążenia do integracji z UE.

Pierwszą turę wygrała urzędująca prezydent Maia Sandu, faktyczna liderka obecnie rządzącej Mołdawią, prozachodniej i liberalnej partii PAS.  Zdobyła około 42% głosów, podczas gdy jej główny rywal Alexander Stoianoglo, kandydat prorosyjskiej Partii Socjalistycznej uzyskał 26%. To oni zmierzą się w drugiej turze.

Sandu czeka poważne wyzwanie, bowiem może stanąć przeciwko zjednoczonemu blokowi zwolenników współpracy z Rosją oraz tych, którzy opowiadają się za polityką równowagi i neutralności. Jest ich znacznie więcej, dlatego zwycięstwo, które wcześniej wydawało się niemal pewne, może jej się wyślizgnąć z rąk.

Problemem Sandu jest to, że w zasadzie nie ma skąd wziąć nowych wyborców. Już teraz udało jej się zmobilizować zdecydowaną większość mołdawskiej diaspory, co dało 10% wszystkich głosów. Jej frekwencja w tych wyborach była rekordowa. Głosującą zwykle na kandydatów proeuropejskich diaspora przesądziła o ostatecznym sukcesie referendum, które w obrębie samej Mołdawii było porażką.

Wszyscy pozostali kandydaci, których było 10-ciu, to reprezentanci opcji prorosyjskiej w różnych wariantach. Zatem Sandu nie może liczyć w drugiej turze na ich głosy.

Warto przy tym wspomnieć, że w zbuntowanej, separatystycznej i nieuznawanej przez żadne państwo Republice Naddniestrza, którą zamierza w pierwszej kolejności po wygranych wyborach odwiedzić Stoianoglo, stacjonuje około 1,5 tysiąca żołnierzy rosyjskich.  W sąsiadującej z Mołdawią Ukrainie toczy się wojna, co przypomina, że zagrożenie rosyjskie nie jest wcale odległe. 

Moskwa z uwagą przygląda się temu, co dzieje się w Kiszyniowie. Po ogłoszeniu wyników wyborów rzecznik Kremla Pieskow stwierdził, że wybory były sfałszowane i Rosja ich nie uzna. Brzmi to tym bardziej niepokojąco, ponieważ Rosjanie przeszkolili w obozach w Serbii oraz Bośni i Hercegowinie setki ludzi mających siać zamęt w Mołdawii. Przekupili nawet 300 tysięcy Mołdawian za pośrednictwem skazanego zaocznie na 15 lat skorumpowanego biznesmena i oligarchy Ilana Șora, który wyprowadził z mołdawskich banków około miliarda dolarów.

W obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, Zachód a w szczególności UE, musi okazać solidarność i wspierać władze w Kiszyniowie, które zmagają się z poważnymi problemami strukturalnymi mogącymi rzutować na ostateczny wynik wyborów.

Jeśli nie uda się przekonać zwykłych Mołdawian do tego, że Zachód jest bardziej atrakcyjny od Rosji, rosyjska strefa wpływów poszerzy się o kolejny kraj, a Moskwa będzie mogła wzmocnić presję na inne państwa regionu.

Patryk Patey

Patryk Patey
Patryk Patey
Błędny rycerz w służbie dobra, piękna i prawdy. Czarodziej wierzący w magiczną moc Słowa. Piewca cywilizacji indoeuropejskiej. Miłośnik życia, kobiet, wina, dobrego jedzenia, historii i sztuki. Fanatyczny patriota. Wróg hipokryzji, zakłamania i podłości. Polak.

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja