Trzy rzeczy potrzebne do prowadzenia wojny: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze

Strona głównaPolitykaTrzy rzeczy potrzebne do prowadzenia wojny: pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze

Polecamy w dziale

Prawica wygrywa w Ameryce Łacińskiej

Wraz ze zwycięstwem Abelarda i Keiko Ameryka Południowa coraz bardziej przechyla się w prawo. Już ponad połowa państw Ameryki Łacińskiej jest rządzona przez partie lub polityków prawicowych. Trend zapoczątkowany przez argentyńskiego Trumpa, Javiera Milei, nabiera rozpędu.

Wybrane z tygodnia

Komunistyczna Kuba wprowadza elementy wolnego rynku do socjalistycznej gospodarki. W tym prywatyzację państwowych firm, dopuszczenie prywatnych banków. Możliwa będzie sprzedaż własności państwowej i prywatnej krajowym i zagranicznym firmom i osobom. To największy zwrot od rewolucji 1959 roku

Rewolucja Flamingów w Albanii

Ponad 200 tysięcy osób wzięło udział w sobotnich demonstracjach skierowanych przeciwko skorumpowanemu establishmentowi, rządzącemu Albanią od upadku komunistycznej dyktatury wiosną 1991 roku. Plan wykupienia przez katarski holding rozlewisk Wjosy, gdzie żerują flamingi, tylko dolał oliwy do ognia.

Wybrane z tygodnia

Ukraińskie drony przeprowadziły zmasowany atak na Moskwę, ponownie trafiając m.in. w rafinerię Gazpromu Kapotnia. Atak wywołał panikę mieszkańców, a miasto sparaliżowały wielokilometrowe korki. Rosjanie publikują nagrania z dronami i kłębami dymu nad miastem, krytykując bezradność obrony.
Pieniądze dla walczącej Ukrainy i ogromne straty finansowe dla Rosji, to najlepszy sposób na wygranie wojny. Gdy skala pomocy wzrośnie z 13,6 mld do 136 mld dolarów, a straty Rosji przekroczą 1 bilion, Ukraina obroni niepodległość

To nie ja, to Napoleon Bonaparte powiedział😊

Wczorajsza decyzja Kongresu USA o pomocy finansowej dla Ukrainy w kwocie 13,6 mld dolarów wpisuje się w tę prawdę. Gdy skala pomocy wzrośnie do 136 mld, a straty Rosji przekroczą 1 bilion dolarów, Rosja przegra tę wojnę.

Pieniądze dla walczącej Ukrainy i ogromne straty finansowe dla Rosji, to  najrozsądniejszy w tej chwili sposób na wygranie wojny. Na pokonanie Rosji.

Dlatego cieszy pomoc amerykańska, obejmująca również embargo na surowce finansujące prowadzenie wojny przez Rosję i zasmuca brak zrozumienia tego faktu przez Niemcy. Bo bogaci Niemcy zapłaciliby chwilowo więcej za gaz, co dał do zrozumienia prezydentowi Zełeńskiemu kanclerz Scholz. Za taką postawę Niemcy jeszcze zapłacą.

Pieniądze będą wykorzystane na cele wojskowe i humanitarne. Powinny być przeznaczone również na zintensyfikowanie działań informacyjno-propagandowych na terenie Rosji. Bez dotarcia z prawdą na temat rosyjskich zbrodni wojennych dokonywanych na Ukrainie przez rosyjskich żołnierzy, nie zmienimy nastawienia zwykłych Rosjan. Gdy dodatkowo zaczną odbierać trumny swoich synów i pokażemy im zwłoki ich dzieci pozostawione na polu bitwy, załamie się skuteczność reżimowej propagandy. Zniknie też strach przed represjami tajnych służb. Tak było przecież z wojną w Afganistanie i matkami zabitych żołnierzy.

Nie sugerujmy się oficjalną rosyjską propagandą, jakoby 90% Rosjan popierało Putina i jego aktualną napaść na Ukrainę. W państwach totalitarnych zaraz po upadku reżimu okazuje się, że 90% mieszkańców było mu przeciwne. Tak samo będzie, gdy Putin straci władzę.

Najgłupszy w tym momencie pomysł, co wykrzykuje również polska partia wojujących staruszków, to bezpośrednie wojskowe zaangażowanie się NATO. Takie działania wzmocniłyby kremlowski reżim, zjednując mu rzeczywiste społeczne poparcie w obronie Matuszki Rosiji. 

A nam wszystkim zafundowały wieloletnią wojnę.

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora

Nowa Konstytucja