back to top
More

    Polskie MIG-29 dla Ukrainy? Tak, ale – bardzo mądra decyzja polskich władz

    Strona głównaPolitykaPolskie MIG-29 dla Ukrainy? Tak, ale – bardzo mądra decyzja polskich władz

    Polecamy w dziale

    44% – wybory samorządowe są nieważne! :)

    44% w II turze to podważenie przez wyborców legalności systemu. Czas tę patologię odrzucić i zaproponować normalność – oddolny system zarządzania naszymi gminami i państwem - naszymi pieniędzmi.

    Tarcza niemiecka, głupota naszych elit i propaganda

    Niemcy proponują Europie swoją tarczę ochronną. Proponują, bo przez kilkadziesiąt lat podbiły Europę swoją gospodarką. A teraz chcą to zaklajstrować politycznie i militarnie, co przestaje być śmieszne.

    Partie wygrywają – Polska przegrywa

    Po euforii z października 2023 i oczekiwaniu na czasy pizzy i coli lajt, a wróciły ubeckie zmory, nie pozostało nic. Tylko 51,5% głosowało. Gdy nastąpi spadek poniżej 50%, zawali się zły system zarządzania Polską.

    Zestrzelmy wreszcie jakąś rakietę!

    Kolejna rosyjska rakieta, która wleci na terytorium Polski, spadnie na mało zaludniony skrawek Polski. Dlatego, że nie zestrzeliliśmy tej. Rosjanie testują nasze tchórzostwo. Nie przestaną, jeżeli nie zrobimy im bum!
    Z polskiego punktu widzenie samodzielne wchodzenie w wojnę rosyjsko-ukraińską byłoby absolutnie nieodpowiedzialne. Jeżeli mamy walczyć z Rosją, to tylko jako część NATO. A Ukrainie i Ukraińcom pomagajmy tak, jak to robimy obecnie.

    Od kilku dni toczy się rozgrywka o to jak wciągnąć Polskę do wojny z Rosją. Zasugerował to prezydent Ukrainy, dając do zrozumienia, że nie ma już granicy pomiędzy Ukrainą a Polską. A w niedzielę sam sekretarz stanu USA Antony Blinken oznajmił, że Polska może przekazać swoje samoloty MIG-29 Ukrainie. A w zamian USA przekażą Polsce swoje.

    O co w tym wszystkim chodzi?

    Wydaje się, że obecna administracja amerykańska traktuje obecną sytuację na Ukrainie jak klasyczną wojnę zastępczą prowadzoną z Rosją.

    Ukraińcy pokazali swoją determinację i zdolność do obrony. Możliwość pokonania Rosji na jej terytorium wpływu, dodatkowo podniosło wagę tej wojny dla Stanów Zjednoczonych w rywalizacji mocarstw.

    Ale USA nie chcą bezpośredniej wojny z Rosją, same i jako NATO, bo to groziłoby III wojną światową. Dlatego próbują wciągnąć w nią Polskę, sugerując podjęcie samodzielnej decyzji.  (Wcześniejszy sojusz Wielka Brytania-Ukraina-Polska był do tego przygrywką.)

    Z punktu widzenia amerykańskiego jest to  próba, która może przynieść USA same korzyści – osłabienie wroga i powiększenie strefy wpływu. Ukraina w roli sojusznika USA (i Wielkiej Brytanii) w Europie skutecznie osłabia, a wręcz uniemożliwia podział Europy pomiędzy Niemcy i Rosję.

    Z punktu widzenia ukraińskiego wciągnięcie Polski do bezpośredniej obrony własnego państwa jest również ze wszech miar pożądane i rozsądne. I takiej ukraińskiej próbie nie należy się dziwić.

    Z polskiego punktu widzenia samodzielne wchodzenie w tę wojnę byłoby absolutnie nieodpowiedzialne.

    Ewentualne skutki mogłyby być dla naszego państwa tragiczne. Nie jesteśmy w tej chwili na tyle silni, żeby taką politykę i wojnę prowadzić. Pomagajmy Ukrainie w każdy możliwy humanitarny sposób i nieoficjalny wojskowy. Tak jak to robimy obecnie.

    Zatem wtorkowej decyzji polskich władz – o  gotowości przekazania wszystkich MIG-29 do dyspozycji USA i NATO – można  tylko przyklasnąć. Jeżeli mamy walczyć z Rosją, to tylko jako element składowy NATO.

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja