More

    Ugoda perejasławska

    Strona głównaHistoriaUgoda perejasławska

    Polecamy w dziale

    Konfederacja barska

    29.02.1768 w Barze na Podolu w obronie "wiary i wolności" zawiązana została konfederacja, przeciw Rosji i królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu. Była to ostatnia konfederacja szlachecka, ale też pierwsze powstanie narodowe

    24.02.1953 – komuniści mordują generała Augusta Fieldorfa „Nila”

    24.02.1953 roku w więzieniu na Rakowieckiej został zamordowany generał August Emil Fieldorf "Nil". Urodził się on 20.03.1895 roku w rodzinie krakowskiego kolejarza. Był wnukiem pochodzącego z Moraw sierżanta armii austriackiej.

    Białoruska Armia Narodowa

    23.02.1920 roku przedstawiciele Rzeczypospolitej Polskiej i Białoruskiej Republiki Ludowej podpisali w Rydze umowę - Białoruska Armia Narodowa pod wodzą St. Bułak-Bałachowicza miała walczyć ze wspólnym wrogiem, z Rosją Sowiecką.

    Koronacja Zygmunta Augusta na króla Polski

    20.02.1530 roku odbyła się koronacja 10-cio letniego Zygmunta Augusta, syna Zygmunta I i Bony Sforzy, na króla Polski. Jedyna w historii Rzeczpospolitej koronacja za życia urzędującego króla. Na nim wygasła dynastia Jagiellonów.
    Po 5 latach wyniszczającego powstania Chmielnickiego przeciw Koronie, 18 stycznia 1654 miało miejsce wydarzenie, które przeszło do historii jako ugoda perejasławska. Kozacy oddawali się pod opiekę cara, nieświadomi co ich czeka.

    Po 5 latach wyniszczającego powstania Chmielnickiego przeciw Koronie, 18 stycznia 1654 miało miejsce wydarzenie, które przeszło do historii jako ugoda perejasławska. 

    Ugoda oddawała utworzony przez Chmielnickiego Hetmanat pod „opiekę” cara, a Ukrainę pod protekcję Rosji. Stanowiła pretekst do najazdu na Rzeczpospolitą, który miał miejsce kilka miesięcy później. Car Aleksy z dynastii Romanowów oficjalnie zobowiązał się do powiększenia rejestru kozackiego do 60 tys., utrzymania w mocy wszelkich przywilejów (w szczególności nadań ziemskich) starszyzny kozackiej oraz uznania autonomii Ukrainy (ale bez możliwości prowadzenia własnej polityki zagranicznej, w szczególności wojen). W zamian jednak żądał bezwzględnego podporządkowania, w tym cerkwi kijowskiej, uznającej wcześnej zwierzchność Konstantynopola, a nie Moskwy i wprowadzenia do Kijowa swojego garnizonu. Kozacy mieli być odtąd poddanymi cara.

    Buntowników reprezentował hetman Bohdan Chmielnicki, zaś Rosjan poseł Wasyl Buturlin. 

    Pierwszy zgrzyt nastąpił kiedy obie strony miały zaprzysiąc postanowienia traktatu. Buturlin oświadczył, że car jako samodzierżca nie składa obietnic swoich poddanym i lekceważąco zbywał wszelkie głosy sprzeciwu. Chmielnicki oburzony arogancją dyplomaty opuścił cerkiew, w której miała odbyć się ceremonia i udał się na naradę ze starszyzną kozacką. 

    Ostatecznie postanowiono ustąpić i jednostronnie zobowiązać się do respektowania postanowień ugody. 

    Dlaczego? Analizując przebieg powstania, trzeba stwierdzić, że bunt znalazł się w martwym punkcie. Po początkowych, błyskotliwych zwycięstwach, przyszedł kubeł zimnej wody, gdy okazało się, że nawet osłabiona Rzeczpospolita jest potężnym przeciwnikiem, a Tatarzy nie są wiarygodnym sojusznikiem. Wszelkie próby porozumienia z Koroną były sabotowane przez obie strony, wszelkie ustępstwa wymuszone przez przegrane bitwy, natychmiast po bitwie zwycięskiej były odwoływane.

    Jednocześnie wiedza kozaków o Rosji była niewielka. Wiedzieli oni, że zamieszkują ją Rusini posługujący się podobnym językiem i wyznający wiarę prawosławną. Jednocześnie ich obraz Rosji był przestarzały. Kozacy od dekad walczyli w kolejnych wojnach toczonych przez Rzeczpospolitą, a także samodzielnie wyprawiali się przeciw Tatarom i Turkom, lecz nie zdawali sobie sprawy z przemian jakie zaszły w państwie carów. Przystosowani do życia w duchu ideałów republikańskich i wolnościowych (a często wręcz anarchistycznych), nie mieli pojęcia o samodzierżawiu. 

    Nie zdawali sobie sprawy, że wielka smuta dawno już minęła, a Romanowowie z roku na rok wzmacniają swoją pozycję i siłę imperium. Po podboju Syberii mieli teraz apetyt na podbój zachodu, poczynając od osłabionej Rzeczpospolitej. Gdy Kozacy wyszli z propozycją sojuszu, Rosjanie nie mogli przepuścić takiej okazji. Jednocześnie nie mieli zamiaru respektować zawieranych przez siebie umów.  

    Kozacy mieli wkrótce się o tym przekonać i wielu z nich (łącznie z Chmielnickim) zatęskniło za Rzeczpospolitą. Na powrót było już jednak za późno. Wojska rosyjskie wkroczyły na Ukrainę i nie zamierzały się z niej wycofać. Lewobrzeżna Ukraina została na stałe włączona do Rosji. Prawobrzeżna podzieli jej los po przeszło stu latach.

    Kazimierz Grabowski

    Skrócony link:
    https://abcniepodleglosc.pl/p4ou

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja