More

    Non possumus

    Polecamy w dziale

    Simö Häyhä – „Biała Śmierć” Rosjan

    W czasie rosyjskiej agresji na Finlandię (1939–1940), gdy temperatura wahała się od - 20 do - 40 st. C., Simö Häyhä, snajper w białym mundurze, zastrzelił 705 rosyjskich żołnierzy. By nie zostać wykrytym, nie używał celownika optycznego, a w ustach trzymał śnieg.

    Marsz Niepodległości w Krakowie A. D. 2025

    https://www.youtube.com/watch?v=ObsAmFDOf8o

    Piękna piosenka! 11 listopada. Polsko nie umieraj…🇵🇱

    Coraz mniej mamy niepodległości. Flagi i marsze 11 listopada nie zastąpią pozostałych dni w roku, w których nasze elity sprzedają nasze państwo za euro i stanowiska. Cała nadzieja jest jeszcze w nas.

    17 września 1980 r. powstała „Solidarność”

    Nie 31 sierpnia 1980 r., ale 17 września powstał NSZZ "Solidarność", w Morskim Hotelu Robotniczym we Wrzeszczu. Tam obradowali delegaci Międzyzakładowych Komitetów Założycielskich z całej Polski i podjęli decyzję o utworzeniu jednego ogólnopolskiego Związku o strukturze terytorialno-branżowej.
    8.05.1953 r. Episkopat Polski przyjął 25 stronicowy memoriał, krytyczny wobec przemian zachodzących w Polsce, wobec polityki władz komunistycznych w stosunku do Kościoła i katolików. Memoriał kończył się biblijnym "non possumus".

    8.05.1953 r. Episkopat Polski przyjął obszerny, 25 stronicowy memoriał, krytyczny wobec przemian zachodzących w Polsce, a w szczególności polityki władz komunistycznych względem Kościoła i katolików. Memoriał kończył się biblijnym zwrotem: „non possumus”(„nie możemy [zgodzić się]”), skierowanym do władz PRL.

    Była to odpowiedź na łamanie przez komunistów postanowień ugody z 1950 roku i wzmożone represje wobec Kościoła. Bezpośrednią przyczyną był dekret z lutego 1953 roku, który pozwalał państwu obsadzać stanowiska kościelne.

    Prymas Polski Stefan Wyszyński, który wcześniej szukał porozumienia z władzami i gotowy był na daleko idące ustępstwa – z potępieniem antykomunistycznego podziemia i uznaniem tzw. księży patriotów włącznie – tym  razem postanowił stanowczo zaprotestować. Władze aresztowały Prymasa. Pomogły tym samym w budowie jego wizerunku nieugiętego przywódcy duchowego wolnej Polski.

    Po usunięciu przywódcy Kościół uległ i komunistom udało się wprowadzić do niego wielu swoich ludzi; pomimo gróźb ekskomuniki. Jednak zaraz po wypuszczeniu Prymasa, na fali odwilży 1956 roku, podjął się on mozolnego dzieła odbudowy Kościoła. Wywiązał się z tego zadania wzorcowo, dzięki czemu to właśnie Kościół Katolicki był w PRL jedyną oazą wolności. 

    Kazimierz Grabowski

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja