Niemiecki pancernik Olaf Scholz przebija się do Chin

Data

Polecamy

Wszyscy potrafią grać w piłkę nożną, tylko nie my!

Wyszliśmy z grupy po żałosnej grze. Bo Argentyńczycy postanowili nie strzelać nam więcej bramek. Jako kibic i patriota oświadczam: drużyna narodowa w piłce nożnej ośmiesza Polskę. Boimy się walczyć! Kto za to odpowiada? Bagno PZPN

Czy polski węgiel bardziej niszczy Ziemię niż kolumbijski lub gaz … i w czyim interesie?

Przyjmując kolejne europejskie "pakiety" pomocowe zgadzamy się na likwidację polskiej niezależności gospodarczej i politycznej oraz na systemową demoralizację naszej młodzieży przez lgbt+. Jakie zatem będą przyszłe Rzeczpospolite?

Dla Chińczyków wszystko jest wojną! – gen. Robert Spalding: Wojna bez zasad

Po incydencie w Przewodowie ruszyła lawina emocji. A emocje nie służą myśleniu. Osadźmy ten odprysk wojny w szerszym, światowym kontekście - żeby zrozumieć. Pomoże nam w tym dwóch chińskich pułkowników i jeden amerykański generał.
Lepsze jest 10 deko handlu niż kilo roboty - głosi żydowskie powiedzenie. Ale to Niemcy zbudowali na nim potęgę własnego państwa. Handel to 90% ich PKB. Zatem każdy zakaz - jak z Rosją - przekłada się na pozycję Niemiec w świecie.

Lepsze jest 10 deko handlu niż kilo roboty – głosi stare żydowskie powiedzenie. Kto w dzisiejszym świecie jest jego gorliwym wyznawcą? Niemcy. Indywidualnie i grupowo, jako państwo.

Prawie 90% niemieckiego PKB stanowi właśnie handel. Niemcy stoją handlem. Dlatego każde ograniczenie wymiany handlowej stanowi dla niemieckiej zamożności realny problem. Dla interesu państwa niemieckiego również. W roku 2022 ten problem zaczął gwałtownie narastać. W miejsce corocznej 100 mld USD nadwyżki handlowej w okresie ostatnich 30 lat (170 mld w 2021), w połowie bieżącego roku Niemcy odnotowały deficyt, który po dokładnym przeliczeniu okazał się minimalnym plusem. To dlatego niemiecki kanclerz musiał jechać do Chin.

Zakaz handlu z Rosją, wymuszony przez Stany Zjednoczone, już wywołał popłoch w niemieckiej elicie władzy. Możliwe ograniczenia w handlu z Chinami, które nie popierają żadnej ze stron wojny rosyjsko-ukraińskiej (ze wskazaniem na Rosję), mogą oznaczać jedno – upadek strategii geopolitycznej Niemiec.

250 mld dolarów wyniosła wymiana handlowa Niemiec z Chinami w roku 2021. Czyli prawie 10% wymiany z całym światem. 115 mld eksportu i 120 mld importu. Zaledwie 5 miliardów na  minusie. W porównaniu do USA, które zanotowały za rok 2021 400 mld dolarów deficytu (eksport 180 – import 580), wynik niebagatelny.  Przy czym należy pamiętać, że statystyka to tylko trzeci, najwyższy stopień kłamstwa. Większość z zaimportowanych towarów z Chin, zostało potem z zyskiem przez Niemcy reeksportowane do państw trzecich. (Dla porównania wymiana handlowa Polska-Chiny to 41 mld USD i 31 mld naszego deficytu!)

Niemcy zawsze mierzą wysoko. A od bitwy w Lesie Teutońskim, w 9 roku naszej ery, gdzie ich przodkowie pokonali i wyrżnęli legiony rzymskie, są przekonani, że mogą pokonać każdego. Trzy niemieckie Rzesze zostały zbudowane na tym mniemaniu. Jednak właśnie to – niemiecka buta – jest zwykle początkiem ich końca. 

Skoro przypomniałem Las Teutoński (Teutoburski), to poukładajmy wszystko bardziej ogólnie – geopolitycznie. IV Rzesza Niemiecka, czyli Unia Europejska, miała stać się 3. potęgą świata. Dołączyć do dwóch pozostałych potęg, do USA i Chin. To dlatego Niemcy tak dużo w projekt jednej Europy pod własnym panowaniem zainwestowały. Europejski lewar, wsparty surowcowym lewarem rosyjskim, wywindowałby Niemcy na pozycję trzeciego mocarstwa światowego. Już nie tylko gospodarczego, ale też politycznego. Otwarty dla Niemiec ogromny rynek chiński tę pozycję pomógłby zaklajstrować na dziesięciolecia.

„Niewdzięczne” narody i państwa europejskie mogą teraz udawać, że  nie wiedziały, ale Niemcy zaangażowały ogromne środki własne w przekupienie ich elit politycznych. I Niemcom się udało. Opisałem to 10 lat temu, zatem bez fałszywej skromności😊

cz. 3 – Unia Europejska czyli Niemcy biorą wszystko

Niemcy  podbili bez jednego wystrzału cały kontynent. (Brytania to jednak wyspa.) Ale to im nie wystarczyło. Musieli to zwycięstwo ogłosić wszem i wobec, dokręcić ostatnią śrubkę i przyznać sobie ordery.

Na tym właśnie polega teutońska buta, która zawsze gubi Niemców. W swoim totalnym, i perfekcyjnym widzeniu rzeczywistości, Niemcy popełniają największe głupoty. Tak było w przypadku Hitlera. Tak jest teraz w przypadku Olafa Scholza. Mam tylko nadzieję, że trwanie w postanowieniu zwycięstwa za wszelką cenę, tym razem nie przełoży się na śmierć milionów ludzi. Unicestwienie kolejnego projektu Wielkich Niemiec akurat mi nie przeszkadza.

W odróżnieniu od Niemiec, Polska nie ma żadnej strategii państwowej. Również dlatego, że daliśmy sobie wcisnąć rzekomo niemiecką biurokrację do obsługi państwa. Uwierzcie mi, to nie jest niemiecka biurokracja. Niemiecka biurokracja polega na posłusznej służbie urzędników i wszystkich obywateli władzy państwowej. Niezależnie od tego czy jest nią cesarz, czy kanclerz. Polska biurokracja jest jedynie wypierdkiem niemieckiej idei. Służy bezpośrednio partiom i partyjkom, a nie państwu. Pośrednio zaś służy Niemcom, którzy ją nam w postaci Konia Trojańskiego podarowali. A my, durni jak Trojanie, przyjęliśmy ten dar.

Zatem, gdy już zaczniemy liczyć bilans naszego członkostwa w Unii Europejskiej, to do kosztów wliczmy też 1 100 000 (słownie: jeden milion sto tysięcy) niepotrzebnych urzędników. Oni służą wprost Niemcom za nasze pieniądze. Za co najmniej 100 miliardów naszych polskich złotych rocznie bezpośrednio. Plus straty wynikające z ich radosnej twórczości w interesie niemieckiego suwerena. Straty jeszcze większe, bo uniemożliwiające budowę silnego państwa.

Niemcy nauczyli się mądrości od Żydów. Czego my powinniśmy nauczyć się od Niemców, napiszę za tydzień.

Jan Azja Kowalski

PS. Polski GUS podał, że za rok 2021 mieliśmy 20 mld euro nadwyżki w handlu z Niemcami. Niemieckie źródła twierdzą, że to Niemcy miały 9,3 mld euro nadwyżki w wymianie z Polską. Jak to możliwe i to, że profesor Zybertowicz może – w jednej wypowiedzi – mówić prawdę i kłamać, również wyjaśnię😊

 

Jan A. Kowalski
Jan A. Kowalski
Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

Ostatnie wpisy autora