More

    E6 czy sojusz z USA – za kim i za czym się opowiemy?

    Strona głównaFelieton sobotni Jana A. KowalskiegoE6 czy sojusz z USA – za kim i za czym się...

    Polecamy w dziale

    „Streets of Minneapolis”

    Jak było w Minneapolis? Wg Bruce'a Springsteena federalne zbiry króla Trumpa grasowały po domach i zabijały niewinnych. A gdy masz czarną lub brązową skórę, to od razu mogą cię deportować, przyjacielu! Tak możesz opowiadać, gdy masz 76 lat i 1,2 mld dolarów na koncie

    Krajowy System eFaktur – pełna kontrola biznesu i życia

    Kontrola wszystkiego przez państwo nie jest neutralna. Umożliwia ludziom aparatu władzy przejęcie lub zniszczenie naszych firm. Ogranicza wolność, odbiera tajemnicę, stanowi realne zagrożenie dla naszych firm. W ostateczności likwiduje indywidualną przedsiębiorczość i prowadzi do upadku państwa.

    30-tu przeciwko Imperium!

    30-tu Europejczyków przybyło na Grenlandię. Wśród nich Francuzi, Niemcy, Szwedzi i dwóch Norwegów. Na prośbę Danii będą bronić Grenlandii przez amerykańską inwazją. Będą bronić kolonialnego reliktu. Duńskiej własności w Ameryce Północnej.

    USA – najlepsze imperium świata

    Donald Trump położył łapę na bogactwie Wenezueli – przeczytałem ostatnio. Co to znaczy? Amerykanie zainwestują miliardy dolarów i najnowszą technologię w rozwój przemysłu naftowego Wenezueli. Zapłacą za ropę więcej niż Chińczycy. Sami zarobią i pozwolą zarobić Wenezuelczykom. Taki to skandal.
    Nie przypuszczałem, że starą komunę zastąpimy nową. Tak jednak się stało. Niezależnie jak ten nowy system Unii Europejskiej będziemy nazywać, oznacza on jedno, znowu pozbawienie nas wolności osobistej. To jest główna oś sporu europejsko-amerykańskiego – zniewolenie kontra wolność. Co wybierzemy?

    Ostatni popis marszałka Czarzastego pokazał jak blisko jesteśmy upadku jako państwo. Tym bardziej, że nie mógł być bez wiedzy premiera Tuska, co pokazuje jego reakcja. Stronnictwo niemieckie (europejskie) pokazało swoje prawdziwe oblicze i zamiary. 

    Jakie wartości reprezentuje Włodzimierz Czarzasty i dlaczego są one sprzeczne z zasadami Donalda Trumpa?

    Zacznijmy od tego ważniejszego. Donald Trump został wybrany przez naród amerykański na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wcześniej dostał nominację Republikanów, bo wygrał demokratyczne prawybory. To Amerykanie, obywatele, o tym zadecydowali. To głos Amerykanów stanowi o sile jego pozycji. 

    Skąd się wziął Włodzimierz Czarzasty? Z PZPR. Wprost z systemu komunistycznego zniewolenia, czego on sam nie ukrywa, a nawet wydaje się być z tego dumny. Wtedy służył Związkowi Sowieckiemu. Teraz wydaje się służyć komunie europejskiej.

    Nie przypuszczałem kiedyś, że starą komunę zastąpimy nową. Tak jednak się stało. Niezależnie jak ten nowy system Unii Europejskiej będziemy nazywać, oznacza on jedno, znowu pozbawienie nas wolności osobistej. 

    To jest główna oś sporu europejsko-amerykańskiego – zniewolenie kontra wolność. 

    Zniewolenie może na początku wydawać się nawet fajne, zwłaszcza jak mamy za nie płacone. Świadomość, że to nie są darmowe pieniądze przychodzi z czasem, gdy trzeba je spłacać. Najczęściej spłata spada na innych i na to liczą przekupni politycy – to ich wyborcy będą spłacać niekorzystne  zobowiązania. 

    Elita niemiecka przekupiła większość polityków nowych państw, które przystąpiły do Unii po wycofaniu się Sowietów. Przekupiła wcześniej polityków hiszpańskich, portugalskich i greckich. Niemiecka elita władzy stworzyła idealny system korumpujący polityków biedniejszych państw. Wykorzystała w tym celu system odgórnego finansowania. Od tej pory politycy innych państw reprezentują interesy niemieckie. Polscy politycy również. 

    Po pierwsze, zaakceptowali ten system. Uznali, że jest on najlepszy, że każdy inny byłby nieszczęściem dla Polski, że oznaczałby anarchię. Ulegli złudzeniu, że w ramach tego odgórnego  systemu zarządzania mogą coś ugrać. Ten europejski (niemiecki) sposób zarządzania państwem miał zapewnić Polsce dobrobyt i bezpieczeństwo.

    Teraz będziemy musieli za to zapłacić. Jeżeli szybko nie dokonamy zmiany, to obudzimy się z ręką w nocniku. Ten system drenuje nasze zasoby. Pozbawia nas szansy na rzeczywisty rozwój, a nie pozory rozwoju finansowane ogromnym długiem. Już jesteśmy na skraju załamania się finansów publicznych.

    Wygląda na to, że reformy państwa nie dokonamy przez nadchodzącym kryzysem. Dopiero on, jak w Argentynie (od dawna w G-20), wymusi poważne działania. 

    Co wtedy powinniśmy zrobić? Odchudzić państwo o 1,2 mln urzędników. Zmienić system zarządzania naszymi zasobami z centralnego na oddolny. A przede wszystkim zmienić sposób zbierania podatków. Zmienić nasze państwo na wzór I Rzeczpospolitej, Szwajcarii lub Stanów Zjednoczonych. 

    Jednak żebyśmy mieli taką szansę, musimy utrzymać niepodległość naszego państwa. Szalony pomysł wciągnięcia nas w niemiecką orbitę superpaństwa E6 i współpraca z Chinami przeciwko Stanom Zjednoczonym na pewno temu nie służy. Na pewno nie służy też naszej osobistej wolności.

    Jan Azja Kowalski

    PS. Tym którzy kolportują zdjęcia Donalda Trumpa z jego nieletnimi dziećmi przypomnę, że to jego administracja ujawniła akta Epsteina.

    Jan A. Kowalski
    Jan A. Kowalski
    Jan A Kowalski, rocznik 1964. Od roku 1983 działacz Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, od 1985 redaktor „małej” Niepodległości (ps. Azja Tuhajbejowicz). Autor „Dziur w Mózgu” i „Wojny, którą właśnie przegraliśmy”.

    Ostatnie wpisy autora

    Nowa Konstytucja